Polonia Winnipegu
 Numer 66

             19 marca, 2009      Archiwa Home Kontakt

Wydawca


Bogdan Fiedur
Bogdan Fiedur
 

 

zapisz Się Na Naszą listę


Proszę kliknąć na ten link aby dotrzeć do formularza gdzie można zapisać się na listę dystrybucyjną i w przyszłości otrzymywać biuletyn bezpośrednio od nas.

Aby zapisać się szybko bez wypełniania formularza, proszę wysłać E-mail bez żadnego tekstu poprzez kliknięcie tego linku.

 

 

Przyłącz się

Jeśli masz jakieś informacje dotyczące polskich wydarzeń i chciałbyś albo chciałabyś podzielić się nimi z naszymi czytelnikami, to prześlij je do nas. Mile widziane są wywiady, felietony, zdjęcia i poezja. Proszę informować nas o wszystkich wydarzeniach polonijnych.

 

 

Promuj polonię

Każdy z nas może się przyczynić do promowania Polonii w Winnipegu w bardzo prosty sposób.  Mój apel jest aby dodać dwie linie do waszej stopki (signature) aby zacząć promować Polonijne wydarzenia w Winnipegu kiedykolwiek wysyłamy maila.

Tutaj są instrukcj
e jak dodać stopkę używając Outlook Express.

Kli
knij Tools-->Options --> Signatures

Zaznacz poprzez kliknięcie
Checkbox gdzie pisze

Add signature to all outgoing messages


W pole gdzie jest napisane Edit Signature proszę wpisać.

Polonijny link Winnipegu
http://www.polishwinnipeg.com

albo

Polish Link for Winnipeg
http://www.polishwinnipeg.com


Po tym kliknij Apply

I to wszystko. Od tej pory będziemy promować polskie wydarzanie w Winnipegu automatycznie kiedy wyślemy maila do kogoś. Wszystkie programy mailowe mają taką opcję tzw. signature i sposób jej dodania będzie bardzo podobny do tego co opisałem dla Outlook Express

Polonijny Biuletyn Informacyjny w Winnipegu


INDEX

 

WIADOMOŚCI PROSTO Z POLSKI

Środa, 2009-03-18

Pierwsze masowe zwolnienia w Stoczni Gdynia

Rozpoczęły się pierwsze duże zwolnienia w likwidowanej Stoczni Gdynia. Od dzisiaj zatrudnienie traci ponad 400 stoczniowców. To osoby pracujące zarówno przy produkcji, jak i w administracji.
Dla wielu ludzi jest to rozstanie z zakładem nawet po kilkudziesięciu latach pracy. Odchodzący stoczniowcy podpisują umowę o przystąpieniu do programu zwolnień monitorowanych. Pomoc w znalezieniu nowej pracy ma zapewnić firma Work Service, której udziałowcem jest senator Tomasz Misiak.
Wcześniej stoczniowcy narzekali między innymi na to, że siedziba firmy znajduje się zbyt daleko od stoczni. Jej przedstawiciel Tomasz Wolski poinformował, że od dziś nowe biuro działa na terenie zakładu, co ma ułatwić stoczniowcom kontakt z doradcami.
Za utraconą pracę stoczniowcom przysługuje odszkodowanie w wysokości od 20 do 60 tysięcy złotych - w zależności od stażu pracy.
Kolejne zwolnienia ze Stoczni Gdynia planowane są jeszcze w tym miesiącu. Do końca maja, czyli zakończenia procesu sprzedaży, pracę straci ponad 5 tysięcy osób.
Profesor Jacek Sroka ocenia, że tylko około 50% pracowników zwalnianych ze stoczni w Gdyni i Szczecinie ma szanse na znalezienie pracy. W tym - jego zdaniem - część zwalnianych zapewne znajdzie tylko zatrudnienie czasowe.
Ekspert rynku pracy z Instytutu Spraw Publicznych powiedział, że ich bezrobocie będzie miało charakter strukturalny i nie będzie im łatwo się przekwalifikować z zawodów, które dotąd wykonywali.
IAR

Zaginęły bezcenne archiwa


Zaginęły bezcenne polskie archiwalia, ofiarowane przez emigracyjnego kolekcjonera. Wśród nich m.in. unikatowa korespondencja Ignacego Paderewskiego z Józefem Piłsudskim i Wojciechem Korfantym, alarmuje "Rzeczpospolita".
Gazeta opisuje smutne losy eksponatów, jakie od 1968 r. zbierał mieszkający w USA Stanley Naj. Ich wartość rynkowa to 96 tys. dolarów. Wartość historyczna - jeszcze większa. W 1988 r. kolekcjoner zaczął przekazywać swoje zbiory Polsce.
Eksponaty uznano za tak cenne, iż bazując na nich planowano ufundować ośrodek dokumentacji wychodźstwa polskiego w Pułtusku.
Jako, że pomieszczenia nie były jeszcze gotowe, część zbioru była przechowywana na podwórzu, przykryta plandeką. Część dokumentów została spalona przez jednego z pracowników Domu Polonii.
Ocalała część kolekcji trafiła do Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.
PAP

NBA: 10 PUNKTÓW I 8 ZBIÓREK I POLAKA
Gortat się nie mylił


Znakomity, kolejny już, występ Marcina Gortata w najlepszej koszykarskiej lidze świata. Polski środkowy Orlando Magic w 15 minut zdobył przy 100-procentowej skuteczności 10 punktów, zebrał z tablicy 8 piłek, a podopieczni Stana van Gundy'ego pewnie pokonali Milwaukee Bucks 106:80.
Koszykarze z Orlando przyjechali do robotniczego Milawukee z niedalekiego Cleveland, gdzie przegrali z "Kawalerzystami" 93:97. - Nie mieliśmy kaca. Byliśmy naładowani energią - przyznał po spotkaniu z Bucks trener Magic Stan van Gundy.
W jego ekipie, oprócz Gortata, wyróżnił się Dwight Howard, który do 28 punktów dodał 12 zbiórek. Świetnie wypadł także turecki skrzydłowy Hedo Turkoglu, który był bliski "triple double" - 14 punktów, 10 zbiórek i 7 asyst. W drużynie z Milwaukee najlepiej zaprezentował się Charlie Villanueva, zdobywca 17 punktów.
Podwójny Yao
Najbardziej zacięte spotkanie oglądali kibice w Houston, gdzie "Rakiety" po dwóch dogrywkach pokonały Detroit Pistons 106:101. Znakomity występ zaliczył chiński center Rockets, Yao Ming, który zanotował "double double" - 31 punktów i 15 zbiórek.
Wyniki NBA:
Houston Rockets 106 - 101 Detroit Pistons
Oklahoma City Thunder 96 - 103 Chicago Bulls
Memphis Grizzlies 109 - 111 Denver Nuggets
Milwaukee Bucks 80 - 106 Orlando Magic
New York Knicks 89 - 115 New Jersey Nets
Boston Celtics 112 - 108 Miami Heat
Charlotte Bobcats 104 - 88 Sacramento Kings
Indiana Pacers 85 - 95 Portland Trailblazers
TVN24

Wtorek, 22009-03-17

Prof. Zbigniew Hołda laureatem Nagrody Tolerancji

Prof. Zbigniew Hołda - prawnik, karnista, specjalista praw człowieka, został tegorocznym laureatem Nagrody Tolerancji - poinformowało Stowarzyszenie Lambda.
"Profesor Zbigniew Hołda wielokrotnie występował w obronie praw człowieka - także w obronie mniejszości seksualnych. Nagroda Tolerancji jest wyrazem uznania za całokształt jego działalności" - napisano w uzasadnieniu nagrody.
Prof. Hołda reprezentował przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu Fundację Równości oraz osoby prywatne - członkinie i członków polskich organizacji LGBT(lesbijskich, gejowskich, bi- i transseksualnych), którzy zaskarżyli zakaz Parady Równości w Warszawie w 2005 roku. Sprawa zakończyła się precedensowym wyrokiem, powodującym usunięcie z polskiego prawodawstwa przepisów uniemożliwiających legalne przeprowadzanie pokojowych manifestacji.
Nagroda Tolerancji przyznawana jest przez polskie, niemieckie, francuskie oraz hiszpańskie organizacje LGBT. W Polsce nagroda przyznawana jest przez Lambdę Warszawa i Kampanię Przeciw Homofobii.
Wręczenie nagrody odbędzie się 30 kwietnia w Berlinie. Poprzednimi polskimi laureatami Nagrody Tolerancji byli: Kazimierz Kutz, Piotr Pacewicz i Marzanna Pogorzelska.
PAP

Maria Kaczyńska i prof. Zbigniew Religa odznaczeni

Żona prezydenta Maria Kaczyńska oraz pośmiertnie prof. Zbigniew Religa znaleźli się wśród odznaczonych orderem Ambasadora Rozwoju Profilaktyki Zdrowia w Polsce 2009. Wyróżnienia wręczono na Zamku Królewskim.
Ordery Ambasadora Rozwoju Profilaktyki Zdrowia w Polsce to honorowe odznaczenia przyznawane od pięciu lat przez fundację Akademia Zdrowia i Urody oraz Stałe Przedstawicielstwo ONZ w Polsce. Otrzymują je osoby i organizacje, których działalność przyczynia się do poprawy zdrowia Polaków.
Maria Kaczyńska została wyróżniona "za zaangażowanie na rzecz profilaktyki onkologicznej, poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych w Polsce oraz za działalność na rzecz zapobiegania krzywdzeniu i wykorzystywaniu dzieci, a także za zaangażowanie w problemy ochrony środowiska".
- Nie wiem, czy zasłużyłam na tak wielkie wyróżnienie. Wydaje mi się, że ludzie muszą sobie pomagać, to jest naturalne - powiedziała Pierwsza Dama, odbierając order.
Order przyznano także zmarłemu 8 marca prof. Zbigniewowi Relidzie. - Profesor dowiedział się wcześniej o odznaczeniu i bardzo się ucieszył. Choć nie może być z nami, na pewno towarzyszy nam duchem. Był dobrym człowiekiem, wszystko robił z sercem - powiedziała prezes fundacji Akademia Zdrowia i Urody Bogusława Witer.
Generał brygady - wybitny neurochirurg
Odznaczony został także gen. brygady prof. Jan Krzysztof Podgórski, wybitny neurochirurg. Jak podkreślono w uzasadnieniu, dzięki niemu tysiące pacjentów uniknęło inwalidztwa, mogą teraz żyć i normalnie pracować. - Posłannictwem lekarza jest niesienie pomocy. Mimo wszelkich przeciwności robię to od lat i będę robił dalej, niezależnie od wyróżnień - powiedział.
Wśród uhonorowanych orderem znaleźli się również założycielka i prezes fundacji Polsat Małgorzata Solorz-Żak, ks. prof. Zdzisław Ossowski, Jolanta Banach i dr. Marek Głuchowski.
Podczas uroczystości przyznano także Certyfikaty Uczestnictwa w Akcjach Charytatywnych. Otrzymali je m.in. Ewa Minge, Katarzyna Kanclerz, dr Kamila Padlewska i Roma Madej.
W poprzednich latach orderem Ambasadora Rozwoju Profilaktyki Zdrowia w Polsce uhonorowano m.in. Hannę Gronkiewicz-Waltz i Ewę Błaszczyk.
Fundacja Akademia Zdrowia i Urody zajmuje się promocją zdrowia: organizuje bezpłatne badania, seminaria nt. zdrowia i profilaktyki, szkolenia i konferencje.
PAP

Rusza śledztwo ws. katastrofy budowlanej na Śnieżce

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze (województwo dolnośląskie) wszczęła śledztwo w związku z katastrofą budowlaną Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na Śnieżce.
W obserwatorium załamała się górna część budynku - prawdopodobniej z powodu silnego wiatru, który uszkodził konstrukcję budowli. W wyniku katastrofy nikt nie ucierpiał, bowiem od zeszłego tygodnia obserwatorium pozostaje zamknięte.
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Violetta Niziołek, prokuratura wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić, co było przyczyną tej katastrofy. - Chcemy ustalić, czy część budynku zawaliła się z powodu złych warunków atmosferycznych, czy doszło do zaniedbań lub mamy do czynienia z błędem ludzkim - mówiła Niziołek.
Tymczasem jak powiedział powiatowy inspektor nadzoru budowlanego z Jeleniej Góry Jacek Radwan, została powołana komisja, która zbada przyczyny katastrofy. - Nie potrafię powiedzieć, kiedy będą znane wyniki, bowiem dotarcie do obserwatorium w tych warunkach atmosferycznych jest niemożliwe - mówił inspektor.
Rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Łukasz Legutko pytany, kiedy ostatnio były prowadzone w obserwatorium prace remontowe, powiedział, że latem zostały wymienione wszystkie okna oraz przeprowadzono konserwację konstrukcji stalowych.
Wcześniej inspekcja złożona z przedstawicieli IMGW oraz rzeczoznawców Politechniki Wrocławskiej weszła na Śnieżkę, dokonała inspekcji i stwierdziła złamanie się dysku górnego, którego połowa zsunęła się w dół opierając się na śniegu. IMGW wystąpiło o zamknięcie dojścia na szczyt Śnieżki. Obserwacje IMGW zostały wstrzymane do odwołania.
Do pęknięcia ścian, sufitu oraz uszkodzenia podłogi doszło w miniony czwartek wieczorem, prawdopodobnie z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Tego dnia wiał silny wiatr - 140 km na godzinę, był mróz. Przebywający w obserwatorium pracownicy oraz osoby z restauracji, w sumie siedem osób, opuściły budynek i zeszły poniżej szczytu.
- Z całą pewnością nie doszło na Śnieżce do tąpnięcia. Uszkodzenia powstałe w budynku to raczej efekt trudnych warunków atmosferycznych i bardzo silnego wiatru - powiedział kierownik Centrum Zarządzania Kryzysowego Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, Robert Korzeniowski.
Dyżurny ratownik z Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze przypomniał, że szlaki prowadzące na Śnieżkę są zamknięte. W górach panują obecnie trudne warunki, wieje silny wiatr, a w całych Karkonoszach obowiązuje III stopień zagrożenia lawinowego w 5-stopniowej skali.
PAP

Poniedziałek, 2009-03-16

Niezwykłe odkrycie pod podłogą bazyliki jasnogórskiej

Pod posadzką bazyliki w Jasnej Górze odkryto kryptę z kamienia wapiennego, a w niej cztery unikatowe trumny, tzw. dłubanki. Do tej pory w Polsce odnaleziono tylko dwa podobne sarkofagi. W wydrążonych w pniach drzew trumnach odnaleziono szczątki czterech osób dorosłych i dziecka - poinformowało biuro prasowe Jasnej Góry.
- Komisja konserwatorska podjęła decyzję o eksploracji trumien dłubanek oraz pobraniu z nich próbek: drewna z kłody trumny i z wieka, płócien z warstwy wierzchniej wraz z masą klejącą, materiałów z odzienia, jak również z dna trumien, jakie znaleziono wewnątrz, zapraw i materiałów zastosowanych w czasie budowy murów oraz samej krypty. Upływ czasu spowodował, że trumny, zwłaszcza ich wieka, zbutwiały i pozostałości drewna trzymają się płóciennej okleiny; zbutwiałe drewno rozpada się - powiedział kustosz jasnogórskich zbiorów wotywnych o. Jan Golonka.
Naukowcy określą teraz, z jakiego gatunku drzewa wykonano trumny, kiedy te drzewa rosły, kiedy zostały ścięte i wykorzystane na trumny. Cennym źródłem do analiz może być też odzież pochowanych osób. Pobrano też materiały DNA, by podjąć próbę określenia, czy osoby spoczywające w krypcie były w jakiś sposób ze sobą spokrewnione.
- Prawdopodobnie trumny te należały do osób bardzo znaczących, i prawdopodobnie była to krypta rodzinna - przypuszcza definitor generalny zakonu paulinów o. Dariusz Cichor.
Po pobraniu próbek ze szczątków znalezionych w krypcie odbyło się nabożeństwo żałobne, a następnie trumny zostały złożone na dotychczasowe miejsce. Zakonnicy dokonali obrzędu sepulture ossium, czyli pochówku kości, który był w dawnych wiekach stosowany wówczas, kiedy wydobywano z podziemi kościelnych ludzkie kości i składano je w jednym miejscu, robiąc tym samym miejsce na kolejne pochówki.
Odkryta krypta jest najstarszą na Jasnej Górze kryptą pochówkową. Z kolei pod posadzką części chórowej bazyliki natrafiono na ziemne pochówki. - Najprawdopodobniej w tym miejscu, gdzie stoi obecnie bazylika, w pierwszym okresie, gdy na to wzgórze przyszli paulini i był tu jeszcze kościół drewniany, musiał być przy nim cmentarz - powiedział o. Golonka.
- Myślę, że dalsze eksploracje na tym terenie powiążą kilka domysłów, sugestii, wątków w jakiś spójny obraz, na podstawie którego będziemy mogli nakreślić wygląd Jasnej Góry z większym lub mniejszym prawdopodobieństwem, sięgający nawet okresu fundacji klasztoru przed 600 laty - uznał o. Cichor.
PAP

IPN: Marcel Marceau był inwigilowany przez SB

Słynny francuski mim Marcel Marceau był inwigilowany podczas swego pobytu w Polsce przez SB - ustalił historyk z IPN dr Sebastian Ligarski.
Jak powiedział dr Ligarski, we wrocławskim hotelu, w którym zatrzymał się Marceau, zamontowano podsłuch, a nawet kamery, które rejestrowały jego zachowanie. Sprawę prowadzono pod kryptonimem "Dyplomata", a mimowi nadano pseudonim "Francuz". Jako pierwsza o sprawie poinformowała TVP Info.
Ligarski, koordynujący projekt badawczy Instytutu "Aparat bezpieczeństwa wobec środowisk twórczych, dziennikarskich, naukowych", wyjaśnił, że trafił na materiały, według których Marceau, wielokrotnie odwiedzający Polskę, był stale inwigilowany przez SB. Służby prawdopodobnie brały pod uwagę możliwość, że mim jest szpiegiem francuskim - ocenił historyk. Według niego, o swoich relacjach z Marceau donosił SB zarejestrowany jako TW założyciel i dyrektor Wrocławskiego Teatru Pantomimy, Henryk Tomaszewski. Tomaszewski napisał także dla służb charakterystykę mima. Ligarski pytany, czy także inni członkowie zespołu donosili na Marceau, powiedział, że były takie przypadki, ale nie chciał ujawnić szczegółów.
Historyk przypomniał, że francuski artysta przyjeżdżał do Polski w latach 60. ubiegłego wieku. Często bywał we Wrocławiu, gdzie kontaktował się z wrocławskimi mimami. Według dokumentów SB, gdy w 1962 r. zatrzymał się w hotelu Monopol, skierowano go do specjalnego pokoju, gdzie zamontowano podsłuch, a nawet kamerę. SB było zaniepokojone szerokim zainteresowaniem mima sprawami polskimi. Próbowano nawet - bez skutku - zwerbować późniejszą żonę Marceau, aktorkę teatru pantomimy Elżbietę Jaroszewicz.
Ligarski zapowiedział, że efekty badań opublikuje w drugiej połowie roku w artykule na temat inwigilacji artystów wrocławskiej pantomimy. Marcel Marceau zmarł we wrześniu 2007 r. w wieku 84 lat. W czasie swojej kariery naśladował całą gamę postaci, m.in. opryskliwego kelnera, pogromcę lwów, szwaczkę. Jego gesty i bogata mimika nadawały im niepowtarzalny charakter. Najbardziej znaną jego kreacją był ubrany w pasiasty podkoszulek i kapelusz z wpiętym czerwonym kwiatem melancholijny klaun Bip.
Za największą swoją inspirację Marceau uważał aktora Charliego Chaplina. Natomiast to właśnie ze skeczu Marceau, zatytułowanego "Chodząc pod wiatr", amerykański gwiazdor Michael Jackson zaczerpnął swój słynny "księżycowy chód". Marceau, właściwie Marcel Mangel, urodził się w 1923 roku w żydowskiej rodzinie w Strasburgu. Podczas II wojny światowej przystąpił do ruchu oporu i pomagał m.in. chronić przed nazistami żydowskie dzieci. Później dołączył do sił zbrojnych Wolnej Francji gen. Charlesa de Gaulle'a. Dzięki doskonałej znajomości języka angielskiego służył jako oficer łącznikowy w wojskach gen. George'a Pattona.
Po wojnie Marceau zapisał się do wyższej szkoły sztuk dramatycznych Charlesa Dullina przy teatrze Sary Bernhardt w Paryżu. Nauki pobierał u samego Dullina i mistrza pantomimy Etienne Decroux. W 1949 roku otrzymał pierwszą nagrodę za swój mimodram. W tym czasie powołał Kompanię Mima Marcela Marceau, jedyny ówczesny teatr pantomimiczny w świecie.
Marceau stawał na deskach teatrów całego globu. Na jego popularność wpłynęły dodatkowo występy w telewizji. W 1978 roku otworzył w Paryżu własną szkołę pantomimy. Za swoją działalność otrzymał order Legii Honorowej. Pełnił także obowiązki Ambasadora Dobrej Woli Organizacji Narodów Zjednoczonych.
PAP

Rozpoczyna się Światowy Tydzień Mózgu

16 marca rozpoczyna się Światowy Tydzień Mózgu. W Polsce w czterech miastach - Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Lublinie - odbędą się wykłady na temat funkcjonowania mózgu. Naukowcy będą też radzić, jak utrzymać go w dobrej formie przez całe życie.
Paweł Boguszewski z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego wyjaśnił w Sygnałach Dnia, że celem akcji jest propagowanie wiedzy o mózgu oraz budowanie społecznej świadomości na temat znaczenia badań układu nerwowego.
Gość Programu 1 Polskiego Radia radzi, abyśmy troszczyli się o higienę pracy umysłowej. Jak podkreślał, ma to ścisły związek z wysiłkiem fizycznym. Badania wskazują bowiem na ścisłe relacje między pracą mózgu a ruchem.
Światowy Tydzień Mózgu jest organizowany na świecie od wielu lat, w Polsce - po raz dwunasty. W tym roku potrwa do 21 marca.Szczegóły na stronie Polskiego Towarzystwa Badań Układu Nerwowego:
www.ptbun.org.pl. IAR

Niedziela, 2009-03-15

Od dziś nowa lista leków refundowanych

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia od dziś obowiązywać będzie nowa lista leków refundowanych. W tym roku zostanie ona zaktualizowana minimum dwukrotnie. Na liście po raz pierwszy znalazł się preparat stosowany w terapii dzieci z ADHD. Niezmiennie refundowane będą natomiast między innymi leki na astmę, chorobę Alzheimera, cukrzycę, gruźlicę, mukowiscydozę, padaczkę czy schizofrenię.
Ważną pozycją na liście refundowanych specyfików będzie lek na ADHD. Zabiegi, aby go tam umieścić, trwały od dawna, bowiem ze względu na jego wysoką cenę wielu rodziców nie stać było, by kupować preparat dzieciom. Dlatego zamiennie stosowano leki psychiatryczne. Tak robiła Pani Marta - mama 14-letniego Krzysztofa. Przy moich zasiłkach 570 złotych były dla mnie niedostępne, chociaż wiem, że działają.
Refundacja leku dotyczyć będzie jednak tylko dzieci do 18. roku życia. Polskie Towarzystwo ADHD już zapowiedziało walkę, aby zwrot zakupu preparatu dotyczył także dorosłych.
Wiceminister zdrowia Marek Twardowski zapewnił, że listy refundacyjne przygotowane zostały już w grudniu. Oczekiwaliśmy na opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych w sprawie umieszczenia na niej analogów insulinowych, co postulowało wielu pacjentów - podkreślił.
W ocenie Twardowskiego, niemożliwa jest aktualizacja listy cztery razy w roku, co zakłada ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej, uchwalona za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Nie wynika to z braku dobrej woli czy opieszałości, ale z rozbudowanych procedur. Niezależnie, czy robimy to my, czy ktoś inny - trudno tego dokonać mieszcząc się w czasie. Kiedy przychodziłem do ministerstwa, jeszcze tego nie wiedziałem, teraz to wiem - oświadczył wiceminister zdrowia.
Tymczasem zdaniem przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia Bolesława Piechy z PiS, aktualizowanie listy leków refundowanych co trzy miesiące jest wykonalne. Jeżeli ministerstwo nie jest w stanie zrealizować ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, to niech ją zmieni. W założeniach chodziło o to, żeby przez częste aktualizowanie listy, producenci leków generycznych obniżali ceny - chociaż w czasach kryzysu będzie to trudne. Częsta aktualizacja listy jest wymagana przez Unię Europejską - skomentował Piecha.
RFM FM

Klata triumfował w Katowicach

Jan Klata triumfatorem XI Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje" w Katowicach. Reżyser zdobył "Laur Konrada" za spektakl "Sprawa Dantona" Stanisławy Przybyszewskiej, zrealizowany w Teatrze Polskim we Wrocławiu.
Klata zwyciężył zdecydowaną większością głosów: wyróżniło go czterech z pięciu jurorów. Zdobył również nagrody publiczności i dziennikarzy.
Jurorzy wyróżnili spektakl Klaty między innymi za oświeconą reżyserską dyktaturę, za opowieść we własnym teatralnym języku i twórcze wykorzystanie potencjału aktorskiego.
Podczas festiwalu wyróżniono również Gabriela Gietzky'ego za spektakl "Kupiec wenecki" Williama Szekspira, zrealizowany we wrocławskim Teatrze Współczesnym. Gietzky zdobył też przyznaną po raz pierwszy nagrodę Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach "Zaproszenie od Stanisława". To zaliczka na poczet reżyserii w przyszłym sezonie spektaklu na jednej ze scen tego teatru.
RFM FM

Sobota, 2009-03-14

Polak prezydentem Stałego Komitetu Lekarzy Europejskich

Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Konstanty Radziwiłł został w sobotę jednogłośnie wybrany prezydentem elektem Stałego Komitetu Lekarzy Europejskich.
W ocenie NIL, jest to olbrzymi sukces i honor dla całego samorządu lekarskiego w Polsce. Izba podkreśla, że po raz pierwszy to najwyższe stanowisko w największej unijnej organizacji lekarskiej, skupiającej organizacje reprezentujące lekarzy wszystkich krajów UE, będzie sprawował lekarz z nowego kraju członkowskiego.
Stały Komitet Lekarzy Europejskich (CPME) skupia organizacje medyczne z krajów UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a także inne, reprezentatywne dla danego kraju, organizacje medyczne w tym polską NIL, która od roku 2000 posiada status członka stowarzyszonego CPME.
Jego główne cele to promowanie najlepszych standardów kształcenia medycznego i praktyki lekarskiej, popieranie swobodnego przepływu lekarzy pomiędzy państwami członkowskimi UE i uznawanie dyplomów, reprezentowanie zawodu medycznego w państwach Unii przed instytucjami europejskimi.
Będąc członkiem Komitetu, Naczelna Izba Lekarska uczestniczy w posiedzeniach plenarnych, opracowuje ankiety dotyczące sytuacji zawodu lekarskiego i dostarcza wszelkich danych z zakresu ochrony zdrowia w Polsce. Następnie, dostarczone przez wszystkich członków CPME informacje są analizowane, po czym powstają propozycje ogólnoeuropejskich rozwiązań, które przyjmowane są na posiedzeniach plenarnych.
Projekty dokumentów CPME wysyłane są do narodowych organizacji medycznych w celu zaopiniowania ich przez ekspertów z danej dziedziny: etyki, medycyny pracy, telemedycyny, kształcenia ustawicznego. Z NIL dokumenty te trafiają do Specjalistycznych Towarzystw Medycznych i Komisji Problemowych NRL z prośbą o opinię ekspercką. Dzięki współpracy z Komitetem Izba posiada pełny dostęp do aktualnych ogólnoeuropejskich regulacji prawnych dotyczących zawodu medycznego i usług medycznych.
PAP

Senator PO pod lupą rzecznika dyscypliny

Rzecznik dyscypliny klubu Platformy Obywatelskiej przyjrzy się biznesowej działalności senatora partii Tomasza Misiaka. Jak donosiła sobotnia "Gazeta Wyborcza", firma, której udziałowcem jest Misiak, będzie poszukiwać pracy dla zwalnianych stoczniowców. A specustawę stoczniową, która to umożliwia, współtworzył właśnie senator PO. On sam odpiera zarzut o konflikt interesów.
36-letni senator PO z Wrocławia Tomasz Misiak przewodniczył komisji gospodarki narodowej, która pracowała nad specustawą stoczniową, zgłaszał poprawki do projektu. Specustawa weszła w życie 6 stycznia. Później firma Work Service, której Misiak jest współwłaścicielem, bez przetargu dostała lukratywne zlecenie na realizację postanowień ustawy - pisała "Gazeta Wyborcza".
Ustawa stanowi bowiem, że za zapewnienie zwalnianym stoczniowcom "miękkiego lądowania" odpowiada państwowa spółka Agencja Rozwoju Przemysłu. 27 lutego ARP ogłosiła, że do realizacji usługi szkoleniowo-doradczej wybrała konsorcjum firm DGA z Poznania i Work Service z Wrocławia. Chodzi między innymi o doradztwo dla zwalnianych stoczniowców, szkolenia, pomoc w pisaniu CV, wyszukiwanie ofert.
Moja sytuacja jest nieszczęściem dla każdego przedsiębiorcy w tym kraju, bo oznacza tylko jedno: jeżeli jesteś przedsiębiorcą, nie możesz działać w Polsce w parlamencie - odpiera zarzuty Tomasz Misiak:
Senator dodał, że podda się karze, jeśli zostanie uznana jego wina. Zaznaczył jednak, że poczułby się wówczas jak bohater "Procesu" Kafki: ukarany za coś, czego nie zrobił.
RFM FM

Piątek, 2009-03-13

Prezydent odznaczył sekretarza generalnego NATO

Prezydent Lech Kaczyński odznaczył sekretarza generalnego NATO Jaapa de Hoop Scheffera Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej - najwyższym polskim odznaczeniem przyznawanym cudzoziemcom.
Jaap de Hoop Scheffer odebrał odznaczenie przy okazji obchodów 10. rocznicy przystąpienia Polski do NATO. Podczas tej uroczystości prezydent wręczył odznaczenie - Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski - także Andrzejowi Towpikowi, pierwszemu ambasadorowi Polski przy NATO, obecnie ambasadorowi Polski przy ONZ.
Scheffer i Towpik Zostali wyróżnieni za wybitne osiągnięcia w działalności państwowej i publicznej, a także za zasługi w rozwijaniu międzynarodowej współpracy oraz umacnianiu bezpieczeństwa i obronności Polski w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Lech Kaczyński podkreślał, że Scheffer znakomicie sprostał wyzwaniu jakim było kierowanie w niełatwych czasach Sojuszem Północnoatlantyckim. NATO - wymieniał - stanęło przed problemem kolejnych rozszerzeń, przeprowadza olbrzymią operację w Afganistanie, a także musiało się przystosować do nowej sytuacji geopolitycznej na świecie.
Prezydent zaznaczył także, że w samym Sojuszu są sprzeczności, gdyż nie wszystkie interesy członków są takie same. - Umiejętność ich godzenia, dochodzenia do decyzji, kierowania na co dzień tym wielkim i udanym eksperymentem w historii, jakim jest Sojusz jest wielką sztuką - mówił Lech Kaczyński.
Scheffer podkreślił, że odznaczenie przyznane mu przez prezydenta Polski jest dla niego wielkim zaszczytem, zwłaszcza że - jak mówił - Polska podczas 10-letniego członkostwa w NATO stała się stabilnym sojusznikiem.
Sekretarz generalny NATO podziękował polskim żołnierzom stacjonującym w Afganistanie za odwagę i walkę. Zapowiedział, że odwiedzi polskie oddziały na miejscu w przyszłym tygodniu.
Scheffer powiedział również, że ma nadzieję, iż Sojusz Północnoatlantycki będzie w przyszłości zapewniać stabilizację także innym niż obecnie państwom.
Lech Kaczyński zwracając się do Andrzeja Towpika podkreślił, że odegrał on wielką rolę w niełatwej drodze Polski do NATO. Dodał, że odznaczenie jest także dowodem uznania za wieloletnią działalność Towpika w polskiej dyplomacji.
Prezydent na późniejszej konferencji prasowej podkreślił, że rozmawiał z Schefferem na temat poszerzenia NATO i sytuacji w Afganistanie. - NATO jest czymś, co czyni świat lepszym - zaznaczył.
Prezydent był pytany przez dziennikarzy, czy rozmawiał z Schefferem, który w tym roku kończy kadencję, na temat kandydatury szefa MSZ Radosława Sikorskiego na stanowisko sekretarza generalnego NATO. Lech Kaczyński odparł, że nie poruszał tej sprawy. Lech Kaczyński odpowiedział, że jeżeli będzie rozmawiał z szefami państw, ministrami spraw zagranicznych, to będzie poruszał ten temat.
Prezydent w niedzielę zapowiedział, że w najbliższych tygodniach będzie rozmawiał z "istotnymi osobami" na temat kandydatury Sikorskiego. W ocenie prezydenta ma on realne szanse na stanowisko sekretarza generalnego NATO.
PAP/IAR


Kto będzie panem na Wilanowie?

Potomkowie hrabiego Adama Branickiego wystąpią o zwrot Pałacu w Wilanowie. Do tej pory bezskutecznie próbowali odzyskać tylko rodzinne pamiątki, teraz zmienili zdanie - donosi "Metro".
Znajdujący się w południowej części Warszawy Pałac w Wilanowie powstał pod koniec XVII w. dla króla Jana Sobieskiego. Następnie należał do Czartoryskich, Lubomirskich, Potockich i Branickich. Od 1945 r. właścicielem pałacu jest państwo. Teraz chce go odzyskać Adam Rybiński, wnuk hrabiego Branickiego.
- Właśnie rejestrujemy fundację i wystąpimy o zwrot pałacu, zapowiada Rybiński. - Chcemy pójść za przykładem księcia Adama Karola Czartoryskiego, który odzyskał prawa do Muzeum Czartoryskich w Krakowie, dodaje.
Braniccy chcą w pałacu utrzymać muzeum i nie zamykać Wilanowa dla zwiedzających. Zamierzają jednak odzyskać pamiątki rodzinne, m.in. zabytkowe łóżko królowej Marysieńki Sobieskiej i stoliki, przy których matka Rybińskiego i jej siostry przed wojną odrabiały lekcje.
Negocjacje miały się zakończyć jeszcze w tym miesiącu. Nic na to jednak nie wskazuje, bo jak na razie nawet się nie zaczęły, pisze "Metro".
PAP

Europa stawia na Kraków

Jedno z centrów europejskiej Wspólnoty Wiedzy i Innowacji może powstać pod Wawelem, pisze "Dziennik Polski".
Akademia Górniczo-Hutnicza będzie w Polsce koordynować działalność Wspólnoty Wiedzy i Innowacji w ramach Europejskiego Instytutu Technologicznego. To ogromne przedsięwzięcie, którego istotą jest międzynarodowa współpraca uczelni i instytucji naukowych z przemysłem. Jego cel - to tworzenie najnowocześniejszych rozwiązań w sektorze energetycznym.
Wspólnotę Wiedzy i Innowacji mają tworzyć uczelnie, instytuty badawcze, firmy, banki inwestycyjne, instytucje rządowe i samorządowe. Budżet na działalność ma pochodzić w 25 proc. z Unii Europejskiej. Będzie to na początku 100 mln euro rocznie, ale za kilka lat ta suma może się zwiększyć sześciokrotnie. Pozostałą część mają zgromadzić uczestnicy projektu - przedsiębiorstwa i banki. Wsparcie finansowe obiecało też Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
- Cel osiągniemy, gdy wspólny projekt kilku państw, w tym naszego, zaliczony zostanie do grona zwycięzców konkursu rozpisanego przez Unię Europejską, powiedział "Dziennikowi Polskiemu" prof. Tomasz Szmuc, prorektor AG-H. Konkurs zostanie rozstrzygnięty w sierpniu 2009 r. Od stycznia lub lutego przyszłego roku jego laureaci otrzymywać będą pieniądze z UE.
PAP

Czwartek, 2009-03-12

Polska! Year - Rok Polski w Wielkiej Brytanii

Ponad 200 wydarzeń w 26 brytyjskich miastach - koncerty, wystawy, performance'y, projekty teatralne i taneczne, konferencje, publikacje i festiwale - to program Polska! Year - Roku Polskiego w Wielkiej Brytanii.
Jak podkreślają organizatorzy, Polska! Year ma przybliżyć brytyjskiej publiczności najciekawsze dokonania polskiej kultury i twórczość najwybitniejszych polskich artystów. Zaprezentowane zostaną dzieła z polskich kolekcji muzealnych oraz prace młodych współczesnych artystów i projektantów, koncerty z udziałem polskich wykonawców, a także prezentacje polskiej muzyki w wykonaniu brytyjskich zespołów i solistów oraz pokazy najnowszego polskiego kina i retrospektywy klasyków.
Planowane są spektakle teatralne, przeglądy polskiej dramaturgii i promocja polskiej literatury na wybranych brytyjskich festiwalach literackich. Polska! Year odbędzie się w 26 brytyjskich miastach m.in. w Londynie, Edynburgu, Glasgow, Belfaście, Liverpoolu i Oxfordzie. Patronat nad projektem objęła królowa Elżbieta II i prezydent Lech Kaczyński.
- Pomiędzy Polską a Wielką Brytanią jest historią długoletnich kontaktów dwustronnych, silnych więzów historycznych, szczególnie podczas II wojny światowej. Dzięki decyzji rządu brytyjskiego o otwarciu rynku pracy z dniem akcesji Polski do Unii, Polacy od kilku lat stanowią znaczącą grupę emigrantów mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii. Wzmacnia to dodatkowo tradycyjnie przyjazne więzi między obu narodami i sprzyja pogłębieniu współpracy - mówił podczas konferencji Radosław Sikorski.
Jak podkreślił minister, podczas Roku Polskiego w Wielkiej Brytanii organizatorzy chcą pokazać Brytyjczykom obraz dzisiejszej Polski, która jest nowoczesnym krajem dynamicznych przemian, równocześnie dumnym ze swojej 1000-letniej tradycji historycznej.
- Naszą ambicją jest dotarcie z wszechstronną i aktualną informacją o Polsce, jej kulturze i historii do jak najszerszego spektrum społeczeństwa brytyjskiego. Pragniemy pokazać, że dzisiejsza Polska to kraj ludzi dobrze wykształconych, przedsiębiorczych i twórczych, którzy nie boją się nowych wyzwań. Zależy nam, by przede wszystkim zwykli Brytyjczycy poznali lepiej historię i kulturę swoich nowych sąsiadów - zaznaczył Sikorski.
W opinii ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, głównym celem projektu jest promocja Polski poprzez kulturę i promocja polskiej kultury poza granicami kraju. - Przede wszystkim chcemy pokazać Polskę jako kraj nowoczesny, także jeżeli chodzi o ofertę artystyczną. Ważne jest abyśmy byli oryginalni i różnorodni, stąd udział młodych artystów. Zależało nam na organizowaniu projektu w najlepszych salach i w terminach, dlatego jego przygotowanie trwało już od kilku lat - powiedział.
Wśród najważniejszych wydarzeń Roku Polskiego w Wielkiej Brytanii znalazła się m.in. wystawa "British Symbolism and Polish Modernism" prezentująca obrazy najwybitniejszych przedstawicieli polskiej sztuki XIX/XX w. m.in. Józefa Mehoffera, Stanisława Wyspiańskiego i Jacka Malczewskiego, dostępna od 14 marca do 21 czerwca w Tate Britain w Londynie.
Polska sztuka współczesna m.in. Tadeusza Kantora, Mirosława Bałki i Moniki Sosnowskiej będzie przedstawiana na wystawach indywidualnych i grupowych m.in. w Ikon Gallery w Birmingham i The Fruitmarket Gallery w Edynburgu.
Architektura, design i moda w ramach Roku Polskiego pokazana zostanie m.in. na wystawie "Cold War Neons and Socialist Modernity" ukazującej proces odbudowy i modernizacji miast posocjalistycznych, czynnej od 8 sierpnia do 4 października w The Lighthouse w Glasgow.
W ramach prezentacji polskich dokonań teatralnych znany brytyjski choreograf Nigel Harnock przedstawi w dniach 7-8 kwietnia na deskach londyńskiego The Place Theatre spektakl "Happy" z udziałem czołówki polskich tancerzy.
Polska muzyka współczesna będzie gościem specjalnym Sounds New Festiwal w Cantenbury odbywającego się od 25 kwietnia do 2 maja. W programie m.in. "Pasja według Św. Łukasza" Krzysztofa Pendereckiego oraz utwory Karola Szymanowskiego, Mikołaja Góreckiego i Witolda Lutosławskiego.
Pokazy najnowszych polskich filmów fabularnych, dokumentalnych i animowanych będzie można zobaczyć m.in. podczas Kinoteka VII. Polish Film Festiwal w Londynie w dniach 12 marca - 8 kwietnia.
Projekt Polska! Year jest wspólną inicjatywą Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które jego realizację powierzyły Instytutowi Adama Mickiewicza. Rok Polski w Wielkiej Brytanii ma być kontynuowany także w roku 2010.
PAP

Policjanci odnaleźli 14 obrazów znanych polskich malarzy

Stołeczni policjanci odnaleźli i zabezpieczyli 14 obrazów autorstwa Wojciecha Kossaka, Józefa Brandta oraz Józefa Chełmońskiego. Ich wartość szacuje się na kwotę od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych - poinformowała stołeczna policja. Obrazy przedstawiają sceny batalistyczne i pejzaże.
Funkcjonariusze z wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej Policji natrafili na obrazy w mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu oraz w domu w Konstancinie-Jeziornie. Zatrzymano trzy osoby.
- Wszystkie osoby zostaną przesłuchane. Prowadzący postępowanie ustalą też pochodzenie obrazów i potwierdzą ich autentyczność - powiedziała Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego KSP.
Policjanci natrafili na dzieła, przeszukując kolejne mieszkania, w których mogły być ukryte obrazy pochodzące z przestępstwa. - W ten sposób trafili na 38-letniego Roberta R. Mężczyzna ukrywał się w Warszawie przed policjantami z Gdańska, którzy ścigali go za spowodowanie śmiertelnego wypadku - powiedziała Kędzierzawska.
PAP


"Dzień przystąpienia do NATO był dla Polski przełomem"

Lech Kaczyński z okazji 10. rocznicy wstąpienia Polski do NATO wydał w Pałacu Prezydenckim uroczysty obiad. Wygłosił też przemówienie, w którym podsumował 10-lecie obecności Polski w sojuszu i przedstawił swoją wizję przyszłości NATO. Stwierdził, że dzień przystąpienia Polski do NATO był dla naszego kraju drugim przełomem po roku 1989. Na obiad nie przybył premier Donald Tusk.
Na obiad zaproszono ponad 80 osób. W Pałacu ustawiono 10 siedmioosobowych stolików i jeden duży dla prezydenta i ministrów.
- Dzień przystąpienia Polski do NATO był dla naszego kraju przełomem. Był drugim przełomem po roku 1989 - mówił Lech Kaczyński w Pałacu Prezydenckim. Prezydent zaznaczył, że wstąpienie Polski do NATO było "zdarzeniem, które ostatecznie zamykało okres politycznego podziału Europy" na tych, którzy - po zakończeniu II wojny światowej - znaleźli się po stronie wolnego świata i tych, którzy znaleźli się po drugiej stronie.
- Polska opowiada się za dalszym rozszerzaniem NATO - oświadczył prezydent w swoim przemówieniu. - Chciałbym podkreślić bardzo mocno: Polska jest za dalszym poszerzaniem tej jedynej organizacji, która okazała się - co powtarzam po raz dwudziesty, ale powtórzę jeszcze dwadzieścia razy - eksporterem stabilizacji, pokoju i także demokracji - Mówił Lech Kaczyński. Dodał, że chodzi o państwa bałkańskie oraz o Gruzję i Ukrainę. Podkreślił, że Polsce "niezwykle zależy" na tych dwóch ostatnich krajach.
- Ukraina i Gruzja w NATO to gwarancja interesów nie tylko tych krajów, to gwarancja interesów Unii Europejskiej i całej wspólnoty euroatlantyckiej. Nie trzeba być szczególnie biegłym w polityce, żeby to pojąć, nawet jeśli kraje te dziś przeżywają trudności - mówił prezydent.
Lech Kaczyński zwrócił uwagę, że "na początku lat 90. część polityków polskich, do których miał zaszczyt się zaliczać, postawiła sprawę przynależności do NATO. To nie była prosta droga. (...) Początkowo nie rozumiano nas nawet w naszym własnym kraju - powiedział.
Podkreślił, że w 1991 roku w niektórych kręgach politycznych w Polsce było mocne przekonanie, że przynależność Polski do NATO to przynależność do twardej, obronnej struktury, która odegrała olbrzymią rolę w obronie wolnego świata po roku 1949. Dodał, że już w 1993 roku wszystkie liczące się siły polityczne w Polsce opowiedziały się za przynależnością Polski do NATO.
- Sprawa leżała już tylko po drugie stronie. Pięć lat zajął proces integracji Polski z Paktem. Jesteśmy szczęśliwi z tego, co się stało - powiedział prezydent.
Lech Kaczyński podkreślił, że NATO musi pozostać paktem obronnym, wojskowym, zdolnym do wspólnego, skoordynowanego działania w obronie swoich członków, ale także w obronie wartości. Prezydent ocenił, że właśnie tak to czyni dzisiaj NATO w Afganistanie, niezależnie od wszelkich trudności. Prezydent przyznał, że oczywiste jest, iż w krajach sojuszu olbrzymia część obywateli popiera przynależność do niego, ale dużo mniej jest zadowolonych z tego, że ich żołnierze pełnią służbę daleko od kraju.
- To normalne, ale wszyscy muszą zrozumieć, tu zwracam się do moich współobywateli, że jeżeli ma się prawa, a mamy te prawa, to ma się i obowiązki. I te obowiązki trzeba realizować twardo, nawet w dzisiejszych trudnych warunkach związanych z kryzysem - podkreślił prezydent.
Lech Kaczyński zaznaczył, że nasz świat miałby znacznie więcej wad, gdyby nie było Paktu Północnoatlantyckiego. W ocenie prezydenta NATO, podobnie jak Unia Europejska, mimo słabości jest jednym z najcenniejszych eksperymentów w historii ludzkości. - Oby (NATO) było trwałym elementem stabilizacji w skali euroatlantyckiej cywilizacji, ale także w skali całego świata - podsumował Lech Kaczyński.
Oficjalne uroczystości z okazji 10. rocznicy wstąpienia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego rozpoczęły się od uroczystej odprawy wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie.
W uroczystościach na placu Piłsudskiego udział wzięli prezydent Lech Kaczyński, szef jego kancelarii Piotr Kownacki, szef MSZ Radosław Sikorski, szef MON Bogdan Klich, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wiceszef BBN Witold Waszczykowski, przedstawiciele władz wojskowych, a także korpusu dyplomatycznego.
Minister obrony narodowej w swoich wystąpieniu podkreślił, że dzięki wstąpieniu do NATO Polska wzmocniła i nadal wzmacnia swoje bezpieczeństwo. Ocenił, że bilans 10-letniego członkostwa w Sojuszu jest pozytywny, a Polska odgrywa ważną rolę w NATO-wskich misjach, w tym w operacji NATO w Afganistanie. Klich zaznaczył, że mamy powody, by świętować 10. rocznicę wstąpienia do Paktu.
- Wstąpieniem do NATO ostatecznie potwierdziliśmy polską podmiotowość w sprawach bezpieczeństwa i obronności. Pamiętamy z naszej historii jak często porozumienia ponad naszymi głowami decydowały o losie naszego kraju - powiedział Klich.
Jak podkreślił, Polska jest postrzegana w NATO jako "sojusznik wiarygodny i pewny". Dodał, że współkształtujemy politykę Sojuszu wobec sąsiadów, także tych na wschodzie, którzy są kluczowi dla interesów bezpieczeństwa Polski. - Nasz głos w NATO jest słyszalny - zaznaczył szef MON.
Jego zdaniem, dostrzegane są polskie oczekiwania wobec Sojuszu, szczególnie związane z utrzymaniem dotychczasowego jego obronnego charakteru i zapewnieniem koniecznej równowagi między funkcją obronną NATO i stabilizacyjną.
Klich ocenił, że także polski głos opowiadający się za ciągłym potwierdzaniem zasady "otwartych drzwi" do NATO w szczególności w stosunku do Ukrainy i Gruzji jest dostrzegany.
W trakcie uroczystości podniesiono flagi Polski i NATO, przed Grobem Nieznanego Żołnierza złożono wieńce upamiętniające Polaków, którzy zginęli w misjach Sojuszu. Oddano salwę honorową. Uroczystości przyglądali się nieliczni warszawiacy.
Polska została członkiem NATO 12 marca 1999 wraz z Czechami i Węgrami. Tego dnia w Independence w stanie Missouri oficjalnie przyjęto trzy byłe państwa bloku wschodniego do NATO. Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego powstała w 1949 roku. Po wstąpieniu Polski, Czech i Węgier Sojusz liczył 19 członków, dzisiaj - 26 państw.
PAP

INDEX


Copyright © Polonijny Link Winnipegu
Kopiowanie w całości jest dozwolone bez zgody redakcji pod warunkiem nie dokonywania zmian w dokumencie.

23-845 Dakota Street, Suite 332
Winnipeg, Manitoba
R2M 5M3
Canada
Phone: (204)254-7228
Toll Free US and Canada: 1-866-254-7228