Polonia Winnipegu
<<< Nr 081

2 lipca 2009        Archiwa Home Kontakt

ZESPÓŁ


Bogdan Fiedur
Bogdan Fiedur


Jola Małek
 
 
Ustaw Stronę Startową
Dodaj do ulubionych

 

Kalendarz Wydarzeń

Lipiec 2009
Ni Po Wt Sr Cz Pi So
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
             

 



 

Zapisz się na naszą listę

Email adres:  
Imie i nzwisko:

 

 

Dołącz do nas

Jeśli masz jakieś informacje dotyczące polskich wydarzeń i chciałbyś albo chciałabyś podzielić się nimi z naszymi czytelnikami, to prześlij je do nas. Mile widziane są wywiady, felietony, zdjęcia i poezja. Proszę informować nas o wszystkich wydarzeniach polonijnych.

 

Ważne Linki

 Winnipeg

K P K
S P K
Ogniwo - Polskie Muzeum
Iskry - Zespół Tańca
Sokół - Zespół Tańca

Radio Polonia
Szkoła św. Ducha
Parafia Św. Ducha
Parafia Św. Andrzeja Boboli
Klub sportowy Polonia
Hypernashion

Polonijne zespoły
Nowy Czas
------
Jerzy-Cornerstone Real Estate

 

 Kanada

Polska biblioteka -McGill
Polonia Canada
Polonia Montreal
Polonia Ottawa
ABCRadio
Biuro Radcy Handlowego Kanady

Panorama Polska
Arts Polonia Toronto

 

 polska

Polonia dla Poloni
TV Polonia
Miss Polonia
Wspólnota Polska
Mówię po polsku
Polsko-Kanadyjska Izba Gospodarcza
Biuro Handlowe Ambasady Kanady
Polonia świata
MyPolinfo
Exporter
Polski Internet

 

 zagranica

Informator Polonijny
Polonia w Arizonie

Polonia w Chicago
Ogłoszenia w USA
Polish Roots
Magazyn Polonia

Polonicum Institut
Polki w Świecie

 

 

Promuj polonię

Każdy z nas może się przyczynić do promowania Polonii w Winnipegu w bardzo prosty sposób.  Mój apel jest aby dodać dwie linie do waszej stopki (signature) aby zacząć promować Polonijne wydarzenia w Winnipegu kiedykolwiek wysyłamy maila.

Tutaj są instrukcj
e jak dodać stopkę używając Outlook Express.

Kli
knij Tools-->Options --> Signatures

Zaznacz poprzez kliknięcie
Checkbox gdzie pisze

Add signature to all outgoing messages


W pole gdzie jest napisane Edit Signature proszę wpisać.

Polonijny link Winnipegu
http://www.polishwinnipeg.com

albo

Polish Link for Winnipeg
http://www.polishwinnipeg.com


Po tym kliknij Apply

I to wszystko. Od tej pory będziemy promować polskie wydarzanie w Winnipegu automatycznie kiedy wyślemy maila do kogoś. Wszystkie programy mailowe mają taką opcję tzw. signature i sposób jej dodania będzie bardzo podobny do tego co opisałem dla Outlook Express

Polonijny Biuletyn Informacyjny w Winnipegu



 

 

 Translate this page
Note, this is automated translation meant to give you sense about this document.

Zapisz się na naszą listę,
dowiesz się z pierwszej ręki o polonijnych wydarzeniach w Winnipegu i okolicach

E-mail
Imię i nazwisko

W tym numerze:

 

 

 


    

Kliknij tutaj aby zobaczyć ofertę

 

listy dO Redakcji

 
 
Szanowny Panie Bogdanie
W załączniku gazetka "Wiadomości Polonijne"
 
Łączę wyrazy szacunku i poważania
 
Tadeusz Michalak

 

 

 

TU ZESPÓŁ HYPERNASHION!!!

 

 

 

Chcieliśmy się podzielić z Wami naszym "nowym" nagraniem!!! Na stronie poniżej zapraszamy Was do ściągnięcia jako prezent z okazij Dnia Kanady nowego remiksu piosenki Babylon:

http://www.myspace.com/windows?homepage=hypernashion
 


 

Remiks został skonstruowany przez DJ Bombah - dziewczynę mieszkającą w Victoria, a wcześniej w Winnipeg i w Krakowie! Wielki Szacunek dla DJ Bombah!!

 

 




 

Hypernashion Pozdrawia!!! :-)))


 



Studies in English

Philosophy
Theology
Family Studies

 

Application & admission

NEW ADMISION OPEN FOR THE YEAR 2009/2010

 

Due to the fact, that the process of obtaining visa takes a long time we encourage all applicants to apply as soon as possible.

During the academic year 2009/2010 students can apply to the first-cycle Bachelor's degree philosophy programme delivered in English.


By August 30th, the applicants should submit the following documents via e-mail or via s-mail:s-mail
KUL's personal inquiry form;
a photocopy of the certificate of secondary education (High School Diploma/General Certificate of Secondary Education) entitling to enrol for studies in the country of one's residence;
a certificate confirming the command of English [The list of certificates confirming the command of English];
a photocopy of the applicant's passport (foreigners) or identity card (Polish citizens);
four color photographs (35 x 52 mm);
one addressed envelope without a stamp.

e-mail
KUL's personal inquiry form;
a scan of the certificate of secondary education (High School Diploma/General Certificate of Secondary Education) entitling to enrol for studies in the country of one's residence;
a scan of a certificate confirming the command of English [The list of certificates confirming the command of English];
a scan of the applicant's passport (foreigners) or identity card (Polish citizens);
a scan of a color photograph (*.jpg format, at least 236 x 295 pixels).

By October 1st at the very latest the applicant should send (s-mail or in person only):
four color photographs (35 x 52 mm) (only if the photographs were not send by s mail with other application documents)
the original certificate of secondary education (High School Diploma/General Certificate of Secondary Education) which entitles to enrol for studies in the country of one's residence; applicants should make sure that their documents will be accepted abroad through the obtainment of an Apostille or Consular Legalization;
Polish sworn translation of the original certificate of secondary education (High School Diploma/General Certificate of Secondary Education);
Medical Certificate confirming the applicant's ability to undertake university studies [Medical Certificate for Candidates for Study at The John Paul II Catholic University of Lublin];
valid Baptismal Certificate (only Christians);
Letter of Recommendation from the Church authorities (only clergymen);
Certificate confirming Polish descent issued by Polish Consulate (only the applicants of Polish descent).
KUL will mediate in the recognition process as long as the certificate of secondary education (High School Diploma/General Certificate of Secondary Education) needs to be recognized by Polish educational authorities as an equivalent of Polish certificate of secondary education.


By October 30th, at the very latest the applicant has to submit:
visa or provisional residence permit or any other document entitling to stay on the territory of the Republic of Poland;
Please contact the nearest Polish embassy for information on what documentation you may require to enter Poland,
health and accident insurance valid during the applicant's stay in Poland or the European Health Insurance Card or the document confirming that the applicant registered at the National Health Insurance Fund. The University helps to obtain those documents. The insurance can be purchased in the student's native country or in one of the Polish insurance companies.

Address
Please sent the required documents and photo(s) to:

via e-mail:

philosophy@kul.pl

via s-mail:

The John Paul II Catholic University of Lublin
Student Affairs Department
Al. Raclawickie 14
20-950 Lublin, Poland

http://www.kul.pl/art_10617.html




   

 

Wydarzenia warte odnotowania

“POLSKA DUMA” – RAJD ROWEROWY

Polonijny Klub Sportowo-Rekreacyjny wraz z SPK Koło nr 13 zaprasza cała Polonię na Rajd Rowerowy pod hasłem “POLSKA DUMA”. Rajd odbędzie się w Assiniboine Park, 19-go Lipca 2009 roku. Spotkanie pod pawilonem w parku o godzinie 14:00. Rajd rusza o 14:30 alejkami parku.
Zatem ubierajmy swoje polskie koszulki, czapki, szaliki co kto ma. Udekorujmy rowery w chorągiewki polskie czy biało-czerwone bibuły. Pokażmy, że jesteśmy dumni będąc Polakami. Na rajd zapraszamy wszystkich, młodszych i starszych, kto tylko ma siłę wsiąść na rower. A najmłodszych zabieramy w przyczepki albo siodełka.
Rajd potrwa około 1 godziny poczym zapraszamy na hotdogi i napoje.

Bilety w cenie $3 od jednej osoby lub $10 od rodziny (4 osoby lub więcej).

Bilety można nabyć u organizatorów:

Paweł Pecold – email pawel@shaw.ca tel. kom. 960-1438

Christine Kovach – email ckovach@pembinatrails.ca tel. kom. 803-3566

Alex Karpyza – email alexkarpyza@hotmail.com

********************************************************************************

“POLISH PRIDE” – BIKE RALLY

Polish Sports and Liesure Club together with SPK Club 13 invites all of polonia to “POLISH PRIDE” Bike Rally which will take place at Assiniboine Park on July 19th 2009. We will meet at the pavillion at 2:00pm. Rally begins at 2:30pm. Wear your Polish shirts, hats, scarfs whatever you have. Decorate your bicycle with Polish flags or white and red streamers. Let’s show that we are PROUD of being Polish. We invite everyone, young and old as long as you can ride a bike. Don’t leave your little ones at home, bring a buggie or a bike child seat and celebrate with us. Rally will last for about 1 hour after which we invite the participants for some refreshments and hotdogs.

Admission $3 per person or $10 for a family pass (4 or more family members).

For tickets call or email the organizing committee:

Pawel Pecold – email pawel@shaw.ca tel. kom. 960-1438

Christine Kovach – email ckovach@pembinatrails.ca tel. kom. 803-3566

Alex Karpyza – email alexkarpyza@hotmail.com


 

 

 

 

 


Irena Dudek zaprasza na zakupy do
Polsat Centre

Moje motto:
duży wybór, ceny dostępne dla każdego,
miła obsługa.
 


Polsat Centre
217 Selkirk Ave Winnipeg, MB R2W 2L5, tel. (204) 582-2884

S  P  O  N  S  O R

Kliknij tutaj aby zobaczyć ofertę

 

 ŻYCZENIA
 

 

 

 

 

 

Na stronie naszego Biuletynu możesz złożyć życzenia swoim bliskim , znajomym, przyjaciołom... z różnych okazji: urodziny, ślub, narodziny dziecka, jubileuszu, świąt... Do życzeń możesz dodać zdjęcie, ale nie jest to konieczne (zdjęcie dodaj pod warunkiem, że jesteś jego autorem i zgadzasz się na umieszczenie go na naszej stronie) .

Życzenia prosimy przesyłać na adres: jolamalek@onet.eu

Kto składa życzenia np. Jan Kowalski

Z jakiej okazji składasz życzenia np. Z okazji 18 urodzin

 Treść życzeń

Twoje życzenia zostaną opublikowane w serwisie dopiero po akceptacji zespołu redakcyjnego w kolejnym numerze Biuletynu. 


Matthew Labuda

Congratulations on your graduation from Miles MacDonnell Collegiate

We are very proud of you and what you have accomplished

Good luck in your future and lots of love from

Mama, Tata, Jennifer and little Julia

 

 

 

 


Odwiedź Hypernashion

S  P  O  N  S  O R

 

                         
 

HUMOR 

Policjant po raz pierwszy w życiu wsiada do samolotu. Po kilku minutach szczęśliwy, że przypadło mu miejsce przy oknie, mówi do stewardesy:
- To prawda, co mówili! Rzeczywiście ludzie z góry wyglądają jak mrówki!
- To są mrówki, panie sierżancie. My jeszcze nie wystartowaliśmy.

   

 


189 Leila Ave
WINNIPEG, MB R2V 1L3
PH: (204) 338-9510

S  P  O  N  S  O R

 

WYWIAD  Z MARIĄ KURASZKO
 

 

 

 

Maria Kuroszko w Winnipegu mieszka od 1990 roku. Pracuje w laboratorium University of Manitoba - Department Biological Sciences. Praca zawodowa to tylko jedno z zajęć Pani Marii o innych zainteresowaniach dowiemy się w tym wywiadzie.

Gdzie spędziła Pani swoje dzieciństwo młodość, kiedy emigrowała Pani do Kanady?

Pochodzę z okolic Chełma Lubelskiego, gdzie się urodziłam i gdzie spędziłam dzieciństwo i początkowe lata młodzieńcze. Szkołę średnią ukończyłam już na Dolnym Śląsku w Bierutowie k. Oleśnicy, natomiast studia na Akademii Rolniczej /obecnie Uniwersytet Przyrodniczy/ we Wrocławiu. Pracę magisterska napisałam pod kierunkiem prof. dr habil. Zofii Jasinskiej w Katedrze Szczegółowej Uprawy Roslin Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Profesor Zofia Jasińska jest uznanym i cenionym na świecie specjalistą z zakresu uprawy roślin.
Do czasu wyjazdu z Polski pracowałam na AR we Wrocławiu w laboratorium Instytutu Uprawy Roli i Roślin gdzie przez ostatnie lata zajmowałam się głownie analizą aminokwasów w roślinach i produktach roślinnych.

Kiedy i dlaczego podjęła Pani decyzję o emigracji z Polski?

Wyjechałam z Polski miedzy innymi dlatego, iż nie miałam własnego mieszkania. Pracując na Akademii Rolniczej mieszkałam w hotelu asystenta w malutkim pokoju, który dzieliłam z koleżanką. Budynek należał również do Politechniki Wrocławskiej i corocznie była weryfikacja, każdego roku zadawalam sobie pytanie: -czy  będę mogła tutaj ciągle mieszkać? Zdecydowałam wówczas, że musze coś w swoim życiu zmienić, tak dalej nie może być.

Jak wspomina Pani  pierwsze lata w Kanadzie i pierwsze lata pracy zawodowej?

Droga emigracji nie była prosta i łatwa – przez Niemcy, Thunder Bay i Ottawę w 1990 roku przyjechałam do Winnipegu, gdyż mając wykształcenie rolnicze sądziłam, że łatwiej znajdę pracę właśnie tutaj, poza tym miałam wówczas w Winnipegu bardzo bliskich znajomych, którym sporo zawdzięczam.
Wbrew pozorom początkowe miesiące okazały się bardzo trudne. Po kilku miesiącach pobytu w Winnipegu otrzymałam pracę w laboratorium na Uniwersytecie Manitoba w Departamencie /odpowiednik polskiego instytutu/ Civil Engineering, na początku był to kontrakt kilkumiesięczny. Praca poniekąd odnosiła się do moich studiów podyplomowych na Akademii Gorniczo- Hutniczej w Krakowie z zakresu ochrony terenów skażonych przemysłowo. Następnie pracowałam przez kilka lat w laboratorium Departamentu Mikrobiologii Uniwersytetu Manitoby, by rozpocząć prace w Departamencie Nauk Bioologicznych /Department Biological Sciences U of M/, gdzie pracuje jako technik  dwunasty już rok.

Na Uniwersytecie ma Pani kontakt ze studentami w Sobotniej Szkole Języka Polskiego z uczniami, kiedy zaczęła Pani uczyć języka polskiego?

Kilka lat temu panie Janina Senkałowska i Ewa Bielecka zwróciły się do mnie z pytaniem: czy nie chciałabym podjąć się nauki języka polskiego w Sobotniej Szkole Języka Polskiego im. Jana Pawła II-go w Winnipegu, ponieważ nie mają odpowiedniej liczby nauczycieli.

Zawsze lubiłam język polski, zgodziłam się i tak się zaczęła moja przygoda nauczycielki języka polskiego w Kanadzie. Początkowo uczyłam w zastępstwie brakujących nauczycieli różne klasy: ósmą, zerówkę, czwartą, szóstą, a ostatnio byłam wychowawczynią klasy ósmej. Uczennice mojej klasy odniosły w tym roku szkolnym sukcesy, co mnie bardzo cieszy. Uczennice z mojej klasy zostały laureatami międzyszkolnych konkursów na terenie Kanady: Konkursu recytatorskiego im. St. W. Reymonta i Konkursu na najpiękniejsze opowiadanie w języku polskim im. Adama Mickiewicza.


Zakończenie roku szkolnego 2008/2009 Maria Kuroszko z nagrodzonymi uczennicami  Sobotniej Szkoły Języka Polskiego im. Jana Pawła II

Czy w jakiś innych organizacjach polonijnych  Pani pracowała?

Mam doświadczenie w pracy w organizacjach polonijnych ponieważ kilka lat temu należałam do Towarzystwa I.J. Paderewskiego, a obecnie od kilku lat jestem sekretarzem w Towarzystwie Przyjaciół Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Winnipegu.

Pani Mario a kiedy zaczęła Pani twórczość poetycką? Kiedy miała Pani okazje prezentowania swoich wierszy?

Moje pierwsze wierszyki pisałam już w szkole podstawowej, ale je głęboko chowałam. Później czasami też coś napisałam – i te wiersze były jednak tylko dla mnie, mój sekret – moja ucieczka.
W pewnym momencie namówiono mnie, abym swoje wierszyki przeczytała najbliższym znajomym, a oni zachęcili mnie do tego bym wzięła udział w wieczorach poetyckich organizowanych wśród Polonii. Byłam zapraszana do prezentacji wierszy miedzy innymi na spotkania z poezją organizowane przez: Towarzystwo I. J. Paderewskiego, Federacje Polek i na wieczory organizowane przez Towarzystwo Miłośników Kultury i Sztuki Zachęta. Moje wiersze były też publikowane w tygodniku Czas i polishwinipeg.com.


Maria Kuraszko- spotkanie "Poezja przy herbatce" którego organizatorem była Federacja Polek, Ogniwo Nr 7


Maria Kuraszko na przedstawieniu "Spotkanie z Maryją, z matką Boga i Polaków"
w kościele Świętego Ducha

 


Maria Kuraszko prezentuje swoje wiersze na spotkaniu poetycko- muzycznym zorganizowanym przez Towarzystwo Przyjaciół Polskiej Kultury i Sztuki  „ZACHĘTA"

Co inspiruje Panią do pisania i jakiej tematyki dotyczą Pani wiersze? Czy w Pani rodzinie też ktoś pisał?

Moja mama pisała wiersze dla dzieci- czytała je nam, pisała również inne np. na zamówienie, na różne uroczystości w naszej szkole.
Poezja – wiersze to podróż w inny świat, a inspiracją może być nieomal wszystko, np.: uczucia, odczucia, relacje międzyludzkie, różne sytuacje, głębia modlitwy, a także momenty, które na mnie zrobiły wrażenie. Może być to też przeczytana książka, rozmowa, widok, zapach i unikalny świat przyrody. Ja osobiście nie potrafię siebie zakwalifikować, gdyż w moich wierszach  tematyka jest bardzo różnorodna.

Ponieważ każdy z nas w którymś momencie życia ma do pokonania swoje schody, dzisiaj Czytelnikom polishwinnipeg.com dedykuję wiersz pt.:

 

Schody

W nicości coś dostrzegam
i serce moje gra.
Ach daleka … jest droga
tu musze zmagać się i łkać. 

Nie próżne są te słowa,
- myśli wysoko uchodzące
to schody we mnie samej
wnętrze wzmacniające. 

Pęknięta serca blizna
krużganki oplatają.
Czy wiem dokąd mnie wiodą?

…Zaiste,  one ku słońcu się wzmagają.

 

Winnipeg, lipiec 2006

Dziękuję za rozmowę

Jolanta Małek PBIW

 

 


 


    

S  P  O  N  S  O R


 

Umowa o współpracy między organizacjami polonijnymi winnipegu
 

 

 

 

Ponad rok temu członkowie SPK koło nr 13 na corocznym walnym zebraniu zdecydowali o utworzeniu Komitetu, który zajmie się rozmowami dotyczącymi możliwości współpracy z innymi polonijnymi organizacjami. Przewodniczącym komitetu został vice prezes SPK koło nr 13 pan Leszek Sytkowski.
Pan Leszek skontaktował się z prezesem PTG Sokół Winnipeg panem Marianem Jaworskim i tak zaczęły się pierwsze rozmowy. Kolejna organizacja, jaka przystąpiła do rozmów to było PTG Sokół St. Boniface na czele z prezesem panem Piotrem Mikusem.
Kiedy polonijne organizacje w Winnipegu rozpoczynały swoją działalność napływ emigracji był bardzo duży a więc i członków chętnych do działań nie brakowało. Obecnie sytuacja się zmienia i organizując duże polonijne imprezy wymagające zaangażowania dużej liczby osób nie wystarczą członkowie jednej organizacji. Jest wiele sytuacji, kiedy organizacje mogą ze sobą współpracować i wspomagać się wzajemnie dlatego Komitet w skład którego weszli :
Leszek Sytkowski vice prezes SPK koło nr 13,
Krystyna Kovach prezes SPK koło nr 13,
Marian Jaworski prezes PTG Sokół Winnipeg,
Witold Żółtek vice prezes PTG Sokół Winnipeg, Piotr Mikus prezes PTG Sokół St. Boniface  w trakcie rozmów określili zakres i obszary w których organizacje  będą współpracować. Umowa o współpracy została podpisana ... czerwca 2009 r.

 



Umowe o współpracy miedzy organizacjami podpisali: na zdjęciu od lewej Leszek Sytkowski, Marian Jaworski, Krystyna Kovach, Piotr Mikus,Witold Żółtek



Jeszcze przed oficjalnym podpisaniem umowy organizacje niejako realizując już idę wzajemnej współpracy miały okazję współdziałać przy organizacji tegorocznych Dni Sokoła. Najbliższe wspólne impreza organizowane w ramach umowy o współpracy, które organizacje planują przygotować dla społeczności Winnipegu to Piknik Polski oraz Bal Polonijny w październiku bieżącego roku.

 


Od lewej prezes PTG Sokół Winnipeg Marian Jaworski, prezes SPK koło nr 13 Krystyna Kovach, prezes PTG Sokół St. Boniface Piotr Mikus

 

 


 


    

                                            S  P  O  N  S  O R

 

XXXIII WALNY ZJAZD STOWARZYSZENIA POLSKICH KOMBATANTÓW W TORONTO
 

 

 

 

XXXIII Walny Zjazd Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Kanadzie odbył się w Toronto, 19-21 czerwca 2009. Przedstawiciele wszystkich Kół SPK w Kanadzie zbierają się wówczas aby omówić różne sprawy kombatanckie i ustalić wnioski, które będą realizowane przez organizację w przyszlości. Tradycyjnie odbywa się uroczysty bankiet dla zgromadzonych weteranów i ich rodzin. W tym roku, po raz pierwszy, Zarząd Główny “otworzył drzwi” i postanowił zaprosić społeczność polsko-kanadyjską w celu uhonorowania kanadyjskich weteranów walczących w Afghanistanie aby podkreślić wspólne przeżycia wszystkich kombatantów bez względu na wiek, narodowość, czy też miejsce walki. Tak jak polscy weterani walczyli o naszą wolność tak i Kanadyjczycy przedstawiają zasługi Kanady na świecie.

Bankiet odbył się w sobotę 20 czerwca w Domu SPK Toronto. Trzech
policjantów konnych witało goci przed wejsciem do SPK. Zostali uhonorowani
kanadyjscy weterani walczących w Afghanistanie. Byli bardzo wzruszeni
pomyślnością polskich weteranów. Złotym medalem SPK odznaczony został również Konsul Andrzej Krężel za jego współpracę i poparcie dla Polonii. Spośród licznych gości przemawiali - między innymi - prezes Kongresu Polonji Kanadyjskiej - Władysław Lizoń, załoźyciel Canada Company- Blake Goldring, jak równieź prezes grupy Kresy-Syberia w Kanadzie - Henryk Sokołowski. Program zakończył się wzruszającą pieśnią “Czerwone Maki na Monte Cassino” śpiewaną przez polskich weteranów Drugiego Korpusu.

The XXXIII Biennial National Convention of the Polish Combatants’ Association (or SPK in its Polish acronym) in Canada took place in Toronto, June 19th to 21st 2009. Representatives of every branch across Canada met to discuss the various issues facing their organizations and passed resolutions that are to shape its future. Traditionally, the convention is punctuated by a banquet that is attended by the veterans and their families. This year, for the first time in its history, the Head Executive of the SPK decided to “open up” the banquet to the public and invite not only the Polish-Canadian community, but to take the opportunity to honour their fellow Canadian veterans, particularly those of recent conflicts and Afghanistan.

The Polish-Canadian WWII Veterans’ Tribute to the Canadian Veterans of Afghanistan took place on June 20th and aimed to bridge the generational gap and underline the honour and commitment that all veterans share. Guests were greeted by an ‘Honour Guard’ of three mounted policemen. The Canadian veterans were deeply moved by the tribute paid to them. Another distinguished guest, Consul of the Republic of Poland Andrzej Krężel, was also honoured with a gold SPK medal for his service to the Polish-Canadian community. After the dinner, guests were greeted by a number of speakers, notably among them President of the Polish Canadian Congress - Władysław Lizoń, Founder and President of Canada Company - Blake Goldring, as well as President of the Kresy-Siberia Foundation in Canada -Henryk Sokołowski. The evening ended with a particularly poignant rendition of “Czerwone Maki na Monte Cassino”, a song very dear to the Polish Veterans of the Polish Second Corps that served in the battle and liberation of the monastery.

 

 


Regards,
Monika Wyrzykowska
SPK Toronto Project Co-Ordinator
647 829 7745

 

 

 


 

  “Klub 13”
Polish Combatants Association Branch #13
Stowarzyszenie Polskich Kombatantów Koło #13
1364 Main Street, Winnipeg, Manitoba R2W 3T8
Phone/Fax 204-589-7638
E-mail: club13@mts.net
www.PCAclub13.com
 
 Zapisz się…
*Harcerstwo
*Szkoła Taneczna S.P.K. Iskry
*Zespół Taneczny S.P.K. Iskry
*Klub Wędkarski “Big Whiteshell”
*Polonijny Klub Sportowo-Rekreacyjny
 

S  P  O  N  S  O R


 

MŁODA POLKA NAJLEPSZA W FINLANDII
 

 

 

 




18-letnia Magda Kobierska jest najsłynniejszą maturzystką. Jednak nie nad Wisłą, a w Finlandii. Młoda Polka bowiem właśnie tam napisała egzamin dojrzałości. I zrobiła to wprost powalająco.
Urodzona w Gdańsku, do Finlandii wyjechała, kiedy miała ledwie kilka miesięcy. Obecnie mieszka z rodzicami w Laappenranta, niewielkiej miejscowości w południowo-wschodniej Finlandii. Znana jest natomiast w całym kraju.
Dziewięć ocen laudatur to wynik po prostu powalający, powiedział fiński nauczyciel Magdy.

Pobiła wszystkich

A wszystko dzięki ciężkiej pracy i nie lada zdolnościom. 18-latka zrobiła w Finlandii furorę, bo zdała tam maturę lepiej, niż ktokolwiek inny. Otrzymała najwyższą ocenę z dziewięciu przedmiotów i pobiła wszystkich swoich rówieśników. A nauczycieli wprawiła w osłupienie.

- Jej wynik na egzaminie z matematyki nie był żadną niespodzianką. Ocena laudatur była łatwa do przewidzenia. Natomiast ogólny wynik maturalny, dziewięć ocen laudatur jest po prostu powalający - powiedział TVN24 Raimo Seppanen, nauczyciel matematyki Magdy.

Tak bardzo chcę pojechać na studia do Polski, że nawet boję się o tym myśleć. Że coś się wydarzy i z jakiegoś powodu nie będę mogła na te studia pojechać
Magda

Sukces na chwilę wywrócił spokojne życie rodziny do góry nogami. Gratulacje płynęły ze wszystkich stron. Nadesłał je nawet minister obrony narodowej Finlandii.

Teraz Polska

Teraz Magda ma jeden cel - studia lekarskie w Warszawie. - Tak bardzo chcę pojechać na studia do Polski, że nawet boję się o tym myśleć. Że coś się wydarzy i z jakiegoś powodu nie będę mogła na te studia pojechać. To jest dla mnie bardzo ważne, a jednocześnie nie chcę nawet o tych studiach myśleć - powiedziała Magda dziennikarzom programu "Prosto z Polski" TVN24.

Zobacz jak Magda Kobierska mówi o swojej maturze i marzeniach o studiach w Polsce:

http://www.tvn24.pl/12690,1607405,1,1,mloda-polka-najlepsza-w-finlandii,wiadomosc.html

 

 

 

 

HISZPANIN I MEKSYKANIN: POLSKA TO NIE "SKARANIE BOSKIE"
 

 

 

 



Hiszpan Abel Murcia i Meksykanin Gerardo Beltran - tłumacze, na spotkaniu Tadeusza Różewicza, którego wiersze przekładali na hiszpański (fot. Arch.prywatne)


- Pamiętam, jak przyjechałem do Warszawy w 1991 r. To była polska złota jesień i byłem zachwycony kolorami liści na Starym Mieście. Ale uderzyła mnie też szarość, wiele odmian szarości, bo jeszcze nie było reklam. Pierwszego dnia napisałem o tym wiersz. I zostałem – mówi Gerardo Beltran. – Ja w Polsce jestem 25 lat. Dobrze nam tu. Sami wybraliśmy Polskę – mówi Abel Murcia, dyrektor Instytutu Cervantesa w Krakowie. Meksykanin z Krakowa i Hiszpan z Warszawy, tłumacze, poeci, opowiadają o swoich początkach w Polsce i przygodzie z polską poezją.

Adam Przegaliński: 4 czerwca obchodziliśmy w Polsce 20. rocznicę upadku komunizmu. Pomyślałem, że warto zapytać o “wtedy i teraz” obcokrajowców związanych z Polską. Od wielu mieszkacie w Polsce, tłumaczycie polskich poetów m.in. w Hiszpanii, Meksyku. Jak świętowaliście 4 czerwca?
Abel Murcia, Gerardo Beltran: 20. rocznicę upadku komunizmu w Polsce obchodziliśmy w Krakowie wśród kolegów z naszej branży - z 213 innymi tłumaczami z 56 krajów podczas II Kongresu Tłumaczy Literatury Polskiej, zorganizowanego przez Instytut Książki. Niektórzy z uczestników kongresu – również poeci i prozaicy – dobrze pamiętają 89 rok i początek “nowej ery”.

Abel, przyjechałeś do Polski ćwierć wieku temu. Jakie były twoje pierwsze wrażenia? Dlaczego tu zostałeś?

Abel Murcia: Przyjechałem do Polski pod koniec września 1984 r. 25 lat... nie mogę w to uwierzyć. Ale tak to jest w życiu, mija dzień po dniu i nagle okazuje się, że minęła “kopa lat”. Najpierw byłem w Łodzi, na wydziale romanistyki na uniwersytecie. Uczyłem języka hiszpańskiego. Co ciekawe, moi studenci byli w moim wieku albo nawet o rok starsi. To była dość zaskakująca sytuacja, ale jednocześnie sprzyjała bliskości, która byłaby pewnie niemożliwa, gdyby dzieliło nas wiele lat. Pamiętam z tamtych czasów sytuacje, które teraz wydają się nieco absurdalne. Pewnego dnia zadzwoniono do nas ze “filmówki” łódzkiej. Organizowali tam dla studentów pokaz zamknięty filmów Luca Godarda i trzeba było przetłumaczyć filmy z francuskiego na polski. Tłumaczyliśmy “Je vous salue Marie” i inne filmy na “wyłączny” użytek szkoły, wiedząc, że te filmy prawdopodobnie nigdy nie trafią do kin komercyjnych. Czuliśmy się trochę jakbyśmy robili coś wywrotowego. Mój francuski był całkiem niezły, ale polski był wtedy mieszanką rosyjskiego, bułgarskiego i polskiego – coś, co trudno było przetłumaczyć. Wytłumaczyłem studentom romanistyki kolokwializmy w filmie Godarda. Mieli świetną znajomość gramatyki i literatury francuskiej, ale ponieważ nie mieli możliwości poznania Francji, ich znajomość języka ulicy była bardzo powierzchowna.

Hiszpanie mieli jakieś pojęcie o tym, co się dzieje w Polsce?

- W Hiszpanii podczas dyktatury praktycznie wszystko, co pochodziło z Europy Wschodniej było zakazane. Dostęp do kultury z tego rejonu był bardzo ograniczony, ale – jak to mówią – dla chcącego nic trudnego. Były środowiska, które wiedziały, co tu w trawie piszczy. Przeczytałem opowiadania ze “Słonia” Mrożka, “Cmentarze” Hłaski i znałem trochę polskich filmów. W kinie studyjnym, tamtejszym DKF-ie, krótko przed wyjazdem do Polski, widziałem “Człowieka z marmuru” i “Człowieka z żelaza”.
Pewnego dnia, na początku mojego pobytu w Warszawie, mój znajomy zapytał mnie, czy nie miałbym ochoty zobaczyć filmu słynnego polskiego reżysera. Wylądowaliśmy na Placu Grzybowskim, w kościele, na pokazie wspomnianego “Człowieka z marmuru”. To było ciekawe doświadczenie: poczuć, czym jest podziemie w Polsce i Hiszpanii, robić to samo, z dreszczykiem emocji, w dwóch zupełnie różnych miejscach świata.
Z Łodzi przeniosłem się do Warszawy na wydział iberystyki UW. Przeżyłem w stolicy ponad 15 lat. Podobnie jak w Łodzi czułem się jakbym był w miejscu, w którym byłem od zawsze. W Warszawie byłem świadkiem upadku komunizmu, dużo pracowałem jako tłumacz, towarzysząc dziennikarzom hiszpańskim przebywającym w Warszawie. Potem zaczęła się praca w Instytucie Cervantesa, najpierw w Warszawie, teraz w Krakowie. I pomyśleć, że przyjechałem tu tylko na rok. Zawsze się tu czułem jak u siebie w domu, może dlatego nie rozumiałem zdziwienia ludzi pytających: czemu nie jesteś w Hiszpanii, przecież tam taki dobry klimat. Zaskoczonym odpowiadam: jestem w kraju, który lubię, ludzie są tu sympatyczni, mam tu przyjaciół, rodzinę, robię rzeczy, które lubię. Co jeszcze można prosić od życia?
Gerardo Beltran: Ja dotarłem do Warszawy trochę później niż Abel, w październiku 1991 r., podczas polskiej złotej jesieni. Przyjechałem tu na stypendium doktoranckie, żeby napisać doktorat o tłumaczeniach poezji polskiej na język hiszpański, a przede wszystkim, żeby nauczyć się polskiego i tłumaczyć samemu, czym właśnie się zajmuję. Pamiętam, że zafascynowały mnie wtedy kolory jesiennych liści na tle szarych murów. Moją uwagę zwróciły też niezliczone rodzaje szarości, które można było zobaczyć na ulicach, bo wtedy nie było jeszcze tylu reklam. Pierwsze, co zrobiłem, to poszedłem zobaczyć Wisłę. Znajomi, którzy wynajmowali mi pokój, nie rozumieli, czemu tak bardzo interesowała mnie ta rzeka. Kiedy dotarliśmy na brzeg, zrozumiałem, czemu oni mnie nie rozumieli – Wisła była taka cicha, jakby nie istniała. Spacerowaliśmy ulicą Narbutta, z Mokotowa na Stare Miasto. Po drodze w myślach napisałem mój pierwszy warszawski wiersz.

Krótki pejzaż z cieniami

W mieście, co jeszcze nie ma imienia,
włóczy się cień, imię cienia
wśród imion i cieni się szwenda.

Stare jak zblakła legenda
miasto z kamienia,
z dzikiego wina,
co, gdy się wspina,
w kamień się zmienia.

Miasto ze światła
bez krztyny światła.
Liścia złocistość
mgliście niełatwa.
Tu krzyż na krzyżu
z krzyżem się gmatwa.

W tym mrocznym mieście,
w kamiennej baśni
szukam wciąż cienia
tego imienia,
co mnie objaśni.

(tłum. z hiszpańskiego Leszek Engelking)

Byłeś kiedyś na Stadionie X-lecia - "Jarmarku Europy"? Ja w sumie cieszę się, że przestał istnieć, choć z pewnością miał swój "piracki", międzynarodowy klimat. Ostatnio, co ciekawe, ukazała się powieść Nigeryjczyka Ify Nwamana o tym największym bazarze Europy. Ma znamienny tytuł "Stadion. Diabelskie Igrzyska"
- Parę dni po przyjeździe do Warszawy znajomi zabrali mnie na Stadion, ale w ogóle mi się nie spodobał i nigdy tam nie wróciłem. “Mrożąca krew w żyłach” historia przydarzyła mi się podczas zimy. W Domach Centrum nie mogłem znaleźć mojego rozmiaru, więc generalnie chodziłem przemarznięty. Dopiero rok później znalazłem w sklepach buty, które mi się podobały i na moją stopę. A teraz zakupy stały się koszmarem – nie wiadomo na co się zdecydować, tyle jest do wyboru.
Jako dziecko miałem kontakt z kulturą polską, najpierw z muzyką, potem z teatrem, kinem i literaturą. W Meksyku poznałem poetę i tłumacza krakowskiego Jana Zycha, który dotarł tam w 1965 r. i rok później zaczął tłumaczyć, bardziej na prywatny użytek, poetów polskich na język hiszpański. Poznałem go w połowie lat 70. dzięki polskim przyjaciołom, którzy chodzili do tego samego liceum, co ja. Czytałem wtedy, a raczej on mi czytał pierwsze wiersze Szymborskiej, Miłosza, Herberta, Różewicza, które zmieniły mnie na zawsze. W moim pierwszym własnym tomik jako motto zamieściłem wiersz Haliny Poświatowskiej. Kiedy wiele lat później postanowiłem wyjechać z Meksyku, przyjechałem do Polski właśnie z powodu wierszy Poświatowskiej. Nigdy nie żałowałem tej decyzji, to był najlepszy wybór w moim życiu.
Od początku zauważyłem, że są dwie grupy obcokrajowców w Polsce: ci, którzy są tu z własnego wyboru (ja należę do tej grupy) i ci, którzy przyjechali tu w interesach (biznesmeni, dyplomaci etc.). Ci ostatni skarżyli się na wszystko. A nam wszystko wydawało się cudowne. Nie jestem oczywiście tak naiwny, by myśleć, że w Polsce wszystko jest doskonałe, są rzeczy dobre i złe, ale tak jest wszędzie. Gdyby było coś w tym kraju, co bardzo mi się nie podoba – coś, co byłoby wbrew moim zasadom czy uderzało w moją godność – po prostu bym stąd wyjechał. Ale na razie nic takiego się nie wydarzyło. Jest mi tu bardzo dobrze.
Abel Murcia: To prawda. Są tu ludzie, którzy myślą, że życie w Polsce jest czymś w rodzaju “skarania boskiego”. My Polskę wybraliśmy, ponieważ jest nam tu dobrze.

Rozmawiał Adam Przegaliński, Wirtualna Polska

Abel Murcia (ur. w 1961 r. w Vilanova i la Geltru) – absolwent Uniwersytetu Barcelony. Profesor jęz. hiszpańskiego na kilku uniwersytetach i w Instytucie Cervantesa w Polsce. Obecnie dyrektor Instytutu Cervantesa w Krakowie. Autor słowników dwujęzycznych. Tłumaczył wraz z Gerado Beltranem poezję Wisławy Szymborskiej, Tadeusza Różewicza. Sam tłumaczył wiersze Kapuścińskiego. Prowadzi blog poetycki. Autor tomu wierszy “Kilometr 43” (Bartleby Editores), tłumaczonego na kilka języków. Członek honorowy Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Gerardo Beltran (ur. w Meksyku, 1958) – poeta, tłumacz, profesor poezji latynoamerykańskiej oraz teorii i praktyki przekładów literackich w Instytucie Studiów Iberyjskich i Iberoamerykańskich na Uniwersytecie Warszawskim. Wśród jego tłumaczeń znajdziemy dzieła polskich poetów takich jak: Szymborska, Miłosz, Herbert, Różewicz. Beltran tłumaczył też Johna Burnsa i Kerry’ego Shawna Keysa (z angielskiego), Johannesa Bobrowskiego (z niemieckiego), Kornelijusa Platelisa i Sigitasa Gedy (z litewskiego) i Manke Katza (z jidysz). Opublikował kilka tomów wierszy m.in. polsko-hiszpański “Krótki pejzaż z cieniami” (1996, Wyd. Małe). Jego wiersze były tłumaczone na wiele języków, otrzymał nagrody: Państwową Nagrodę Poetycką Efrain Huerta (Meksyk, 1991) i nagrodę za przekłady Związku Pisarzy Litewskich (Wilno, 2000). Jest członkiem litewskiego PEN Clubu i członkiem honorowym Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Wiersz Gerardo Beltrana w jęz. hiszpańskim: "Breve paisaje con sombras"

Por la ciudad aún sin nombres
vagan las sombras
y los nombres de la sombras.

Vieja ciudad,
ciudad de piedra,
de hiedra sobre la piedra,
dura hiedra.

Ciudad de luz
sin luz.
Hoja dorada
tirada.
Cruz
sobre cruz.

Por la ciudad,
en la penumbra,
busco la sombra
del nombre
que me alumbra.

wp.pl 2009-06-30


 

   

 

ZDEPRAWOWANA POLICJA W KANADZIE
 

 

 

 


Dr Mike Webster, psycholog, przez 30 lat, uczył kanadyjskich, amerykańskich i meksykańskich policjantów, jak postępować w niebezpiecznych sytuacjach bez użycia przemocy. Był on doradcą w sławnych na świecie negocjacjach z porywaczami zakładników, ratując życie. W dniu 26-go czerwca br. wystosował, do Kanadyjskiego Ruchu Obrony Praw Obywatelskich, list następującej treści:

W moim liście do Pani Zoffi Cisowskiej, (List opublikowany w Globe and Mail, aktualnie znajduje sie na website http://civilrightsmovement.ca/?page_id=113 - przyp. tłumacza) obiecałem, że będę dalej kierował mój krytyczny strumień światła, na tych, o których sądzę, że są ostatecznie odpowiedzialni za śmierć jej syna. Ponadto, zakończyłem swój List Otwarty stwierdzeniem, że: przyszedł nareszcie czas żeby ktoś krzyknął „Ten król jest nagi!” W tym duchu i w świetle niedawnych zdarzeń, wziąłem się znowu za moje pióro.

Jak jest to już znane, że 19 czerwca 2009, (na posiedzeniu Komisji badającej okoliczności śmierci Roberta Dziekańskiego) prawnik reprezentujący RCMP, ujawnił dokument sugerujący, że policjanci RCMP popełniali krzywoprzysięstwo, a ich przełożeni na to nie reagowali. Rewelacja ta spowodowała, że uwaga została skierowana na najwyższe władze policji, w całej Kanadzie, którym wydaje się, że mogą nie tylko ustanawiać prawa, ale i łamać je. W tragiczny sposób Robert Dziekański odegrał poważną rolę w osłonięciu narodowej tragedii odsłonięcia korupcji* na najwyższych szczeblach dowództwa RCMP.

Jest bardzo niewiele zdeprawowanych policji, ale w większości z nich, są policjanci którzy od czasu do czasu popełniają bezprawie. Może to być szokiem dla wielu, którzy nie zastanawiali się nad sprawami wewnątrz policji. Określenie korupcja (jako zdeprawowanie) policji, używane bywa jako określenie różnych działalności takich jak: łapówkarstwo, użycie nadmiernej przemocy, brutalność, rasizm, kumoterstwo, fałszowanie i niszczenie dowodów. Kiedy słyszymy o korupcji w policji, to nasuwa się nam skojarzenie o policjancie biorącym łapówkę za polecenie komuś usługi lub wymuszenie gotówki za zaniechanie dawania mandatu lub oskarżenia. Jest to korupcja pieniężna. Nie myślimy zwykle ,