15 kwietnia 2010 | Nr 122

INDEX

Powrót...


  Wiadomości z Polski

Środa, 2010-04-14

Szczegółowy plan uroczystości żałobnych w Krakowie

W trakcie uroczystości pogrzebowych pary prezydenckiej w Krakowie, specjalny wysłannik papieża Benedykta XVI będzie przewodniczył mszy żałobnej, która rozpocznie się w niedzielę o godz. 14 w Bazylice Mariackiej.

Poinformował o tym minister z Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin. Minister dodał, że nie ma jeszcze ostatecznej decyzji, kto będzie wysłannikiem papieża, ale - jak zaznaczył - prawdopodobnie będzie to sekretarza stanu kardynał Tarcisio Bertone lub dziekan kolegium kardynalskiego kardynał Angelo Sodano.

Minister poinformował też, że trumny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich zostaną przetransportowane do Krakowa samolotem w niedzielę rano.

Dodał, że w niedzielę ok. godz. 7 rano - po całonocnym czuwaniu w archikatedrze św. Jana - trumny zostaną przewiezione na lotnisko wojskowe na Okęciu. - W Krakowie po wylądowaniu zostanie sformowany orszak, trumny zostaną przewiezione do Bazyliki Mariackiej, gdzie o godz. 14 rozpocznie się msza żałobna - powiedział

- W samym kościele zmieści się około 650-700 osób. Z przyczyn bezpieczeństwa nie może być więcej. W kościele znajdą się przede wszystkim głowy państw, które przybędą na uroczystości pogrzebowe, przedstawiciele najwyższych władz Rzeczypospolitej oraz rodziny i przyjaciele zmarłych - poinformował Sasin.

Minister podkreślił, że chcący uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych będą mogli gromadzić się na krakowskim Rynku i w okolicach. - Nie ustaliliśmy jeszcze tego do końca, ale myślę, że krakowskie Błonia będą takim miejscem, gdzie wszyscy, którzy nie zmieszczą się w bezpośrednim sąsiedztwie Rynku i kościoła, tam będą mogli obserwować na telebimach przebieg uroczystości - powiedział.

Po mszy goście wysłuchają koncertu Filharmoników Berlińskich. - To jest propozycja ze strony ministra spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec jako dar dla uczczenia pamięci pana prezydenta i prezydentowej - zaznaczył Sasin.

W tym samym czasie - za trumnami pary prezydenckiej - przedstawiciele polskich władz oraz bliscy Lecha i Marii Kaczyńskich sformują kondukt żałobny, który z Kościoła Mariackiego ulicą Grodzką skieruje się na Wawel.

Najbliższa rodzina pary prezydenckiej uda się do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, w której do przygotowanego sarkofagu będą złożone trumny. Wówczas przy sarkofagu wartę będą pełnili najwyżsi rangą generałowie Wojska Polskiego.

W czasie przemarszu konduktu ma bić dzwon Zygmunta, a w momencie składania trumien do sarkofagu zostanie oddanych 21 salw armatnich. Po złożeniu trumien w krypcie na Wawelu - prawdopodobnie na dziedzińcu zamku - nastąpi składanie kondolencji rodzinie Lecha i Marii Kaczyńskich oraz przedstawicielom władz Polski przez przedstawicieli państw uczestniczących w pogrzebie.

Sasin dodał, że najszybciej jak to będzie możliwe grób pary prezydenckiej będzie udostępniony dla chcących złożyć hołd zmarłym. Według niego, może to nastąpić już po zakończeniu uroczystości pogrzebowych, w niedzielę wieczorem lub w poniedziałek.

Minister podkreślił, że kilkudziesięciu przedstawicieli państw przybywających samolotami na uroczystości będzie lądować nie tylko w Krakowie, ale także na katowickim lotnisku. - Służby przygotowujące przyloty zastanawiają się, czy ta przepustowość wystarczy, czy nie będzie trzeba uruchomić dodatkowych lotnisk - powiedział.

Sasin zaznaczył, że decyzję w sprawie miejsca pochówku pary prezydenckiej "ostatecznie podjęła rodzina". - Nie mogło być inaczej. To nie rodzina była stroną inicjującą pochówek na Wawelu. Z tego co wiem, bardzo wiele środowisk zwracało się do kardynała Dziwisza. Były rozpatrywane różne miejsca - mówił.

Zdaniem Sasina, dla rodziny Lecha i Marii Kaczyńskich wybór Wawelu "był trudną decyzją". - Rodzina podjęła tę decyzję z myślą o Polsce, Polakach - dodał.
(PAP)

Polska podzielona ws. pochówku Prezydenta na Wawelu

Wiele kontrowersji wzbudziły plany pochowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. W największych miastach w kraju odbyły się demonstracje przeciwników i zwolenników tej decyzji.

Kraków: "Powązki!"

Około 800 osób zebrało się w środę wieczorem przed krakowską Kurią, aby już po raz drugi zaprotestować przeciwko pochówkowi Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Po kilkunastu minutach na Franciszkańską przyszło kilkuset kontrmanifestantów - zwolenników pochówku z transparentem "Kardynale dziękujemy", z flagami narodowymi oraz zdjęciami Lecha Kaczyńskiego. Śpiewali hymn Polski.

Przeciwnicy zbierali podpisy pod "Apelem o wycofanie się z tej wysoce niefortunnej decyzji podjętej pochopnie w chwili żałoby i współczucia". Podobnie jak dzień wcześniej, także w środę skandowali: "Powązki", "Kardynalny błąd", "Wawel dla królów".

Przynieśli też transparenty z hasłami: "Santo Subito" "Pełnił tylko obowiązki, tym zasłużył na Powązki", "Zostawmy Wawel królom!", "Kaczorowski czeka w Warszawie", "Wstyd Księże Kardynale".

Ruch tramwajowy przed siedzibą kurii był wstrzymany. Przeciwnicy pochowania pary prezydenckiej na Wawelu zapowiadają, że w czwartek także pojawią się na Franciszkańskiej. Zwolennicy zakończyli manifestację pod krakowskim Krzyżem katyńskim.

Uczestnicy protestów organizują się także na jednym ze społecznościowych portali internetowych.

Warszawa: "Wawel dla królów"

W Warszawie na placu Defilad w środę wieczorem zgromadziło się ponad 200 przeciwników planów pochowania Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką na Wawelu. Demonstranci trzymali transparenty z hasłami: "Warszawa dla prezydentów, Wawel dla królów" czy "Wawel dla wielkich" "Wawel to nie folwark kardynała Dziwisza".

Jak podkreślali organizatorzy protestu, prezydent Kaczyński powinien zostać pochowany w godnym miejscu i z największymi honorami, ale nie na Wawelu. Organizatorzy apelowali do zgromadzonych o niewznoszenie okrzyków i uszanowanie żałoby narodowej. Zbierali też podpisy pod petycją do krakowskiej Kurii metropolitalnej o zmianę decyzji o pochówku prezydenta. Pojawiła się też grupa zwolenników pogrzebu na Wawelu, doszło do ostrej wymiany zdań.

Gdańsk: "z szacunkiem, ale nie w tym miejscu"

Pod gdańską Fontanną Neptuna pojawiło się prawie 20 osób. Niektórzy przynieśli polskie flagi. Większość przyszła, by zaprotestować przeciwko pochowaniu na Wawelu zmarłego prezydenta.

- Jako człowieka szanuję go, ale nie uważam, aby prezydent Lech Kaczyński miał takie dokonania, które by go predestynowały do pochówku w takim miejscu - powiedział dziennikarzom jeden z protestujących, rzemieślnik Marek Popiel.

Wśród zebranych byli jednak także tacy, którzy przyszli pod Fontannę, by zaprotestować przeciwko samej pikiecie i poprzeć decyzję o wyborze Wawelu na miejsce pochówku prezydenta. - Prezydent, gdy zginął, pełnił obowiązki służbowe, poza tym prowadził politykę historyczną. Pochowany na Wawelu przypominałby też o samym Katyniu oraz o ludziach, którzy zginęli 10 kwietnia - mówi gdański student Mateusz Pudlis.

Wrocław: "tragiczna śmierć nie czyni bohatera"

Ok. 50 osób protestowało przeciwko pochówkowi pary prezydenckiej na Wawelu pod wrocławską Katedrą. Uczestnicy zbierali podpisy pod petycją, która zostanie przesłana metropolicie krakowskiemu.

Demonstranci przynieśli ze sobą transparent: "Nie na Wawelu". Uczestnicy manifestacji podkreślali, że nie są przeciwko żałobie, a nawet samemu prezydentowi, a jedynie przeciw pochówkowi na Wawelu. W proteście uczestniczyli głównie młodzi ludzie, ale wśród zgromadzonych byli również i starsi.

- Nie chodzi o umniejszanie tragedii, ale o zatrzymanie niepotrzebnej symbolizacji tego co się stało. Uważam, że Wawel jest miejscem dla ludzi, którzy zasłużyli sobie na to życiem, a nie tym jak umarli - mówił jeden z protestujących.

Protestujący wiedzą, że decyzja już zapadła, ale podkreślają, że w ten sposób chcą wyrazić swoje zdanie.

Katowice: "tragiczna śmierć nie czyni bohatera"

Przed Teatr Śląski w Katowicach przyszło zaprotestować około trzydziestu, głównie młodych osób. Mieli jedną flagę, stali w milczeniu, wymieniając uwagi i odpowiadając na pytania dziennikarzy. - Lech Kaczyński był elitą tego narodu, ale nie aż tak wybitną, by tam się znaleźć. Co o tym zadecydowało, każdy może się domyślać - mówił student Piotr Jacak.

Studentka prawa Magda Zapatka mówiła, że nie chodzi jej o sprzeciw, ale ma żal, że taką decyzję podjęto. - Sama tragiczna śmierć nie czyni z człowieka bohatera. Zgadzam się, że powinna to być Aleja Zasłużonych - oceniła.

Łódź: "daleko mu do Piłsudskiego"

Około 20 młodych osób protestowało też w Łodzi. Protestujący zebrali się na pl. Wolności pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki. Nie mieli żadnych transparentów. Jeden z uczestników powiedział, iż nie zaprzecza, że prezydent Lech Kaczyński działał w opozycji, ale "daleko mu do postaci Józefa Piłsudskiego".

Poznań: "nikt nas nie pytał"

W Poznaniu na placu Wolności zebrało się około 100 osób. Demonstranci przynieśli transparenty: "Powązki, nie Wawel", "Tragiczna śmierć nie czyni bohatera."

- Jest wiele godnych miejsc pochówku prezydenta Kaczyńskiego, a nie Wawel. Nikt nas nie pytał o zdanie, tylko tę decyzję nam oznajmiono. Uważam, że żałobę narodową trzeba kultywować w inny sposób, a nie poprzez kult jednostki - powiedziała dziennikarzom Agata Bochaczyk, jedna z protestujących.

Uczestnicy protestu zapalili kilka zniczy, by uczcić pamięć tragicznie zmarłych uczestników katastrofy pod Smoleńskiem.
(PAP)

Komorowski podpisał pięć pierwszych ustaw

Marszałek sejmu Bronisław Komorowski, który po śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego przejął obowiązki głowy państwa, podpisał pięć pierwszych ustaw, m.in. w sprawie tzw. złotego weta ministra skarbu w odniesieniu do spółek energetycznych i paliwowych.

Komorowski podpisał też nowelizację, która zmienia kilka ustaw podatkowych.

Nowelizacja ustawy o PIT podnosi ze 100 zł do 200 zł wartość prezentów czy gadżetów zwolnionych z opodatkowania. Ponadto zgodnie z nią samozatrudnieni będą mogli świadczyć usługi dla swoich dawnych pracodawców bez utraty prawa do 19% podatku liniowego pod warunkiem, że usługi te zaczną świadczyć od następnego roku podatkowego. Zmiana przewiduje też możliwość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów VAT należnego od towarów przekazanych nieodpłatnie.

Nowela wprowadza też zmiany dotyczące przedsiębiorstw prowadzących działalność innowacyjną. Chodzi o ulgę umożliwiającą centrom badawczo-rozwojowym zaliczanie do kosztów uzyskania przychodów środków funduszu innowacyjności wykorzystanych w roku podatkowym, w którym nastąpiło ich przekazanie do funduszu lub w następnym roku podatkowym. Obecnie środki z funduszu niewykorzystane w danym roku podatkowym, zalicza się do przychodów.

Z kolei nowela ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne adresowana jest do podatników osiągających przychody z wynajmu, np. mieszkań. Będą oni mogli wybrać zryczałtowaną formę opodatkowania do 20 dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym osiągnęli pierwszy przychód z tego tytułu, albo do końca roku podatkowego, jeżeli pierwszy taki przychód osiągnęli w grudniu roku podatkowego.

Marszałek złożył podpis także pod ustawą o szczególnych uprawnieniach ministra Skarbu Państwa oraz ich wykonywaniu w niektórych spółkach kapitałowych lub grupach kapitałowych prowadzących działalność w sektorach energii elektrycznej, ropy naftowej oraz paliw gazowych.

Ustawa określa szczególne uprawnienia ministra skarbu wobec spółek posiadających infrastrukturę do wytwarzania i przesyłu energii elektrycznej, wydobycia, rafinacji, przetwarzania, magazynowania i przesyłania rurociągami ropy naftowej. Według ustawy, listę firm posiadających tzw. infrastrukturę krytyczną ma sporządzać dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Chodzi o tzw. złote weto ministra skarbu do uchwał władz spółek sektora gazowego, elektroenergetycznego i paliwowego.

Minister skarbu będzie mógł sprzeciwić się uchwałom władz spółek, np. gdyby chciały one przenieść siedzibę za granicę. Sprzeciw szefa resortu skarbu może dotyczyć uchwały podjętej przez zarząd spółki w sprawie m.in.: jej rozwiązania, zmiany przeznaczenia lub zaniechania eksploatacji części jej mienia. Minister skarbu może również wyrazić sprzeciw wobec przyjęcia planu rzeczowo-finansowego lub wieloletniego planu strategicznego spółki.

Podpisane przez marszałka zmiany w ustawie o Trybunale Stanu dotyczą reguł postępowania przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej (tam odbywa się pierwszy etap prac nad wnioskiem o postawienie funkcjonariusza państwowego przed TS).

Zmiany umożliwią Komisji m.in. zlecanie Prokuratorowi Generalnemu lub Najwyższej Izbie Kontroli przeprowadzenia określonej czynności niezbędnej do wyjaśnienia okoliczności sprawy, którą się zajmuje. Komisja będzie też mogła przeprowadzić niezbędne czynności dowodowe przewidziane w Kodeksie postępowania karnego; te czynności komisja przeprowadza na posiedzeniach zamkniętych. Nowela przewiduje też, że w razie wątpliwości co do bezstronności członka komisji podczas przesłuchania zostaje on z tego przesłuchania wyłączony.

Nowela ustawy o ochronie zabytków, którą podpisał Komorowski, liberalizuje przepisy dotyczące wywozu zabytków za granicę i wzmacnia ochronę w kraju zabytków nieruchomych. W nowelizacji zapisano szczegółowy katalog kategorii zabytków, których wywóz za granicę na stałe będzie możliwy bez pozwolenia, a także szczegółowy katalog kategorii zabytków, przy wywozie których takie pozwolenie będzie niezbędne. Zapisano, że na stałe za granicę wywieźć nie można zabytków, które zostały wpisane do rejestru zabytków, wchodzą w skład zbiorów publicznych, znajdują się w inwentarzach muzeów lub narodowym zasobie bibliotecznym.

Z kolei zmiany w Prawie o szkolnictwie wyższym przewidują, że związki zawodowe działające na danej uczelni niepublicznej będą miały 30 dni na zaopiniowanie zmian wprowadzanych do jej statutu. Wprowadzono też roczny termin na przedłożenie do zatwierdzenia ministrowi nauki i szkolnictwa wyższego statutów odpowiadających nowym przepisom. Dotyczy to uczelni, których statuty zostały nadane lub uchwalone bez zasięgania opinii działających w nich związków zawodowych (w uczelniach, w których nie działają organizacje związkowe nie będzie obowiązku zatwierdzania statutów). Nowelizacja dostosowuje przepisy ustawy do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z kwietnia 2009 r. Trybunał zbadał sprawę na wniosek Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
(PAP) 

Wtorek, 2010-04-13

Do Krakowa przyjedzie kilkunastu szefów państw i rządów

Kilkunastu szefów państw i rządów, m.in. prezydent USA Barack Obama, zapowiedziało już, że weźmie udział w uroczystościach żałobnych ku czci ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginęli m.in. prezydent RP Lech Kaczyński i jego małżonka Maria.

Jak podał Biały Dom, na pogrzeb prezydenta Lecha Kaczyńskiego przybędzie prezydent USA Barack Obama wraz z małżonką Michelle. Będzie to pierwsza wizyta prezydenta Obamy w Polsce.

Niewykluczone, że prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew weźmie udział w pogrzebie polskiego prezydenta - poinformowała sekretarz prasowa gospodarza Kremla Natalia Timakowa. Wyjaśniła, że wszystko zależy od tego, czy grafik prezydenta Rosji pozwoli mu przyjechać do Polski w odpowiednim czasie.

Swój udział w uroczystościach zapowiedzieli już prezydent i kanclerz Niemiec - Horst Koehler i Angela Merkel. W dniu uroczystości także w Niemczech flagi na budynkach publicznych będą opuszczone do połowy masztu.

Także prezydent Francji Nicolas Sarkozy poinformował, że weźmie udział w niedzielnych uroczystościach pogrzebowych prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Sarkozy poinformował też, że tego dnia wszystkie flagi na budynkach publicznych we Francji zostaną opuszczone do połowy masztu.

Swoje przybycie potwierdził również prezydent Czech Vaclav Klaus.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite na uroczystości uda się z nieliczną delegacją, w skład której wejdzie m.in. były prezydent Valdas Adamkus. W poniedziałek na Litwie rozpoczęła się trzydniowa żałoba. Żałoba będzie też obowiązywała w dniu ceremonii żałobnej.

Swój udział w ceremonii żałobnej zapowiedzieli najwyżsi przedstawiciele UE i NATO: przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Do Polski mają również przyjechać prezydent Bułgarii Georgi Pyrwanow, prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves i premier Hiszpanii Jose Luis Zapatero.

Premier Kanady Stephen Harper również zapowiedział swój udział w niedzielnych uroczystościach pogrzebowych prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki

Na uroczystości żałobne ku czci tragicznie zmarłego prezydenta Kaczyńskiego przyjedzie także jego rodzina z Ukrainy - poinformował Wołodymyr Mochnaczow, jeden z ukraińskich kuzynów nieżyjącego prezydenta. 49-letni Mochnaczow mieszka w Połtawie, na wschodzie Ukrainy. Prócz niego na Ukrainie mieszka jeszcze trzech kuzynów zmarłego prezydenta, dwóch z nich w Odessie.

W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia zginął prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka Maria i 94 inne ważne dla Polski osobistości świata polityki, kultury, wojska, działacze społeczni, przedstawiciele duchowieństwa i załoga samolotu.
(PAP)

Światowe telewizje zainteresowane emisją filmu "Katyń"

Wielkie zainteresowanie filmem "Katyń" Andrzeja Wajdy. Po sobotniej tragedii w Smoleńsku światowe telewizje zasypują TVP pytaniami o możliwość jego emisji. TVP postanowiła też włączyć materiały o zbrodni katyńskiej do oferty na telewizyjne targi w Cannes.

- Potwierdzamy, że zainteresowanie filmem "Katyń" Andrzeja Wajdy po sobotnich, tragicznych wydarzeniach jest ogromne - poinformował rzecznik TVP Stanisław Wojtera.

- Od poniedziałku zwracają się do nas placówki dyplomatyczne z całego świata oraz stacje telewizyjne w celu uzyskania informacji o możliwości zorganizowania pokazu filmu lub emisji w kanałach telewizyjnych - dodał. Wojtera zapewnia, że TVP "bardzo szybko" odpowiada na te zapytania.

- W przypadku placówek dyplomatycznych sprawy załatwiane są od ręki. Jeśli chodzi o pokazy w stacjach telewizyjnych, zainteresowani albo kierowani są do dystrybutorów filmu na tych rynkach, albo, jeśli na danym terytorium brak dystrybutora, udzielamy im licencji na emisje sami - poinformował Wojtera.

"Katyń" chcą jak dotąd pokazać telewizje: litewska, portugalska, kanadyjska, ukraińska, telewizja publiczna Republiki Macedonii, USA, kanadyjska.

W poniedziałek o godz. 21. film wyemitowała państwowa telewizja łotewska, w sobotę będzie miała prawdopodobnie miejsce emisja w telewizji chorwackiej.

W poniedziałek - jak informuje Wojtera - o godz. 19., w ramach wystawy "Katyń", film pokazany zostanie w Parlamencie Europejskim, a przez cały tydzień liczne pokazy organizować będą placówki dyplomatyczne.

Ponadto, jak powiedział Wojtera, litewska telewizja publiczna zwróciła się też do TVP o przekazanie innych materiałów na temat zbrodni katyńskiej.

TVP jest w trakcie gromadzenia tego materiału, a to, co zostanie zgromadzone, będzie też częścią oferty TVP na międzynarodowe targi telewizyjne MIPTV, które od poniedziałku do piątku trwają w Cannes - zapowiedział Wojtera.

Dzięki temu materiały na temat mordu popełnionego przed 70 laty na polskich oficerach będą miały szansę trafić do szerokiego grona odbiorców. Targi MIPTV to bowiem jedno z najważniejszych, międzynarodowych wydarzeń, poświęconych telewizyjnej ofercie programowej. W targach bierze udział ok. 12 tys. uczestników, m.in. przedstawicieli stacji telewizyjnych, producentów, dystrybutorów, z ponad 100 krajów.

Wcześniej TVP zapowiadała, że na targach w Cannes zaprezentuje m.in. produkcje nawiązujące do obchodów Międzynarodowego Roku Chopinowskiego.
(PAP)

"Trzecia czarna skrzynka" będzie odczytana w Polsce

Szefowa Międzyrządowego Komitetu ds. Lotnictwa Tatiana Anodina oświadczyła na posiedzeniu rosyjskiej komisji rządowej z udziałem polskich ekspertów, że odnaleziona w poniedziałek trzecia czarna skrzynka zostanie odczytana w Polsce. Potwierdza to naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski. Jak wcześniej informował rzecznik Prokuratora Generalnego Mateusz Martyniuk z jednej z czarnych skrzynek (samolot wyposażony był w trzy) odczytano głos.

Krzysztof Parulski mówi, że tzw. trzecia czarna skrzynka ma być odczytana w ciągu najbliższych dni w Polsce "z uwagi na fakt, iż urządzenie to zostało skonstruowane przez Polaków, jest to patent polski i odczytane może być tylko w Polsce".

Prace nad rejestratorem odbędą się jednak przy udziale strony rosyjskiej. - Stan techniczny tej skrzynki wskazuje, że jest ona sprawna technicznie i umożliwi nam odczyt - mówił Parulski w TVP Info. Dodał, że odczyt pozostałych dwóch skrzynek "potrwa co najmniej tydzień".

Naczelny prokurator wojskowy powiedział też, że prokuratorzy rozpatrują kilka wersji tragicznego zdarzenia i są one sukcesywnie weryfikowane. - Podstawowe postępowanie śledcze potrwa około dwóch, trzech miesięcy - zaznaczył.

- Może być tak, że niektóre ciała ofiar zostały unicestwione zupełnie. Zakładamy i taki wariant, że gdy dźwigi zabiorą, ciężki sprzęt, teren będzie sukcesywnie przekopywany i będą jeszcze wydobywane szczątki ludzkie - mówił także Parulski.

Nad śledztwem pracuje 60 rosyjskich prokuratorów nadzorowanych bezpośrednio przez obecnych na miejscu dwóch zastępców prokuratora generalnego Federacji Rosyjskiej oraz grupa polskich śledczych. Są też polskie i rosyjskie ekipy patomorfologów oraz ekspertów ds. wypadków lotniczych. W poniedziałek prokurator generalny Andrzej Seremet ujawnił, że na miejscu są oficerowie ABW, których zadaniem jest zadbanie o zabezpieczenie broni oficerów BOR, a także innych przedmiotów mogących ewentualnie mieć znaczenie dla bezpieczeństwa państwa.
(PAP)

Poniedziałek, 2010-04-12

 Kwiaty na miejscach 18 posłów i senatorów

Polski parlament pogrążony jest w żałobie po śmierci posłów i senatorów, którzy zginęli w sobotniej katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Na miejscach, na których zwykle siedzieli leżą kwiaty; w sejmie i senacie wystawione są księgi kondolencyjne, flagi państwowe przepasano kirem.

Wśród 96 ofiar sobotniej katastrofy samolotowej pod Smoleńskim jest 18 parlamentarzystów: wicemarszałkowie sejmu Jerzy Szmajdziński i Krzysztof Putra, wicemarszałek senatu Krystyna Bochenek, posłowie: Leszek Deptuła, Grzegorz Dolniak, Grażyna Gęsicka, Przemysław Gosiewski, Izabela Jaruga-Nowacka, Sebastian Karpiniuk, Aleksandra Natalli-Świat, Maciej Płażyński, Arkadiusz Rybicki, Jolanta Szymanek-Deresz, Zbigniew Wassermann, Wiesław Woda, Edward Wojtas oraz senatorowie: Janina Fetlińska i Stanisław Zając.

W katastrofie zginął też prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. Polska delegacja udawała się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Smutek, żal, niewyobrażalna tragedia - to najczęstsze słowa, które padają w gmachu polskiego parlamentu. Posłowie, senatorowie i pracownicy parlamentu nie kryją wzruszenia i łez z powodu sobotniej tragedii.

W ławach poselskich i senackich, gdzie zwykle siedzieli zmarli politycy, leżą wiązanki biało-czerwonych kwiatów. Fotel prezydencki, znajdujący się na sali plenarnej Sejmu został spowity kirem; leżą na nim biało-czerwone kwiaty.

Na drzwiach gabinetu wicemarszałków sejmu: Krzysztofa Putry (PiS) i Jerzego Szmajdzińskiego (Lewica) widnieją tabliczki z żałobnym kirem. Podobnie wyglądają drzwi gabinetu szefowej klubu PiS Grażyny Gęsickiej.

W sejmie i senacie wystawiono księgi kondolencyjne, do których cały czas ustawia się kolejka osób. Przy księgach cały czas wartę pełni Straż Marszałkowska; wystawione został flagi państwowe przepasane czarnym kirem.

W sejmie przy księdze kondolencyjnej leżą kwiaty złożone przez posłów z klubu Prawa i Sprawiedliwości. W Senacie wywieszono, przepasane czarną wstęgą, zdjęcia prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz zmarłych senatorów Krystyny Bochenek, Janiny Fetlińskiej i Stanisława Zająca.

Do księgi kondolencyjnej w sejmie jako pierwsi wpisali się marszałek Bronisław Komorowski, były premier Tadeusz Mazowiecki i wicemarszałek sejmu Ewa Kierzkowska (PSL). Wpisy kondolencyjne złożyli też m.in. wicemarszałek sejmu Stefan Niesiołowski (PO), szef klubu PO Grzegorz Schetyna, wiceszef PiS Marek Kuchciński i poseł Lewicy Marek Wikiński.

Do sejmowej księgi kondolencyjnej wpisał się także prokurator generalny Andrzej Seremet. "Odpoczywajcie w pokoju. Zostaniecie w naszej pamięci" - napisał.

"W 70. rocznicę zbrodni Katyńskiej zginęli w tragicznej katastrofie. Bóg powołał Was do wieczności. Cześć Waszej pamięci" - napisał szef Samoobrony Andrzej Lepper.

"Dziękujemy Ci Panie Prezydencie za twoją miłość do ojczyzny, prawość, głęboki patriotyzm i odwagę w głoszeniu często niewygodnej prawdy. Pozostaniesz na zawsze w mojej modlitwie i pamięci" - napisała w sejmowej księdze Janina z Warszawy.

Marszałek Bogdan Borusewicz napisał w księdze wyłożonej w Senacie: "Stała się wielka tragedia. Razem z prezydentem RP w Smoleńsku zginęła wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek, oraz senatorowie Stanisław Zając i Janina Fetlińska. Łączę się w głębokim żalu z ich rodzinami. Polska straciła wybitnych polityków, a ja bliskich nam wszystkich kolegów i koleżanki. Będziemy o Was pamiętać".

"Drogie Koleżanki i drodzy Koledzy odeszliście od nas pełniąc służbę do końca w naszym imieniu. To będzie zawsze Wasz dzień 10 kwietnia w historii naszej ojczyzny. Razem z naszymi wszystkimi rodakami Wasze odejście głęboko przeżywają parlamentarzyści europejscy. Przywożę Wam ich dobre myśli, wspomnienie i pamięć" - brzmi wpis szefa Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka.

"Nie mamy słów na wyobrażenie naszego żalu" - napisał Andrzej Wajda.

W księdze kondolencyjnej znajduje się także wpis Marianny Bochenek, wnuczki tragicznie zmarłej wicemarszałek Senatu. "Z głębokim bólem i żalem żegnamy tych wspaniałych ludzi" - napisała.

Także przed budynkiem kancelarii prezydenta, który sąsiaduje z budynkiem parlamentu płoną znicze i leżą kwiaty przyniesione głównie przez parlamentarzystów, pracowników kancelarii oraz warszawiaków.
(PAP)

Druga grupa krewnych ofiar katastrofy odleciała do Moskwy

Samolot z 52 osobami, krewnymi ofiar sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem oraz psychologami na pokładzie, odleciał z wojskowego lotniska Okęcie do Moskwy. Od rana w Biurze Ekspertyz Sądowych trwają tam oględziny ciał tragicznie zmarłych.

Przed wylotem w uruchomionym przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa punkcie wsparcia rodziny ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu przez kilka godzin rozmawiały z psychologami. W Novotelu nieopodal lotniska towarzyszyli im m.in. dyrektor RCB Marcin Samsonowicz-Górski oraz sekretarz kolegium ds. służb specjalnych Jacek Cichocki.

Krewnym ofiar przekazano także bieżące informacje o katastrofie. Cichocki powiedział, że udostępniono im wszelką możliwą pomoc - zostali objęci opieką psychologiczną, duszpasterską i konsularną. Niektórym w przyspieszonym trybie wyrobiono paszporty.

Po rozmowie z psychologami kilkanaście osób zrezygnowało jednak z podróży do Moskwy.

Jak się nieoficjalnie dowiedziała Polska Agencja Prasowa ze źródeł zbliżonych do kancelarii premiera przed południem z Warszawy do Moskwy odleciał inny samolot. Na jego pokładzie znajdowały się próbki DNA pobrane od najbliższych oraz pochodzące z przedmiotów należących do ofiar. Według informacji PAP tym samolotem polecieli także krewni Lecha i Marii Kaczyńskich.

Na miejscu tragedii zabezpieczane są teraz m.in. przedmioty osobiste należące do ofiar. Jak wyjaśnił Cichocki, są to setki przedmiotów, które po niezbędnych procedurach związanych z identyfikacją ofiar, zostaną przekazane rodzinom.

Pierwsza grupa rodzin przyjechała do Moskwy na oględziny do Biura Ekspertyz Sądowych w poniedziałek rano po godz. 7 czasu polskiego.

W sobotniej katastrofie prezydenckiego samolotu koło Smoleńska zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. Ciało prezydenta już w niedzielę zostało przetransportowane do Polski.
(PAP)

"Po tragedii zawsze pojawiają się teorie spiskowe"

Musimy się liczyć z tym, że będą się pojawiały różnego rodzaju teorie spiskowe dotyczące katastrofy w Smoleńsku. Coś trzeba zrobić ze smutkiem, który odczuwamy, on sam nie zniknie, dlatego będziemy szukać winnych. Ponieważ do tragedii doszło na terytorium Rosji, gniew może się obrócić przeciwko Rosjanom, szczególnie, że w kontekście Katynia, wciąż jesteśmy wobec nich nieufni – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską psycholog Aleksandra Sarna.

Joanna Stanisławska: Od soboty Polacy spontanicznie gromadzą się w symbolicznych miejscach, przynoszą kwiaty, palą znicze. O czym świadczą te reakcje?

Aleksandra Sarna: Znów, tak jak przed pięcioma laty, kiedy umierał papież Jan Paweł II, okazuje się, że jesteśmy narodem na trudne czasy. Idealnie się jednoczymy i funkcjonujemy w obliczu strasznego wydarzenia. Jednocześnie nasz reakcja jest typowa dla katastrofy lotniczej. Ponieważ większość z nas choć raz w życiu leciała samolotem, ta tragedia staje nam przed oczami, odczuwamy ją bezpośrednio, widzimy samych siebie na pokładzie spadającego samolotu. Przy okazji tego konkretnego wydarzenia odczuwamy również niedowierzanie w to, co się stało. Myślimy sobie, przecież prezydent powinien mieć zapewnione jak najlepsze warunki, być chroniony na sto procent, a środki transportu, którymi się porusza powinny spełniać wszelkie standardy bezpieczeństwa. Pytamy, o kogo zadbają, jak nie o prezydenta? Dlatego idziemy na miasto także po to, by sprawdzić, czy to wszystko jest prawdą.

Dlaczego tak silnie przeżywamy tę żałobę narodową?

- Powody są różne. Przede wszystkim stoimy bezradnie w obliczu katastrofy, która się zdarzyła, solidaryzujemy się z poległymi, dlatego, że ich lubiliśmy, bądź po ludzku jest nam ich żal. Możemy przecież kogoś nie lubić, ale nigdy nie życzymy mu śmierci. W obliczu takiej tragedii musimy starać się oddzielić nasze sympatie i antypatie od zwykłego, ludzkiego współczucia, postawić się w sytuacji rodzin i bliskich ofiar. Zastanowić się, jak byśmy sami czuli się w podobnej chwili. Np. dla Jarosława Kaczyńskiego to musi być przeżycie nie do wyobrażenia, przecież, kiedy poleciał identyfikować zwłoki, to tak jakby siebie zobaczył martwego. Ogrom jego tragedii rzuca na kolana.

Jaką rolę w przeżywaniu spontanicznej żałoby odgrywa czynnik patriotyczny, poczucie lęku o państwo, które utraciło swoją „głowę”?

- Niewielką. Lęk o państwo jest dla ogółu pojęciem bardzo abstrakcyjnym. Tak silne przeżycie tej tragedii powoduje raczej fakt, że doszło do zachwiania naszego poczucia bezpieczeństwa. Odczuwamy lęk o to, co będzie dalej. Jako naród dostaliśmy nagle w głowę, bez ostrzeżenia. Przede wszystkim mamy jednak naturalną skłonność do odczuwania współczucia i empatii. Dużą rolę w postrzeganiu katastrofy odgrywa miejsce, w którym do niej doszło. Wyprowadzamy parabolę, że oto w Katyniu znów giną nasi.

W związku z tym, że do tragedii doszło na terytorium Rosji, już dziś pojawiają się różnego rodzaju teorie spiskowe związane z katastrofą. Dlaczego?

- Musimy się z tym liczyć. Coś trzeba zrobić ze smutkiem, który odczuwamy, on sam nie zniknie, dlatego będziemy szukać winnych. Już teraz na forach internetowych można spotkać wpisy, że „Ruscy to nas zawsze dobiją”. Nie ufamy Rosjanom. W kontekście Katynia wciąż uważamy, że kłamią. W internecie pojawiają się pytania: czemu to Rosjanie zabrali czarne skrzynki, dlaczego sprawę katastrofy będzie badać komisja polsko-rosyjska, a nie tylko polska, o czym świadczy fakt, że zwłoki prezydentowej nie zostały przywiezione razem ze zwłokami prezydenta? W obliczu tragedii umykają nam zupełnie naturalne rzeczy, jak np. to, że zwłoki muszą być w fatalnym stanie, bo takie są prawa fizyki. Cześć gniewu na pewno obróci się w stronę pilota, co jest naturalnym mechanizmem, bo on bezpośrednio odpowiadał za bezpieczeństwo swoich pasażerów. Pozostaje tylko współczuć rodzinie pilota.

Jako naród znajdujemy się obecnie w stanie szoku, dlatego tak bardzo chcemy być razem. Czy to poczucie wspólnoty, które odczuwamy będzie trwałe?

- Z doświadczeń po śmierci papieża wiemy, że niestety ten stan nie utrzymuje się długo. Na razie reagujemy w bardzo silnym stresie. Jednak już w niedzielę pojawiały się komentarze niezadowolonych internautów, że z powodu żałoby pozamykano sklepy i zniszczono ramówkę telewizyjną, a poza tym imprez nie ma i ogólnie jest niefajnie. Tragiczne historie staramy się jak najszybciej przykryć, powtarzamy sobie, to już się stało, już nam nic nie grozi. Chcemy żyć dalej, dlatego tak nas denerwuje, że ktoś nam przeszkadza w tym procesie powrotu do normalności.

Wkrótce na nowo rozgorzeje kampania prezydencka. Jak pani sądzi, jak będzie ona wyglądała?

- Nie wyobrażam sobie, żeby przebiegała tak jak zwykle ma to miejsce w Polsce. To nie jest czas, ani miejsce na bezpardonową walkę polityczną. Pytanie, na ile politycy udźwigną tę odpowiedzialność. Trudno przewidzieć ich reakcje, bo tragedia w Smoleńsku niesamowicie zamieszała na scenie politycznej. Na pewno nikt przytomny nie powie dziś głośno: nie lubiłem Lecha Kaczyńskiego i miałem nadzieję, że nie będzie reelekcji, choć oczywiście wiele osób tak pomyśli. Politycy nie mogą przeszarżować z wyrażaniem sympatii dla Lecha Kaczyńskiego, bo zachowania niektórych z nich, już teraz część z nas odbiera jako typowo polityczną hipokryzję. Włącza się myślenie: przecież oni się wcale nie lubili, przecież się zwalczali, a teraz jeden mówi, że zmarły był jego najlepszym przyjacielem.
Rozmawiała Joanna Stanisławska, Wirtualna Polska (wp.pl) 

Niedziela, 2010-04-11

Ostatnia podróż Prezydenta do Polski

Smutne przywitanie trumny z ciałem Prezydenta Lecha Kaczyńskiego na wojskowym lotnisku w Warszawie. Kondukt żałobny przejechał ulicami Warszawy, a na trasie jego przejazdu stały tysiące Polaków. Pogrążeni w smutku i żałobie ludzie witali kondukt oklaskami, śpiewem, a czasem przenikającą ciszą...

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ostatnia-podroz-Prezydenta-do-Polski,wid,12162330,wiadomosc_video.html

"Rosjanie potrafili okazać solidarność w cierpieniu"

Słowa uznania dla Rosjan i przedstawicieli władz rosyjskich za ich postawę po katastrofie wyraził metropolita lubelski abp Józef Życiński podczas mszy św. odprawionej w intencji ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

Abp Życiński wezwał do solidarności z bliskimi ofiar katastrofy oraz budowania postawy szacunku dla człowieka w polskim życiu politycznym. - Nasze współczucie, nasze świadectwo chrześcijańskiej kultury, nie może się ograniczyć do siedmiu dni żałoby - zaapelował.

- W doświadczeniach gwałtownych rozstań możemy z zadumą przerabiać tę lekcję o wartościach, na którą czas nie pozwala nam w codziennym zabieganiu. Możemy doświadczać tej grozy i majestatu śmierci, która wchodzi w ludzkie plany, ukazując ich kruchość i ukazując ostateczne, najgłębsze odniesienie do Boga, od którego pochodzi wszystko, co istnieje - mówił metropolita.

Ludzie, którzy cierpią po stracie bliskich, nie mogą czuć się samotni - wskazywał abp Życiński. - Trzeba, żeby wiedzieli, że te ideały, które kiedyś inspirowały nas i stanowiły fundament naszych działań, są nadal realne w naszym życiu nie tylko w momentach sukcesów, ale także w dramatycznym poczuciu bólu - powiedział.

- Doświadczenie solidarnej więzi, ta wspólnota modlitwy, która gromadzi nas w archikatedrze, w wyjątkowo licznym kręgu, jest równocześnie wspólnotą współczucia, szacunku dla człowieka, wyrazem tej kultury politycznej, której często brakuje pod polskim niebem - dodał metropolita.

Abp Życiński napomniał, aby poszukując sensu tragicznej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, odrzucać przekonanie, że "Katyń albo Smoleńsk to ziemia przeklęta". Hierarcha określił takie sformułowania jako "naznaczone pogańskim myśleniem" i podkreślił, że dla chrześcijanina cały świat jest dziełem Boga, wypełnionym zarówno dobrem, nadzieją i pięknem, jak i złem, bólem oraz cierpieniem.

- Nie wolno tworzyć jakiejś fatalistycznej, pogańskiej, koncepcji, że pewne miejsca są przeklęte i skazane na zło. Natomiast w każdych warunkach należy szukać, co robić, ażeby w ten świat naznaczony cierpieniem i niedoskonałością wnieść Boże ideały - podkreślił.

Słowa uznania wyraził abp Życiński dla Rosjan i przedstawicieli władz rosyjskich, za ich postawę po katastrofie. - Potrafili na wiele sposobów okazać swoją solidarność w cierpieniu. Jest tu czymś bardzo ważnym, że w tym doświadczeniu bólu potrafili się wznieść nad wcześniejsze rany, animozje, przeciwstawienia, by podkreślać, jak bardzo przeżywają ten ból - powiedział abp Życiński.

W mszy uczestniczyły tłumy mieszkańców Lublina, którzy wypełnili archikatedrę i plac przed świątynią. Przybyli przedstawiciele władz wojewódzkich i miejskich, liczne poczty sztandarowe.

Przez całą niedzielę lublinianie zapalali znicze i składali kwiaty na stopniach miejskiego ratusza, gdzie ustawiono portrety Lecha i Marii Kaczyńskich. W długiej kolejce oczekiwali, by wpisać się do księgi kondolencyjnej wyłożonej w sali obrad rady miasta. Na lubelskim ratuszu wywieszono też przewiązany kirem baner z nazwiskiem ostatniego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, który był honorowym obywatelem Lublina.
(PAP) 

Sobota, 22010-04-10

 Świat w szoku po katastrofie polskiego samolotu

Do Polski napływają kondolencje z całego świata. Przywódcy państw, głowy Kościołów wszyscy łączą się dziś w bólu z rodzinami ofiar katastrofy i całą Polską.

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przesłał na ręce marszałka Sejmu RP Bronisława Komorowskiego kondolencje w związku z katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem. Miedwiediew przekazał też, że polecił przeprowadzić "jak najskrupulatniejsze śledztwo w sprawie katastrofy przy pełnej współpracy ze stroną polską".

"Prezydent Rosji wyraził głębokie współczucie w imieniu narodu rosyjskiego w związku z tragedią, jaka się wydarzyła" - cytuje agencja ITAR-TASS przedstawiciela służb prasowych Kremla.

Z kolei premier Władimir Putin przekazał wyrazy współczucia premierowi RP Donaldowi Tuskowi.

Prezydent USA Barack Obama złożył wyrazy współczucia Polsce z powodu śmierci w katastrofie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W specjalnym oświadczeniu podkreślił jego wybitną rolę w walce Polski o wolność i jako przyjaciela Ameryki.

"Dzisiejsza strata jest ogromnym ciosem dla Polski, Stanów Zjednoczonych i dla świata. Prezydent Kaczyński był wybitnym mężem stanu, który odegrał kluczową rolę w ruchu Solidarności i był szeroko podziwiany w USA jako przywódca oddany sprawie postępu, wolności i ludzkiej godności. Wraz z nim zginęło wielu najwybitniejszych cywilnych i wojskowych przywódców, którzy przyczynili się do inspirującej demokratycznej transformacji Polski. Łączymy się z polskim narodem w żałobie z powodu ich odejścia" - głosi oświadczenie amerykańskiego prezydenta.

"Jesteśmy dziś pogrążeni w wielkim smutku w Ameryce. USA łączą z narodem Polski głębokie i nierozerwalne więzi. Więzi te reprezentuje siła naszego sojuszu, przyjaźni między naszymi narodami i nadzwyczajny przyczynek Amerykanów polskiego pochodzenia, którzy pomogli ukształtować nasz naród" - czytamy w oświadczeniu.

"Nasze myśli i modlitwy są z rodziną Kaczyńskich, z bliskimi tych, którzy zginęli w tragicznej katastrofie, i z całym polskim narodem" - oświadczył prezydent USA.

W podobnym tonie oświadczenie przeszłała sekretarz stanu USA Hillary Clinton. Podkreśliła, że prezydent Kaczyński był wybitnym bojownikiem o demokrację, i to nie tylko w Polsce.

"Łączę się z prezydentem Obamą, składając moje najgłębsze kondolencje narodowi polskiemu, rodzinie Kaczyńskich i rodzinom wszystkich tych, którzy zginęli w tej tragedii. Wraz z prezydentem i jego żoną zginęli polscy przywódcy różnych odcieni politycznych, którzy kształtowali i przyspieszyli demokratyczną transformację Polski po 1989 roku i prowadzili Polskę do obiecującej przyszłości. Cały świat głęboko odczuwa tragedię ich przedwczesnej śmierci. Ich dziedzictwo będzie żyło w wolnej i kwitnącej Polsce" - napisano w oświadczeniu Clinton.

"Stany Zjednoczone wspierają Polskę w tej trudnej godzinie. Tak jak kraj, któremu przewodził, prezydent Kaczyński był jednym z najbardziej wartościowych i zaufanych sojuszników Ameryki (... ). Będziemy go długo pamiętać i będzie go nam brakować" - czytamy w oświadczeniu.

"Naród polski przeszedł zbyt wiele cierpień, ale zawsze wykazywał niezłomność i zdecydowanie wobec przeciwności losu. Wiem, że zjednoczy się w solidarności, by opłakiwać tę stratę. Moje myśli i modlitwy kierują się dziś ku narodowi polskiemu" - napisano w konkluzji oświadczenia amerykańskiej sekretarz stanu.

Prezydent Niemiec Horst Koehler jest wstrząśnięty śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki. - Polska poniosła straszliwą stratę. Niemcy łączą się w żałobie - powiedział Koehler, podkreślając, że Lech Kaczyński przez całe życie walczył o wolną Polskę. Prezydent Niemiec zaakcentował przyjacielskie stosunki, jakie łączyły go i jego małżonkę z państwem Kaczyńskimi.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel jest "do głębi wstrząśnięta" katastrofą polskiego samolotu oraz śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Z przerażeniem i konsternacją przyjęliśmy wiadomość o wypadku samolotu polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nasze myśli i współczucie są z rodziną prezydenta oraz rodzinami wielu ofiar katastrofy. To polityczna i ludzka tragedia dla Polski, naszego sąsiada - powiedziała niemiecka kanclerz dziennikarzom w Berlinie.

Dodała, że Lech Kaczyński był "autentycznym reprezentantem interesów swojego kraju". - Kochał swój kraj, był wojowniczym Europejczykiem - mówiła.

- Zawsze będę go pamiętać jako wyjątkową postać polskiej Polski, a także europejskiej i oczywiście mojego regionu - powiedział prezydent Gruzjii Mikheil Saakaszwili. Prezydent Gruzjii powiedział, iż polski prezydent był osobą wielkiej odwagi, wielkiego serca i zasad. Biuro urzędu prezydenta Gruzji poinformowało iż prezydent RP został pośmiertnie odznaczony Orderem Bohatera Gruzji za heroiczną obronę interesów Gruzji.

- Poznałem go jako młody polityk i od pierwszego momentu, kiedy go spotkałem zostaliśmy przyjaciółmi. Nigdy nie mówiłem do niego na "pan".

- Czechy straciły wyjątkowego przyjaciela - powiedział o śmierci Lecha Kaczyńskiego prezydent Republiki Czeskiej Vaclav Klaus. Dodał, że Czechom będzie bardzo brakować Lecha Kaczyńskiego.

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz złożył Polakom wyrazy współczucia: "Z wielkim żalem i trudnym do wyrażenia bólem przyjęto na Ukrainie tragiczną wieść o katastrofie samolotu, w którym przebywał prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z małżonką oraz przedstawicielami politycznego i duchowego kierownictwa państwa" - napisano w oświadczeniu.

"W tym okresie głębokiej żałoby podzielamy ból straty, którą poniósł zaprzyjaźniony naród i smucimy się wraz z rodzinami ofiar" - dodała kancelaria prezydenta Ukrainy.

Brytyjska królowa Elżbieta II wyraziła głęboki smutek po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego w katastrofie samolotu, do której doszło w sobotę pod Smoleńskiem.

"Z głębokim smutkiem dowiedziałam się o śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pierwszej damy Pani Kaczyńskiej" - oświadczyła królowa Elżbieta II w liście do marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego.

"Przy tej smutnej okazji przypominam sobie długą i budzącą szacunek karierę prezydenta Kaczyńskiego w służbie państwu oraz jego rolę w ruchu Solidarności" - napisała.

"Śmierć wielu innych pierwszoplanowych polskich osobistości, w tym byłego prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego, pogłębia tę tragedię. Chciałabym złożyć moje najgłębsze kondolencje całemu narodowi polskiemu" - oświadczyła królowa.

Premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown powiedział, że cały świat jest pogrążony w smutku z powodu śmierci polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki i wszystkich, którzy im towarzyszyli.

- Prezydent Kaczyński był jedną z postaci, które kształtowały współczesną historię polityczną Polski - począwszy od działalności w ruchu Solidarność, poprzez długą i wybitną karierę w służbie publicznej, gdzie między innymi sprawował funkcję ministra sprawiedliwości i prezydenta Warszawy, aż po urząd prezydenta Polski. Świat będzie go opłakiwał i pamiętał jako żarliwego patriotę i demokratę. W tej najtrudniejszej ze wszystkich chwil jestem myślami z jego rodziną i rodakami - podkreślił Gordon Brown.

Brytyjski premier przerwał kampanię wyborczą, którą prowadzi tego dnia w Szkocji, by złożyć hołd prezydentowi Polski.

Przywódca brytyjskich konserwatystów David Cameron mówił o "bardzo czarnym dniu dla Polski".

Książę Walii i Księżna Kornwalii są wstrząśnięci i zasmuceni tragiczną śmiercią prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i pani Marii Kaczyńskiej- napisano w oświadczeniu Clarence Hause, rezydencji brytyjskiego następcy tronu.

Przypomina się, że zaledwie kilka tygodni temu książę Karol i jego małżonka Camilla Parker-Bowles, jako goście Prezydenta i jego Małżonki, "doświadczyli osobiście ich wspaniałej gościnności podczas bardzo pamiętnej i udanej wizyty w Polsce".

W tym tragicznym dniu Książę i Księżna w myślach i modlitwach są z rodziną pana Prezydenta, z bliskimi ofiar tej katastrofy oraz ze wszystkimi Polakami- napisano w oświadczeniu.

Dziś rano Książę i Księżna przesłali do Warszawy oficjalną depeszę kondolencyjną.

Prezydent Austrii Heinz Fischer jest "głęboko wstrząśnięty" śmiercią Lecha Kaczyńskiego w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. Fischer złożył wyrazy współczucia rodzinie Kaczyńskich, bliskim ofiar i całemu narodowi polskiemu. Do następnego spotkania miało dojść w połowie maja w Warszawie, gdzie mieli zebrać się prezydenci krajów Europy Środkowej.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite złożyła najgłębsze kondolencje narodowi polskiemu z powodu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Premier Litwy Andrius Kubilius napisał: "To ogromna tragedia Polski, ale też Litwy i całej społeczności międzynarodowej. Prezydent Lech Kaczyński w naszej pamięci pozostanie jako jeden z najwybitniejszych polskich polityków, wielki i szczery przyjaciel Litwy, który w znacznym stopniu przyczynił się do rozwoju strategicznego partnerstwa Litwy i Polski. Pogrążamy się w smutku z narodem polskim".

Litewski rząd z powodu tragedii w niedzielę ma ogłosić żałobę narodową.

Z kolei, były litewski prezydent Valdas Adamkus przypomniał, że Lech Kaczyński był związany z narodem litewskim i opowiadał się za silnym strategicznym partnerstwem polsko-litewskim. - Żywił sympatię do Litwinów, i nasze relacje były wspaniałe - powiedział Adamkus.

Prezydent Węgier Laszlo Solyom: "Prezydent Kaczyński stale pracował na rzecz interesów Polski w polityce europejskiej i wyjątkowo troszczył się o przyjaźń polsko-węgierską, upamiętnianą razem co roku". - Byłem głęboko zszokowany, gdy dowiedziałem się o śmierci polskiego prezydenta, jego żony i innych polskich ofiar, i przekazuję wyrazy głębokiego współczucia w imieniu moim własnym, mojej małżonki i w imieniu Węgier - podkreślił prezydent Węgier.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek złożył kondolencje na wieść o katastrofie samolotu, na którego pokładzie - jak oświadczył "był jego przyjaciel i wielki polski polityk, prezydent Polski, Lech Kaczyński".

- Z ogromny smutkiem przyjąłem wstrząsającą informację o katastrofie samolotu, na którego pokładzie był mój przyjaciel i wielki polski polityk, prezydent Polski, Lech Kaczyński - oświadczył przewodniczącego PE po otrzymaniu informacji o tragicznym wypadku.

- Z ciężkim sercem myślę o wszystkich osobach, które wraz z nim były na pokładzie samolotu. Zginęli w służbie Ojczyźnie, w drodze do Katynia, gdzie mieli oddać hołd pomordowanym polskim oficerom - dodał.

Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Catherine Ashton w telefonicznej rozmowie z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim powiedziała: - Chciałabym przekazać moje najszczersze kondolencje narodowi polskiemu i wyrazić solidarność z panem w tej bardzo trudnej i smutnej chwili. Chcę zwłaszcza wyrazić współczucie dla rodzin i przyjaciół tych, którzy zginęli - powiedziała Sikorskiemu Ashton.

Na prośbę strony polskiej szefowa unijnej dyplomacji odłożyła zaplanowaną na poniedziałek swoją pierwszą podróż do Warszawy.

Król Hiszpanii Juan Carlos przesłał depeszę do marszałka Senatu RP Bogdana Borusewicza, aby złożyć na jego ręce kondolencje z powodu śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego w katastrofie lotniczej.

Premier Hiszpanii Jose Luis Rodriguez Zapatero w imieniu swojego kraju złożył kondolencje na ręce premiera Donalda Tuska. "Zasmucony tym okropnym wypadkiem, podobnie jak całe hiszpańskie społeczeństwo, pragnę przekazać szczere wyrazy współczucia z powodu jego dramatycznych konsekwencji" - napisał Zapatero w telegramie opublikowanym przez rząd w Madrycie.

Wcześniej minister spraw zagranicznych Hiszpanii Miguel Angel Moratinos w imieniu hiszpańskiego przewodnictwa UE przekazał wyrazy solidarności z Polską.

Premier Szwecji Fredrik Reinfeldt poinformował, że z przerażeniem przyjął informację o śmierci prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki i licznej delegacji w katastrofie prezydenckiego samolotu. - To wielka katastrofa dla naszego sąsiada - napisał w oświadczeniu.

- Nasze myśli są teraz z rodziną i przyjaciółmi ofiar oraz z całym polskim narodem - napisał premier Szwecji.

Minister spraw zagranicznych Włoch Franco Frattini, mówiąc o głębokim bólu z powodu tragedii, podkreślił: - Wyrażam szczególną bliskość z najbliższymi prezydenta Kaczyńskiego, instytucjami i narodem polskim, z którym Włochy związane są uczuciami głębokiej przyjaźni - mówił minister Franco Frattini.

Prezydent Boris Tadić i inni wysocy przedstawiciele państwa serbskiego przekazali narodowi i rządowi polskiemu wyrazy głębokiego bólu z powodu śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego w wypadku lotniczym. Kondolencje złożył również prezydent Chorwacji Ivo Josipović.

- Prezydent Kaczyński był szczerym przyjacielem Serbii i nigdy go nie zapomnimy - powiedział Tadić, jak podała serbska agencja Tanjug.

Prezydent Chin Hu Jintao wysłał w sobotę telegram kondolencyjny do Polski w związku z katastrofą polskiego samolotu rządowego i śmiercią prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

Hu - jak cytowała jego słowa oficjalna agencja prasowa Xinhua - "zszokowany i ze smutkiem" dowiedział się o śmierci polskiego prezydenta i delegacji rządowej.

"W imieniu narodu chińskiego i własnym wyrażam głęboki żal w związku ze śmiercią prezydenta Kaczyńskiego i wszystkich ofiar; proszę przekazać moje najszczersze współczucie ich rodzinom i całemu narodowi polskiemu" - napisano w telegramie.

Kondolencje Polsce przekazał też chiński premier Wen Jiabao.

Również przedstawiciele izraelskich władz złożyli Polakom kondolencje po tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podkreślili przy tym, że był on uważany za przyjaciela państwa żydowskiego.

Kondolencje przesłano nie zważając na trwający szabas, co zdarza się wyjątkowo rzadko - podkreśla agencja AFP.

W oświadczeniu prezydent Szimon Peres wyraził poruszenie katastrofą i złożył Polakom wyrazy współczucia. Jak zaznaczył, wiadomość o śmierci Lecha Kaczyńskiego, jego żony i pozostałych przedstawicieli władz RP przyjęto w Izraelu z "olbrzymim bólem, szokiem i zdumieniem". "Katastrofa jest ciężkim ciosem dla narodu polskiego i całego świata" - napisano.

"Prezydent Kaczyński i jego małżonka Maria przyczynili się do pogłębienia relacji między narodami polskim i żydowskim, mieli również olbrzymi wkład w zabliźnianie ran przeszłości oraz budowanie wspólnej i lepszej przyszłości" - podkreślił Peres.

"Rząd i obywatele Izraela wyrażają głęboki żal po tragedii. Dzielimy z Polakami głęboki ból" - oświadczył ze swej strony premier Benjamin Netanjahu.

"Jesteśmy zszokowani jego tragicznym odejściem. Nasze serca są wraz z Polakami" - brzmi oświadczenie szefa izraelskiej dyplomacji Awigdora Liebermana.

"Był prawdziwym przyjacielem Izraela i narodu żydowskiego. Dowiódł tego wiele razy, szczególnie nawiązując z nami ważny sojusz strategiczny" - podkreślił minister.

"Jestem do głębi poruszony, wyrażam moje najszczersze kondolencje dla Polski" - oświadczył szef resortu obrony Ehud Barak.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka w imieniu narodu białoruskiego i swoim własnym przekazał na ręce marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar katastrofy samolotu.

"Wielkie nieszczęście spadło na bliskie nam państwo, z którym Białoruś wiążą dawne, serdeczne, historyczne i kulturowe stosunki" - cytuje tekst kondolencji oficjalna agencja BiełTA.

Podkreśla się w nich "uczucie głębokiego żalu po prezydencie i obywatelach Rzeczpospolitej Polskiej, którzy zginęli tragicznie w katastrofie lotniczej".

"Rozumiemy, jakie niepowetowane straty narodowi polskiemu przyniosła ta tragedia" - zaznaczył prezydent Łukaszenka, przekazując wyrazy "poparcia i głębokiego współczucia".

Prezydent Portugalii Anibal Cavaco Silva powiedział, że "jest głęboko wstrząśnięty" śmiercią prezydenta Polski w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. "Lech Kaczyński miał w maju odwiedzić Portugalię, wszystko było już przygotowane" - oświadczył Cavaco Silva.

"Pamiętam prezydenta Polski jako człowieka, który wniósł wielki wkład w umocnienie demokracji i państwa prawa w swoim kraju, w budowę nowoczesnej Polski zintegrowanej z Unią Europejską" - oświadczył szef państwa portugalskiego.

Delegaci uczestniczący w obradującym w sobotę kongresie Partii Socjaldemokratycznej, głównej siły opozycyjnej w Portugalii, uczcili minutą ciszy pamięć ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.

Prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves przekazał głębokie kondolencje narodowi polskiemu w związku z katastrofą lotniczą koło Smoleńska, w której zginął prezydent Lech Kaczyński z żoną i cała delegacja.

"Brak mi słów, aby opisać mój smutek po otrzymaniu wiadomości o tragicznym wypadku tego ranka koło Smoleńska, w którym zginął polski prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria i cała wysokiej rangi delegacja" - powiedział estoński prezydent.

Opisał prezydenta Kaczyńskiego jako bezkompromisowego człowieka, pełnego cnót, który przy wielu okazjach pomagał polskim sojusznikom i przyłączał się do nich w stawianiu czoła wyzwaniom.

Ilves złożył kondolencje Polakom, jak i rodzinom i przyjaciołom ofiar tragedii. Przekazał wyrazy współczucia od estońskiego parlamentu, rządu, sił zbrojnych oraz wszystkich estońskich przyjaciół Polski.
(wp.pl/PAP)

Formalnie rozpoczęła się żałoba narodowa

O godz. 18:00 w sobotę w całym kraju formalnie rozpoczęła się żałoba narodowa, ogłoszona po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii i ponad 90 innych osób, które zginęły w katastrofie samolotowej pod Smoleńskiem. Żałoba narodowa potrwa do piątku 16 kwietnia.

Zgodnie z ustawą o godle barwach narodowych i hymnie Rzeczpospolitej Polskiej żałobę narodową rozporządzeniem wprowadza prezydent.

W obecnej sytuacji, po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zgodnie z konstytucją obowiązki głowy państwa przejął marszałek Sejmu Bronisław Komorowski i to on ogłosił wprowadzenie żałoby.

W czasie żałoby narodowej flagi państwowe na gmachach publicznych zostają opuszczone do połowy masztu i przepasane kirem. Na czas trwania żałoby odwoływane są imprezy masowe, rozrywkowe, koncerty i imprezy sportowe.

W sobotę, jeszcze przed formalnym rozpoczęciem się żałoby narodowej, Polacy w całym kraju spontanicznie czcili pamięć ofiar katastrofy. W wielu miastach tysiące ludzi zapalało znicze i gromadziło się w kościołach, gdzie odbywają się msze w intencji tych, którzy zginęli.

Przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie zgromadziły się tysiące osób, na chodniku palą się znicze składane są kwiaty. Kwiaty i znicze pojawiły się też w Sopocie przed domem, w którym mieszkali Maria i Lech Kaczyński.

W podcieniach Pałacu Prezydenckiego wystawiane zostały księgi kondolencyjne, podobnie dzieje się w ratuszach wielu miast w kraju. W Krakowie bił Dzwon Zygmunta. Z całego świata do Warszawy napływają kondolencje.
(PAP)

Kard. Dziwisz: to nowa, bolesna karta miejsca kaźni

Tłumy krakowian przybyły do Katedry Wawelskiej na mszę w intencji ofiar katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. - Jest to nowa bolesna karta miejsca kaźni naszych rodaków - Katynia - mówił w homilii metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz.

Jak powiedział hierarcha, w katedrze na Wawelu, która w swojej historii była świadkiem zwycięstw, ale także i bolesnych chwil w dziejach narodu, usiłujemy pojąć ten dramat i wytłumaczyć go sobie. - W naszych sercach jest ból i współczucie dla tych, którzy stracili swoich najbliższych. Jesteśmy razem z tymi, którzy się modlili w lesie katyńskim przy pomniku ofiar sprzed 70. lat i oczekiwali przybycia Głowy Państwa i przedstawicieli narodu polskiego. Niestety, nie doczekali się, lecz zostali porażeni smutną wiadomością o ich śmierci - mówił kard. Dziwisz.

We mszy żałobnej w Katedrze Wawelskiej uczestniczą tłumy krakowian, wśród nich m.in. marszałek województwa małopolskiego Marek Nawara, wojewoda Stanisław Kracik, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, przewodniczący rady miasta Józef Pilch oraz przedstawiciele wojska i policji.

Nabożeństwo rozpoczęło się odegraniem Hejnału Mariackiego, następnie odczytano nazwiska wszystkich ofiar sobotniej katastrofy. Zostanie odmówiona Modlitwa za Ojczyznę ks. Piotra Skargi.

Osoby, którym nie udało się wejść do świątyni, oglądają nabożeństwo na telebimach ustawionych na dziedzińcu wawelskim oraz na placu obok Krzyża Katyńskiego u stóp Wzgórza Wawelskiego.

Wcześniej w Warszawie odczytaniem imiennej listy ofiar rozpoczęła się msza św. w Katedrze Polowej WP w intencji ofiar katastrofy samolotu, którą odprawia nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk.
(PAP) 

Piątek, 2010-04-09

Wałęsa: Rosjanie już przeprosili za Katyń; teraz tam byli

Bardzo godnie został oddany hold polskim oficerom zamordowanym bestialsko przez NKWD w Katyniu. W tych chwilach widziałem godną postawę premiera Rosji i godną postawę premiera Polski. To ważny krok w kierunku przełomu na tej długiej i wyboistej drodze walki o prawdę. To ważne ogniwo w spinanym od lat łańcuchu pojednawczych zdarzeń.

Łańcuchu naderwanym przez czas nieudolnych konfrontacyjnych rządów PiS, kiedy to polska polityka zagraniczna psuła relacje z sąsiadami i spychała nas na margines głównej polityki europejskiej. Od dwóch lat widać zmianę i Polska wraca na właściwe pozycje. Polska staje się dla sąsiadów i sojuszników poważnym partnerem.

Stosunki z Rosją też się poprawiają, a sprawa zbrodni katyńskiej - tak dla nas ważna - jest z tym procesem odmiany ściśle związana. Polityka to nie tylko symbole i historia, ale przede wszystkim interesy, negocjacje i przekonywanie. Także w sprawach historii. O prawdę historyczną też trzeba umieć się upominać, bo nic nie jest dawane raz na zawsze i dlatego, że się należy. O pamięć i prawdę też trzeba mądrze walczyć. I to nam coraz lepiej się udaje.

Jak zwykle - choć tym razem wyjątkowo mało - słyszałem w Polsce narzekań, że nie wszystko było w Katyniu podczas obchodów tak, jak byśmy sobie wymarzyli. „Czy premier Putin klęczał czy nie klęczał? A dlaczego nie powiedział słowa 'przepraszam'"? Trudno, takie komentarze zawsze będziemy słyszeć. My musimy przede wszystkim docenić samą przemianę postawy Rosji i samą obecność premiera Putina w tym miejscu. Jako pierwszego przywódcy Rosji!

Nie możemy zapominać, że proces pojednania i walki o prawdę trwa nie od wczoraj. Trzeba obecność Putina widzieć w szerszym kontekście i procesie zapoczątkowanym przed laty. Już w 1990 roku ZSRR uznał winę NKWD za zbrodnię. Ale wtedy Gorbaczow w Katyniu się nie pojawił. W 1993 roku kwiaty pod Krzyżem Katyńskim na Powązkach złożył Jelcyn, prosząc o wybaczenie, przepraszając. Takie słowa już padły. Teraz była obecność! Teraz był kolejny ważny krok. Każdy poprzedni, w wykonaniu przywódców Rosji miał znaczenie, był krokiem do przodu w naszych relacjach. Każdy miał inny wymiar, kontekst, okoliczności i możliwości.

Putin wypełnił swoją obecnością i postawą 95% możliwości, uwarunkowań i oczekiwań. To naprawdę dużo! Na 5% przyjdzie nam jeszcze poczekać. Te 5% to także zadanie dla nas, także zadanie dla zwykłych Rosjan, którzy często, w wyniku działań propagandy komunistycznej nawet o zbrodni nie wiedzieli. Ale i to się zmienia. Z prawdą docieramy do nich bezpośrednio. Dzieło Andrzeja Wajdy, tak jednoznacznie pokazujące prawdę dotarło wreszcie pod strzechy rosyjskich domów. To nieprawdopodobna sprawa! Czy dwa lata temu ktoś by się na to w Rosji zgodził?! Te 5%t to także wszelkie sprawy trudne, skrywane, do wyjaśnienia, do ujawnienia. Wierzę, że nasze pokolenie, jeszcze dzieci – a nie już tylko wnuki czy prawnuki – pomordowanych doznają sprawiedliwości dziejowej.
Lech Wałęsa specjalnie dla Wirtualnej Polski (wp.pl)

Naukowiec z Polski otrzyma prestiżową nagrodę

Pochodzący z Polski prof. Adam Przeworski z Uniwersytetu Nowojorskiego otrzyma nazywaną politologicznym Noblem nagrodę Johana Skytte - poinformowała fundacja przy Uniwersytecie w Uppsali. Wyróżnienie przyznawane jest za osiągnięcia w dziedzinie nauk politycznych.

Prof. Adam Przeworski został doceniony za badania nad wpływem ekonomii na politykę. "Zasadniczo podniósł standardy w zakresie naukowej analizy relacji takich pojęć jak demokracja, kapitalizm i rozwój gospodarczy" - głosi oficjalne uzasadnienie.

Prof. Przeworski jest twórcą koncepcji, według której rozwój ekonomiczny nie tworzy automatycznie demokracji, jednak pomaga ustrojowi przetrwać. Laureat nagrody jest profesorem nauk politycznych na Uniwersytecie Nowojorskim.

Urodził się w 1940 roku w Polsce, w 1961 roku ukończył socjologię i filozofię na Uniwersytecie Warszawskim, następnie wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie na Uniwersytecie Northwestern zrobił doktorat. Potem powrócił do Polski, jednak po 1968 roku zdecydował się wyjechać do Stanów Zjednoczonych na stałe.

Nagroda im. Johana Skytte przyznawana jest co roku od 1995 roku przez fundację przy Uniwersytecie w Uppsali. Uroczystość wręczenia odbywa się jesienią w Szwecji.

Patron nagrody Johan Skytte (1577-1645) był szwedzkim politykiem, kanclerzem Uniwersytetu w Uppsali. Przyczynił się do rozwoju nauk politologicznych na tej uczelni.
(PAP)

Polska dziękuje Szwecji za pomoc ws. napisu z Auschwitz

Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podziękował Ministerstwu Sprawiedliwości Królestwa Szwecji za sprawną współpracę w sprawie kradzieży napisu z byłego obozu Auschwitz-Birkenau - poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Min. Kwiatkowski rozmawiał z Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Królestwa Szwecji Magnusem Grennerem. W rozmowie zapewnił, że sprawa wyjaśnienia kradzieży napisu "Arbeit Macht Frei" była dla ministerstwa sprawą priorytetową.

W komunikacie przesłanym przez wydział informacji Ministerstwa Sprawiedliwości poinformowano, że "minister podziękował szwedzkim partnerom za doskonałą współpracę, której efektem jest m.in. dzisiejsze przekazanie Polsce Andersa H., podejrzanego w sprawie kradzieży napisu". Wyraził także wdzięczność "w imieniu i na prośbę krakowskich prokuratorów, którzy prowadzą tę sprawę i którzy przygotowywali przekazany Szwecji wniosek o pomoc prawną".

"Niezwykle się cieszę, że w tak krótkim czasie udało nam się doprowadzić do przekazania Polsce podejrzanego w sprawie kradzieży napisu. Bardzo dobra współpraca ze stroną szwedzką, a w szczególności doskonała współpraca między polskim i szwedzkim Ministerstwem Sprawiedliwości, polegająca m.in. na bieżącej wymianie informacji dotyczących postępów w sprawie, nie pozostały tu bez znaczenia" - zacytowano słowa min. Kwiatkowskiego.

Jak przypomina wydział informacji MS, "rozmowa Krzysztofa Kwiatkowskiego z przedstawicielem Ministerstwa Sprawiedliwości Królestwa Szwecji była kolejną, poświęconą kradzieży w byłym obozie Auschwitz-Birkenau".

"Pierwsza rozmowa z Minister Sprawiedliwości Królestwa Szwecji - Beatrice Ask odbyła się już 30 grudnia 2009 r. Wówczas ministrowie m.in. ustalili, że przygotowany w krakowskiej Prokuraturze Okręgowej wniosek o pomoc prawną - ze względu na wagę sprawy - zostanie przekazany pomiędzy organami centralnymi, tj. Ministerstwem Sprawiedliwości RP i Ministerstwem Sprawiedliwości Królestwa Szwecji" - napisano w komunikacie.

"Wówczas również minister Krzysztof Kwiatkowski uzyskał zapewnienie, że szwedzki resort sprawiedliwości na bieżąco informować będzie polską stronę o podejmowanych przez tamtejsze organy ścigania działaniach oraz o ich efektach. Polska strona - zadeklarowała szwedzkiej wszelką pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy. Od tego czasu strony polska i szwedzka regularnie współpracowały, m.in. wymieniając niezbędne do wyjaśnienia sprawy informacje" - podało ministerstwo.

Jak napisano w komunikacie, Kwiatkowski stwierdził również w rozmowie, że ta sprawa jest także dowodem na to, że postępowanie zarówno na etapie prokuratorskim, jak i sądowym, może w Polsce zostać przeprowadzone szybko i skutecznie. "Bezpośredni sprawcy kradzieży zostali już skazani i wkrótce mają się stawić w zakładzie karnym do odbycia w nim kary. Bezpośredni zleceniodawca kradzieży zostanie dzisiaj przekazany Polsce" - powiedział minister.

Zuchwała kradzież
Tablica z historycznym napisem "Arbeit macht frei" znad bramy byłego niemieckiego obozu zagłady została skradziona 18 grudnia ub.r. Napis odnaleziono kilkadziesiąt godzin później we wsi koło Torunia. Był pocięty na trzy części. Z ustaleń prokuratury wynika, że pięciu Polaków - wśród których znajdowali się wykonawcy i pośrednicy - działało na zlecenie pośrednika ze Szwecji.

Trzej sprawcy kradzieży przyznali się do winy, złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze i zostali skazani przez sąd na kary od półtora roku do dwóch i pół roku więzienia. Wyrok jest już prawomocny. Złodzieje 20 kwietnia mają rozpocząć odbywanie kary.

Aktem oskarżenia nie zostali objęci pozostali dwaj podejrzani. Obaj kontaktowali się z Andersem Hoegstroemem, dlatego prokuratura uznała, że bez przesłuchania Szweda materiał dowodowy przeciwko nim będzie niepełny.

Hoegstroem został aresztowany 11 lutego w stolicy Szwecji na podstawie wydanego przez Polskę Europejskiego Nakazu Aresztowania.

Krakowska prokuratura zidentyfikowała Hoegstroema na podstawie informacji otrzymanych w połowie stycznia ze Szwecji i po rozpoznaniu go przez dwóch podejrzanych. Na tej podstawie wydała postanowienie o przedstawieniu mu zarzutu podżegania do kradzieży napisu, będącego zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury.
(PAP) 

Czwartek, 2010-04-08

 "Liczę, że Obama opowie o skutkach porozumienia z Rosją"

Premier Donald Tusk wyraził nadzieję, że prezydent USA Barack Obama w trakcie spotkania w Pradze "precyzyjnie opisze domniemane skutki dla naszego bezpieczeństwa" podpisanej amerykańsko-rosyjskiej umowy ws. redukcji strategicznej broni nuklearnej.

Szef polskiego rządu, który udaje się po południu do Pragi poinformował, że w roboczym obiedzie w stolicy Czech weźmie także udział 9 prezydentów i premierów innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Tusk powiedział, że tematyka spotkania będzie związana z naszym bezpieczeństwem, w tym współpracą w NATO i współpracą w Afganistanie. Premier przypomniał, że wcześniej w Pradze prezydent Obama podpisał z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem traktat w sprawie nowego układu o redukcji strategicznej broni nuklearnej. Dlatego, jak mówił Tusk, tematem wieczornego spotkania będzie także bezpieczeństwo w wymiarze globalnym, a co za tym idzie także bezpieczeństwo w relacjach: państwa UE i europejscy członkowie NATO - Rosja.

- Z całą pewnością będzie to dobra okazja - taką mam nadzieję - aby prezydent Stanów Zjednoczonych precyzyjnie opisał domniemane skutki dla naszego bezpieczeństwa podpisanej dzisiaj umowy o redukcji strategicznego uzbrojenia rakietowego, jądrowego między Rosją a Stanami Zjednoczonymi - podkreślił premier.

Nowy traktat rozbrojeniowy zastąpi układ START, zawarty przez USA i ZSRR w 1991 r. Układ jest zgodny z wizją światowego rozbrojenia atomowego - lansowaną przez administrację Obamy od początku jego rządów. W porównaniu z poprzednimi porozumieniami nowy traktat zmniejsza limit gotowych do operacyjnego użycia głowic nuklearnych, pozostawiając jednocześnie obu państwom taki potencjał jądrowy, który wystarczyłby do wzajemnego unicestwienia.

Tusk podkreślił, że do spotkania w Pradze dojdzie z inicjatywy prezydenta Stanów Zjednoczonych. - Polska strona nie miała wpływu na to, że spotkanie odbywa się po, a nie przed podpisaniem, tego porozumienia - powiedział. Według premiera fakt, iż porozumienie dotyczy uzbrojenia o charakterze strategicznym, "wyraźnie pokazuje, że nie dotyczy bezpośrednio działań, które mogą odnosić się do naszego kraju".

W ocenie szefa rządu, z punktu widzenia Polski, w kwestii rozbrojenia bardzo interesująca jest broń taktyczna. - Po pierwsze ze względu na bardzo wyraźną przewagę jeśli chodzi o ilość tego typu uzbrojenia po stronie rosyjskiej, w porównaniu do państw NATO-wskich na naszym kontynencie, i po drugie - mamy świadomość, że w niedalekiej perspektywie rozmowy dotyczące broni taktycznej też pewnie się rozpoczną - tłumaczył Tusk. Wtedy - jak powiedział - polski i europejski interes będzie "bardzo klarowny i jednoznaczny - chodzi o symetryczne poczucie bezpieczeństwa, związane z ilością broni taktycznej i jej rozlokowaniem na poszczególnych terytoriach".

Premier zapowiedział, że będziemy chcieli przekonywać partnerów, w tym Stany Zjednoczone, aby ewentualne rozmowy dotyczące uzbrojenia taktycznego uwzględniały potrzebę symetrycznego potencjału pomiędzy bronią taktyczną NATO-wską w Europie, a bronią innych państw. - Myślimy tu przede wszystkim o Rosji - powiedział Tusk.
(PAP)

Przedwojenne filmy w internecie

Ruszył portal Filmoteki Narodowej - Nitrofilm.pl. Strona internetowa zawiera opisy 43 międzywojennych polskich filmów i blisko 600 biogramów twórców kina tamtego okresu.

Michał Pieńkowski z Filmoteki Narodowej zachęca do obejrzenia zasobów portalu. Znajdziemy w nim między innymi fotosy z przedwojennych filmów, stare recenzje i omówienia polskich filmów. Wiele z tych materiałów nie było publikowanych po wojnie lub nikt w mediach do nich nie wracał od kilkudziesięciu lat.

Elżbieta Wysocka, specjalista cyfrowej rekonstrukcji taśmy filmowej dodaje, że na stronie internetowej można poznać tajniki ratowania starych filmów. Podkreśla, że wszystkie przedwojenny filmy w Filmotece Narodowej są przenoszone na nośniki cyfrowe i poddawane rekonstrukcji. Na stronie internetowej będzie można dowiedzieć się, jak powstaje nowa kopia filmu z fragmentów starych zniszczonych kopii.

Na stronie można porównać wersję filmu przed i po obróbce cyfrowej. W miarę postępu prac, poszczególne filmy będą prezentowane na specjalnych pokazach kinowych.

Dyrekcja Filmoteki Narodowej liczy, że poprzez forum dyskusyjne i blog na portalu Nitrofilm.pl uda się nawiązać kontakt z osobami pasjonującymi się starymi filmami, a może nawet ustalić, czy w prywatnych zbiorach znajdują się kopie przedwojennych filmów.
(IAR) 

INDEX

Powrót...

Zapisz się na naszą listę
Email
Imie i nazwisko

 

 

Spis Książek Biblioteki SPK
Polsat Centre
Człowiek Roku 2008


 


Kliknij tutaj aby zobaczyć ofertę


 



Irena Dudek zaprasza na zakupy do Polsat Centre Moje motto: duży wybór, ceny dostępne dla każdego, miła obsługa. Polsat Centre217 Selkirk Ave Winnipeg, MB R2W 2L5, tel. (204) 582-2884

Kliknij tutaj aby zobaczyć ofertę


 

 Polskie programy telewizyjne w Twoim domu 16 kanałów

TVP1, TVP2, TVN, TVN24, TVN7, Polsat, Polsat2 ,TV Polonia, TVPuls, Eurosport, Polsatsport, Nsport, AXN/Discovery, Boomerang, TV4,

Viva IPMG to system który umożliwi Ci stały odbiór tych programów To nie jest Slingbox czy Hava Potrzebny Telewizor, IPMG box, Router i internet
Box kosztuje 200CDN, miesięczna opłata 50CDN i jednorazowa opłata za aktywacje 50CDN Dzwoń na
282-2090 do Janusza


 



189 Leila Ave
WINNIPEG, MB R2V 1L3
PH: (204) 338-9510



 

 

Kliknij tutaj, aby wejść na stronę gdzie można ściągnąć nagrania HYPERNASHION za darmo!!!

 


 

Royal Canadian Legion
Winnipeg Polish Canadian Branch 246
1335 Main St.
WINNIPEG, MB R2W 3T7
Tel. (204) 589-m5493

 


 

 

189 Leila Ave
WINNIPEG, MB R2V 1L3
PH: (204) 338-9510

“Klub 13”
Polish Combatants Association Branch #13
Stowarzyszenie Polskich Kombatantów Koło #13
1364 Main Street, Winnipeg, Manitoba R2W 3T8
Phone/Fax 204-589-7638
E-mail: club13@mts.net
www.PCAclub13.com


 

Zapisz się…
*Harcerstwo
*Szkoła Taneczna S.P.K. Iskry
*Zespół Taneczny S.P.K. Iskry
*Klub Wędkarski “Big Whiteshell”
*Polonijny Klub Sportowo-Rekreacyjny