5 sierpnia 2010 | <<< Nr 138 >>>

   W tym numerze
Do Redakcji
Wydarzenia warte odnotowania
Humor
Życzenia
Folkorama 2010- polski pawilon tylko do 7 sierpnia
Reprezentacja harcerzy z Winnipegu na Światowym Zlocie Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju
Upadek światowego systemu monetarnego cz 12
Felieton Jacka Ostrowskiego
 "Medusa"- książka Jacka Ostrowskiego
Podróże dookoła Polski- Wejherowo
Polki w świecie- Agnieszka Parr
Kalendarz Wydarzeń
Ogłoszenia
Polsat Centre
Kącik Nieruchomości  

  Do Redakcji

Młode, bardzo miłe, małżeństwo z Polski (Damian i Karolina Kruk) przyjeżdża na studia doktoranckie do U of M, 17 sierpnia 2010. Poszukuja pokoju/mieszkania/ piwnicy/stancji do wynajecia, z dostepem do autobusu który dowiózł by ich do Uniwersytetu Manitoba. Bardzo proszę o kontakt jeśli macie Państwo taką możliwość lub słyszeliście o takim locum. Podaje ich e-mail: damkru@gmail.com  oraz własny oleszkie@shaw.ca

Pozdrawia
Janek Oleszkiewicz


Szanowny Panie Bogdanie, przesyłam gazetkę "Wiadomości Polonijne" na miesiąc sierpień. Z góry dziękując za wstawienie jej do Pańkiego Biuletynu Informacyjnego jako Link, pozdrawiam serdecznie.
 
Tadeusz Michalak.
 


 

Szanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że w dniu 23 sierpnia 2010 roku o godzinie 19.00 na kanale DISCOVERY CHANNEL emitowany będzie program poświęcony Polsce.

Życzymy miłych wrażeń!

Dział Polonii i Promocji

Konsulat Generalny RP w Toronto



Dear Sirs,

Please be informed that the special program devoted Poland will be presented on Discovery Channel in August 23, 2010 at 7.00 p.m.

Have a good time!

Polonia and Promotion Department

Consulate General of the Republic of Poland in Toronto

 


Szanowni Panstwo,

Zespól Szkól dla Dzieci Obywateli Polskich Czasowo Przebywajacych za Granica realizuje projekt "Otwarta szkola - system wsparcia uczniów migrujacych". Projekt jest skierowany do polskich dzieci i mlodziezy.

Poniewaz chcielibysmy dotrzec do jak najszerszej grupy Polaków przebywajacych za granica, zwracam sie z uprzejma prosba o umieszczenie na Panstwa stronach internetowych informacji o projekcie (w zalaczeniu) lub ewentualne przekazanie informacji zainteresowanym za pomoca innych kanalów komunikacji.

Bedziemy zobowiazani za pomoc.

Z wyrazami szacunku,

Justyna Pabian
Koordynator ds. e-learningu
Projekt "Otwarta szkola - system wsparcia uczniów migrujacych"
Zespól Szkól dla Dzieci Obywateli Polskich Czasowo Przebywajacych za Granica

 

Zespół Szkół dla Dzieci Obywateli Polskich Czasowo Przebywających za Granicą zaprasza do udziału w projekcie „Otwarta szkoła – system wsparcia uczniów migrujących”. Projekt jest skierowany do polskich dzieci i młodzieży przebywających za granicą.

W ramach projektu uczniowie mogą brać udział w lekcjach, konsultacjach, kursach maturalnych oraz kołach zainteresowań. Proponowane zajęcia będą odbywać się za pomocą platformy e-learningowej.

Szczegółowe informacje na temat warunków uczestnictwa znajdują się pod adresem: http://www.spzg.pl/index.php/menu-gorne/about/deklaracje-checi-uczestniczenia-w-konsultacjach-on-line/  lub http://www.polskaszkola.edu.pl/Konsultacje/default.aspx  .

Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 30 lipca 2010 r.

Projekt jest rozszerzeniem pilotażowego programu Konsultacje on-line dla uczniów. Szczegółowe informacje na ten temat znajdą Państwo na stronie internetowej www.polskaszkola.edu.pl  lub na stronie Zespołu szkół www.spzg.pl  w zakładce: dla rodziców i dzieci wyjeżdżających.

Serdecznie zapraszamy!
 


Szanowni Państwo,

Przesyłamy link dotyczący oferty polskich uczelni wyższych w zakresie studiów w językach obcych: http://www.studyinpoland.pl/

Dział Polonii i Promocji

Konsulat Generalny RP w Toronto

 

 


   Wydarzenia warte odonotwania
   Tenten... Kropki...Dots...
 

 

 

Tenten... Kropki...Dots...
Friday July 30th at Golden City Fine Art
211 Pacific Ave.

 


 



 GARDEN PARTY AND STUDIO EVENT
 

You are invited to Ludwik and Ewa's GARDEN PARTY AND STUDIO EVENT
Friday August 6th 2010 at 124 Eaglemere Drive
6:30 until after midnight
tel. 204 654 3835


 


 




Koncert "Chopin with friends"

Polskie Towarzystwo Muzyczne im I.J.Paderewskiego zaprasza na koncert galowy:
„Chopin with Friends”


Celem koncertu jest uczczenie 200-nej rocznicy urodzin Fryderyka Chopina oraz 20-to lecia działalności Towarzystwa Muzycznego.
W programie utwory fortepianowe, pieśni, transkrypcje instrumentalne i wokalne, a także choreografie tańca klasycznego i współczesnego do muzyki Fryderyka Chopina.
Wykonawcy:
Tadeusz Biernacki – fortepian
Natalia Zielińska – skrzypce
Michał Kowalik – baryton
Jennifer Welsman – Royal Winnipeg Ballet
Eric Nipp – Royal Winnipeg Ballet
Jolene Bailie – taniec współczesny
Kwartet wokalny z University of Manitoba
Muzycy z Winnipeg Symphony Orchestra

Niedziela 12 września 2010 r. godzina 19:00.
Franco –Manitoban Cultural Centre, Salle Pauline Boutal 340 Provencher Blvd.

Bilety $20 - POLSAT CENTRE 217 Selkirk Ave. lub przy wejściu.
Informacja telefoniczna 338-9510


 

 

 

   Humor

Czy Filip puścił bąka
 

Patrz na wyraz twarzy królowej


 

  Życzenia
     Na stronie naszego Biuletynu możesz złożyć życzenia swoim bliskim, znajomym, przyjaciołom... z różnych okazji: urodziny, ślub, narodziny dziecka, jubileuszu, świąt... Do życzeń możesz dodać zdjęcie, ale="2">Życzenia prosimy przesyłać na adres: jolamalek@onet.eu
Kto składa życzenia
np. Jan Kowalski
Z jakiej okazji składasz życzenia np. Z okazji 18 urodzin
Treść życzeń Twoje życzenia zostaną opublikowane w serwisie dopiero po akceptacji zespołu redakcyjnego w kolejnym numerze Biuletynu. 


 

   

S  P  O  N  S  O R

 

  Folkorama 2010- polski pawilon tylko do 7 sierpnia
Folklorama rozpoczęła się w 1970 roku jako jednorazowe wydarzenie z okazji Manitoba Centennial. W tym pierwszym roku festiwal trwał tylko 7 dni a uczestniczyło w nim 21 pawilonów. Obecnie festiwal trwa 2 tygodnie jest to "Świętowanie różnorodności i promowanie zrozumienia" oraz  takich wartości jak:

szacunek dla ludzi, integralność, uznanie dla różnorodności i szacunek dla różnych kultury. Polski Pawilon Warsaw- Poland Pavilion jak co roku zorganizowało Stowarzyszenie Polskich Kombatantów Koło  nr 13 przy 1364 Main Street.

Organizatorzy zapraszają do odwiedzenia pawilonu Warsaw Poland jeszcze
do soboty 7 sierpnia włącznie.

Osoby odpowiedzialne w tym roku za sprawne działanie polskiego pawilunu to:

Pavilion Coordinator- Lucy Grniuk

Assistant Coordinator- Rose Anne Seymoyr

Admissions Chairperson-  Rick Wiebe

Bar Chairperson- Monika greniuk

Culinary  Chairperson- Teresa Wiebe

Cultural Display Chairperson- Wanda Sławik

Decorating Chairperson- Ola Tutaj

Entertainment Chairperson- Krysia Kovach

Finance Chairperson- Rose Anne Seymoyr

Group Tours Chairperson- Greg Romaniuk

Security Chairperson- Tom Malkiewicz

Sponsorship Chairperson- Krystle Seymour

V. I. P.  Cinta Noga

Volunteer Chairperson- Liz Neufeld

Adult Ambassadors- Kasia Skubisz,  Greg Skubisz                                

Youth Ambassadors- Alina Kowalski- Wilson, Marcin Michaluk

Do tej grupy dodać trzeba ogromną liczbę wolontariuszy bez których tak duże przedsiewzięcie nie ma szans powodzenia.  Polski pawilon dzieki zaangażowanu wielu osób cieszy się dużym powodzeniem i należy do tych najliczniej odwiedzanych.


(foto. Wanda Sławik)


(foto. Wanda Sławik)


(foto. Wanda Sławik)


(foto. Wanda Sławik)

 

Jolanta Małek polishwinnipeg.com

Więcej zdjęć...

 

 
Reprezentacja harcerzy z Winnipegu na Światowym Zlocie Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju

W dniach od 24 lipca do 7 sierpnia, Związek Harcerstwa Polskiego działający poza granicami Polski organizuje VIII Światowy Zlot z okazji setnej rocznicy istnienia polskiego ruchu skautowego.W Zlocie bierze udział ponad 1,5 tys. młodzieży z 12 krajów. Związek Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju to organizacja zrzeszającą polskie dzieci i młodzież mieszkające poza granicami naszego kraju. Związek działa od ponad 60 lat, skupia harcerstwo polskie w Australii, Argentynie, Francji, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Wielkiej Brytanii.
Tegoroczny Zlot odbywa się pod nazwą "Twierdza", a jego hasło to: "Czuwajmy, wierni twierdz obrońce ...". W Zlocie biorą udział harcerze i harcerki m.in. z Kanady a wśród nich reprezentacja harcerzy z Winnipegu na czele z druhem Arturem Winogrodzkim.

Zlot Stulecia jest już ósmym światowym zlotem organizowanym od roku 1969 przez Związek Harcerstwa Polskiego działający poza granicami Polski.
Spotkanie młodzieży harcerskiej urodzonej poza Polską, często dziećmi, a nawet wnukami uchodźców i emigrantów, świadczo o tym, że Ruch ten nieprzerwanie stoi na straży polskiego dziedzictwa i wartości skautowych.

Oficjalne otwarcie Zlotu odbyło się 27 lipca a trwał będzie do 7 sierpnia 2010 r. nad Zalewem Zegrzyńskim (mazowieckie).1. sierpnia w Warszawie, w 66. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, harcerze wzieli udział w "Dniu Pamięci" .

W kolejnych dniach Zlotu zaplanowano m.in. wycieczki po Warszawie, konkurs "W harcerstwie mamy talent", ogniska, gry i kiermasze.

Link do internetowej kroniki Zlotu: www.zhpzlot2010.wordpress.com

  Jolanta Małek polishwinnipeg.com


1. sierpnia na Placu Piłsudskiego w Warszawie, 1500 młodzieży harcerskiej i grona instruktorskiego, uczestników VIII. Światowego Zlotu Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju, złożyło hołd bohaterom Powstania Warszawskiego. W programie dnia były również apele poległych prowadzone przez grupy młodzieży w miejscach pamięci ofiar Powstania po całym mieście i cichy marsz ul. Królewską. Na wieczornym ognisku w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego gościem harcerzy i harcerek był prezydent-elekt Bronisław Komorowski.

 Godzina „W” – uczestnicy VIII. Światowego Zlotu Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju, zebrani przed Grobem Nieznanego Żołnierza na Placu Piłsudskiego, składają hołd bohaterom Powstania Warszawskiego. Dwutygodniowy jubileuszowy Zlot z okazji stulecia ruchu harcerskiego odbywa się obecnie w Zegrzu p/Warszawą.

 

 Godzina „W” – do składania wieńców przed Grobem Nieznanego Żołnierza podchodzą (od l.) hm. Stefan Adamski, Przewodniczący HP na Ukrainie, hm. Teresa Ciecierska, Przewodnicząca Związku Harcerstwa Polskiego, hm. Radosław Podogrocki, Naczelnik Harcerzy Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, hm. Adam Błaszkiewicz, Przewodniczący ZHP na Litwie, oraz grupa najmłodszych uczestników VIII. Światowego Zlotu ZHP działającego poza granicami Kraju w ramach obchodów stulecia ruchu harcerskiego.
 

 W dniu 1. sierpnia uczestnicy VIII. Światowego Zlotu Związku Harcerstwa Polskiego działającego poza granicami Kraju złożyli bukiety kwiatów w hołdzie bohaterom Powstania Warszawskiego. Od l. harcerka z Argentyny, harcerz z USA, harcerka z Kanady, na warcie stoi harcerz-wnuk ś.p. Prezydenta RP Harcmistrza Rzeczypospolitej Ryszarda Kaczorowskiego, długoletniego Przewodniczącego ZHP.

 

 1. sierpnia na wieczornym ognisku w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego gościem harcerzy i harcerek był prezydent-elekt Bronisław Komorowski; razem z uczestnikami VIII. Światowego Zlotu Związku Harcerstwa Polskiego śpiewał ulubione powstańcze piosenki.


(foto: Barbara Chałko)

hm. Barbara Chałko

Rzecznik Prasowy Zlotu

665 975 885
zlot@zhp.org.uk 

 

 
  Upadek światowego systemu monetarnego cz. 12

 

   

S  P  O  N  S  O R

 

   Felieton Jacka Ostrowskiego

 

 

 

 

 

Jest zimno.



Skończył się upał i od razu kubeł zimnej wody wylano nam na głowę.
Podniesiono podatek, a co za tym idzie pójdą w górę ceny wszystkiego i to o  wiele bardziej niż kwota podwyżki. Takie momenty są okazją do bezkarnego  nieuzasadnionego wzrostu cen towarów. Strach pomyśleć co będzie działo się w  styczniu. Nieraz żałuję, że wybory są co cztery lata. Według mnie powinny  być co dziesięć. Dlaczego? To jest bardzo proste. Mając w perspektywie  wybory żaden rząd nie zaryzykuje dużych reform, a tylko one mogą uzdrowić
gospodarkę.

     Polityka małych kroczków, czyli małych reform nie jest dobra  polityką. Owszem może przynosi korzyści na krótko, ale w ogólnym rozrachunku  daje straty. Duże reformy dają efekt po kilku latach, a wtedy może być u  władzy dzisiejsza opozycja i ona sobie przypisze sukces. Tak jest źle i tak  niedobrze. Politycy dobrze o tym wiedzą , ale ponieważ własne dobro jest  najważniejsze, a nie kraju…. to teraz co niektórzy zacierają ręce i czekają.

    Polityka trochę przypomina zawody sportowe. Czeka się na błąd przeciwnika.
Tak PO jak i Pis prowadzą politykę ciągnącą kraj w przepaść. Tak jedni jak i  drudzy podczas swoich rządów zwiększali armię urzędników , tak jedni jak i  drudzy wyrzucali miliardy na bezsensowne wojny. Samo PO w ciągu roku  utworzyło 23 tysiące nowych stanowisk urzędniczych. PiS do granic absurdu  zwiększył zatrudnienie w Kancelarii Prezydenta.. Jednym słowem, tak jedni,  jak i drudzy dużo mówią o oszczędzaniu, a i tak robią swoje.  Tak jedni, jak  i drudzy muszą poutykać na stanowiskach swoich kolegów partyjnych. 

Tak  jedni jak i drudzy muszą trzymać palec w dupie wuja Sama. Coraz bardziej  władza oddala się od społeczeństwa( tego dowodem jest między innymi kampania  wyborcza G. Napieralskiego, podczas której zbliżył się do zwykłych ludzi i  dzięki temu odniósł tak spektakularny sukces). Jest to o tyle niedobre, że  taka sytuacja często prowadzi do tworzenia się oddolnych ruchów społecznych  często o zabarwieniu nacjonalistycznym, czy też ortodoksyjno religijnym.
 

Jedno i drugie cechuje bardzo niska kultura nie odbiegająca zbytnio od  niechlubnych historycznych wzorców. Z reguły te ruchy na samym początku są  inspirowane przez  duże partie polityczne, ale po jakimś czasie uwalniają  się spod ich kurateli i żyją swoim życiem. To niesie wielkie zagrożenie dla  demokracji. Takim tworem według niektórych politologów była Samoobrona. Jak  dobrze wiemy doszła bardzo wysoko i niedużo brakowało, a przebiłaby samego Dyzmę. To był sygnał dla polityków, żeby się opamiętać. Chyba jednak nie  zauważyli ostrzeżenia. Wciąż bowiem próbują  tworzyć takie oddolne  organizmy. Na szczęście nie uzyskują one poparcia społecznego. Jeszcze!!


Jeśli sytuacja materialna społeczeństwa drastycznie pogorszy się, wtedy  takie ruchy trafią na dobra dla ich rozwoju pożywkę. Skrajnie radykalne  elementy mogą wtedy dojść do władzy i nieźle namieszać. Taka sytuacja może  wstrzymać rozwój Polski na wiele lat i znów stracimy swoją kolejną szansę. I  znów Polak będzie mądry po szkodzie

Jacek Ostrowski

  "Medusa"- książka Jacka Ostrowskiego
"MEDUSA" to książka autorstwa Jacka Ostrowskiego, którą we fragmentach publikować będziemy na stronach polishwinnipeg.com
 

- Mamy broń i najłatwiej byłoby obrabować jakiś bank lub stację benzynową! –
Dieter był naprawdę zdesperowany.

- To ostateczność – pokręciłem głową – taki napad  sprowokuje dodatkowe
kontrole, a tego powinniśmy unikać jak ognia.

-  Może ten stary numer z bankomatem? –  John zaśmiał się jakby od
niechcenia.

- Jaki numer? – spojrzałem na niego.

- Nie znasz go? Przecież to proste. Stajesz  pod bankomatem w jakiejś
lepszej dzielnicy i czekasz na ciepłego gościa w dobrej bryce. Następnie
patrzysz na kody  wklepywane przez „łosia”, a kiedy delikwent odchodzi,
niechcący wpadasz na niego, jednocześnie pozbawiając go portfela. „Łoś”
odjeżdża, a ty dobierasz  ile się da . Łatwe?

- Skąd ty to wszystko wiesz?

- No, cóż  -  mrugnął do mnie okiem  – Robiło się różne rzeczy. Tu i ówdzie
się było, no i teraz jak znalazł.

- Dobra, ale ty to zrobisz – podchwycił Niemiec – ja nie potrafię!

- Spoko! -  John pokiwał głową – wszystko na mojej głowie, ale musicie mnie
ubezpieczać.

- Zgoda!

Dalsza  podróż odbywała się w grobowej ciszy przerywanej jedynie
pomrukiwaniem kierowcy w rytm jakiejś barowej muzyki dochodzącej z małego
radyjka umieszczonego tuż nad głowami, przy suficie.

 Każdy z nas nagle znalazł się w zupełnie nowej sytuacji życiowej , musiał
to przemyśleć, a co ważne od nowa po trzech latach marazmu zaczęliśmy
tworzyć jakieś plany życiowe. Ponownie oczekiwaliśmy czegoś od przyszłości,
wreszcie coś się działo.

                Zaczęło świtać, a my zbliżaliśmy się do Bordeux. Rozpoczął
się nasz pierwszy dzień na wolności. Ciekawe ile ich jeszcze przed nami?
Jeśli o nas nie wiedzą, to dużo, ale jeżeli już nas szukają, to przyszłość
jest bardzo niepewna.  Jedno postanowiliśmy na wstępie – Nie pozwolimy
zamknąć się powtórnie, prędzej zginiemy i o przewrotny losie, nasi
prześladowcy uważali to samo.

Właśnie w Bordeux , w małej nie rzucającej się w oczy willi, na peryferiach
miasta zorganizowano prowizoryczny sztab kryzysowy. Z niecierpliwością
oczekiwano ludzi z Centrali, ale już teraz  grupa wywiadowców CIA
rozrysowywała różne warianty tras ucieczki  i praktycznie rozpracowano
wszystkie możliwości. Jedno było pewne, zbiedzy kierowali się do Niemiec, a
podstawowe pytanie brzmiało… czym?

Według materiałów nadesłanych ze Stanów szukano trzech niebezpiecznych,
super przeszkolonych terrorystów potrafiących posługiwać się każdą bronią i
wszystkimi środkami lokomocji, wyjątkowo sprawnymi fizycznie, władającymi
biegle wieloma językami. Mówiąc w skrócie, międzynarodowymi maszynkami do
zabijania.

Zapowiedź przyjazdu specjalnych wysłanników z  Langley świadczyła o powadze
akcji i o poważnym zagrożeniu. Nie co dzień bowiem pokazywały się tu takie
szychy. I znów los okazał się przewrotny bowiem samochód wyjeżdżający na
lotnisko musiał wyjeżdżając z parkingu przepuścić mknącą w kierunku centrum
miasta ciężarówkę z uciekinierami.


                                                        ROZDZIAŁ IV


Potężny Volvo zatrzymał się prawie w samym centrum miasta. Wyskoczyliśmy z
kabiny , pomachaliśmy kierowcy i śpiesznie skierowaliśmy nasze kroki w
stronę portu . Rozsądek podpowiadał nam, że jedynie tam nie będziemy rzucać
się w oczy. Pora bowiem była za wczesna na turystów, a na miejscowych
śpieszących się do pracy nie wyglądaliśmy. Po pół godzinie błądzenia
dotarliśmy na nabrzeże, gdzie wmieszaliśmy się w tłum rybaków i handlarzy
owocami morza.

Było to  dobre posunięcie. Przechadzając się pośród  stert skrzynek z rybami
nie wzbudzaliśmy niczyjego zainteresowania, a czas biegł, ale tym razem na
naszą korzyść.

Koło południa opuściliśmy nabrzeże i skierowaliśmy w kierunku ścisłego
centrum miasta.

Piękna zabudowa starego miasta w innej sytuacji może by przyciągała nasz
wzrok, ale  byliśmy skupieni tylko na klientach podchodzących do bankomatu
przy Deutsche Bank.

 Nie czekaliśmy długo, super „zbajerzony” srebrny Mercedes zatrzymał się z
piskiem opon i wyskoczył z niego ubrany w sportowa białą marynarkę
przypominający z wyglądu Szwarzenegera  blondas. Podbiegł do bankomatu i
wsunął kartę do maszyny.  Stojący za mężczyzną w odległości może dziesięciu
metrów John obserwował sekwencję wklepywanych cyfr, a następnie szybko
skierował w jego kierunku. Zderzyli się tuż przy samochodzie, Amerykanin
przepraszającym gestem wyraził swoją skruchę i pośpiesznie oddalił się, a
Niemiec wsiadł do bryki i z piskiem opon ruszył z miejsca, by po chwili
zniknąć w najbliższej przecznicy. Jeszcze obserwowaliśmy odjeżdżającego „
łosia”, a John już wklepywał kody, żeby po chwili wygarnąć wszystko co
zostało do granicy dziennego limitu. Wykorzystaną kartę wyrzucił do
pobliskiego kosza , zwitek banknotów schował do kieszeni i ruszyliśmy w
poszukiwaniu jakiejś  knajpy. Nic nie jedliśmy od wczorajszego dnia ,
byliśmy bardzo głodni. Po drodze  zaopatrzyliśmy się w szczegółowy plan
miasta.

Szczęście nam niezbyt sprzyjało bo jedyny bar w okolicy to MacDonalds.
Czekając na jedzenie rozłożyliśmy mapę na stole, a Dieter schylił się i  z
uwagą czegoś szukał.

- Jest ! – krzyknął z triumfem wskazując palcem jakiś punkt na obrzeżach
miasta.

- Co to? – spojrzałem pytająco na niego.

- Lotnisko, a na nim małe z reguły słabo strzeżone samoloty. – wielki
uśmiech zawitał na jego twarzy.

- Umiesz tym polecieć ? – John był mocno zaniepokojony. – Ja boję się latać.

-  Latałem myśliwcami, to chyba i tu sobie poradzę – zaśmiał się tamten. –
Jeśli uda nam się dotrzeć do maszyny, to gwarantuje, że cało wylądujemy na
Polach Elizejskich.

- To będziesz sławny! – pokręciłem głową – to będziesz drugim Niemcem, który
zrobi lotniczy kawał,  bo o ile pamiętam był już jeden co wylądował na Placu
Czerwonym w Moskwie.

- Historia lubi się powtarzać, ale tym razem pilot nie da się złapać! –
Złożył plan.

Około trzynastej opuściliśmy MacDonaldsa i skierowaliśmy do najbliższego
przystanku linii autobusowej. Korzystając z trzech różnych linii, po  blisko
dwóch godzinach, przebijając się przez całe i to wcale niemałe miasto
dotarliśmy w okolice lotniska. Oczywiście nie pchaliśmy się pod wejście
główne, ale zaczęliśmy je obchodzić uważnie sprawdzając ogrodzenie. Wszędzie
jednak  był wysoki płot, drut kolczasty i kamery. Posuwaliśmy się wzdłuż
parkanu szukając jakiejś luki, martwej strefy, czy czegoś w tym rodzaju.
Niestety nic, wszystko było idealnie zabezpieczone. Kiedy już zaczęliśmy
tracić nadzieję zobaczyliśmy stojącą na szosie małą białą furgonetkę
oznakowaną  symbolami lotniska. Po podniesionej masce i sylwetce nachylonego
nad silnikiem kierowcy wywnioskowaliśmy, że uległa awarii. Czyżby los nam
zaczął sprzyjać?

Podeszliśmy ostrożnie. Szofer  usłyszał odgłos kroków i raptownie obrócił
się w naszym kierunku. Przerażony zastygł w bezruchu …..John mierzył do
niego z rewolweru . Chuda pociągła twarz może trzydziestoletniego Francuza
była przeraźliwie blada. Wolno podniósł ręce,  Amerykanin chwycił go za
ramie i pchnął w kierunku tyłu pojazdu, a kiedy podeszli do tylnych drzwi
uderzył kolbą pistoletu w tył głowy. Kierowca osunął się nieprzytomny prosto
na krypę.

Sprawdziliśmy stan furgonu. Okazało się, że wysiadło jedynie jedno światło.
Szofer wymieniał żarówkę.

- Wsiadamy!

Wskoczyłem za kierownicę. Dieter zajął miejsce obok mnie, a John z tyłu
razem z jeńcem.  Wsunąłem kartę w stacyjkę i nacisnąłem przycisk
rozrusznika.

Diesel zamruczał przyjemnie dla ucha. Wrzuciłem bieg i nacisnąłem gaz.
Pojazd energicznie ruszył z miejsca. Skierowaliśmy się ku najbliższej
bramie. Wjazd na teren był uzależniony od sytuacji na dyżurce, czyli od
stopnia zaangażowania strażników, a z tym mogło być różnie.

Wolno podjechałem pod  szlaban i zatrzymałem. Z budki po lewej stronie
wychylił się ochraniarz ,a widząc znajomy busik machnął ręką i podniósł
biało-czerwoną zaporę. Ostro ruszyłem z miejsca i oto bez najmniejszych
problemów znaleźliśmy się na lotnisku. Olbrzymi teren, w oddali stało
kilkanaście  dużych maszyn pasażerskich,  po lewej kilka mniejszych
hangarów, a przed nimi kilkanaście dwu lub trzyosobowych samolotów
sportowych.

- Podjedź do tego na pasie - Dieter wskazał ręką małą Cesnę przygotowaną do
lotu na pierwszym stanowisku startowym. Rozglądaliśmy się,  ale wokół
maszyny nie było nikogo. Mało tego, w ogóle w promieniu kilkuset metrów było
kompletnie pusto.

- Świetnie! – mruknąłem -   wszystko idzie dobrze i oby tak dalej!

- Coś za dobrze! – burknął mój współtowarzysz i cały czas nerwowo rozglądał
się wokoło.

- Zrób szerszą pętlę – szepnął i pokazał  najbliższy hangar.

- Spójrz! – wskazał ręką – Czemu tak gną się krzaki za tym budynkiem?

- Nie wiem! – spojrzałem w tamtym kierunku i faktycznie, cała roślinność
gięła się ku ziemi.

- Ale ja wiem! – Dieter był zdenerwowany – stoi tam helikopter i tylko
czekają , aż buchniemy ten samolocik.

- Niemożliwe! – pokręciłem głową-  Skąd by wiedzieli, że żyjemy i że tu
dotrzemy?

-  Namierzyli nas z satelity, a byłoby dziwne gdybyśmy tu nie trafili. Nie
zapomnij, że to służby specjalne. Teraz nas obserwują i nie mogą się
doczekać, żeby zrobić wielkie bum!

- Wielkie bum? – popatrzyłem na niego mocno zdziwiony.

- Ręczę, że w Ceśnie jest bomba –  zaśmiał się triumfująco – skoro pozwalają
nam odlecieć to znaczy, że wyrok zapadł i jesteśmy do odstrzału!

 - Dobra, co robimy? – szepnąłem przerażony.

- Podjedź jeszcze bliżej, a my z Johnem spróbujemy ich zaskoczyć. Ty w tym
czasie cały czas krąż, ale trochę dalej, żeby nie skapnęli się,  że jesteś
sam.

- Ok.!

Podjechałem prawie pod hangar, a moi towarzysze bardzo zręcznie opuścili
furgonetkę i skryli się w cieniu hali. Szybko odjechałem w kierunku
samolotu, a kiedy oddaliłem się na odległość stu metrów zwolniłem , tym
samym starając się dać im jak najwięcej czasu. Zbliżałem się do samolotu
jednocześnie wpatrzony w lusterka,  ale z tyłu nic się nie działo. Po chwili
zatrzymałem się tuż  przy maszynie. Wysiadłem i zacząłem obchodzić ją
uważnie obserwując wszystkie elementy konstrukcji, ale nie zauważyłem nic
podejrzanego.

- Pewnie jest wewnątrz -  szepnąłem sam do siebie podchodząc do kabiny.
Otworzyłem drzwiczki i zajrzałem ostrożnie do środka. Na pierwszy rzut oka
wszystko ok., ale jak schyliłem się i zajrzałem pod kokpit zauważyłem
solidnie przymocowaną niedużą paczuszkę. Może bym nie zwrócił na nią uwagi,
ale migało na niej czerwone światełko.

- Jak w filmach – pomyślałem – nic oryginalności.

Wczołgałem się do kabiny, chwyciłem pakunek i raptownie oderwałem od
ścianki. Sam nie wiem jakim cudem zdecydowałem się na taki krok. To było
takie spontaniczne i kompletnie automatyczne. Wyglądało to  tak, jakbym to
robił na co dzień, a nie pierwszy raz w życiu. Wtedy jednak nie
zastanawiałem się nad tym. Po chwili stałem przed samolotem z wybuchowym
zawiniątkiem w ręku i nie bardzo wiedziałem co z tym zrobić.  Spojrzałem w
kierunku hangaru i zauważyłem Johna machającego w moją stronę. Wyraźnie
przywoływał mnie do siebie. Nie namyślając się długo wskoczyłem do
furgonetki rzucając bombę na siedzenie obok i ostro ruszyłem w jego
kierunku. Nie upłynęły dwie minuty jazdy jak minąłem halę i moim oczom
ukazał się nieduży czarny nie oznakowany helikopter. Wirniki pracowały na
małych obrotach, maszyna była gotowa do startu. Obok niej stali moi
współtowarzysze. Zahamowałem. Chwyciłem trefny pakunek z siedzenia. Nie
gasząc silnika wyskoczyłem z samochodu.

 

Tekst umieszczony na stronie jest objety ochroną praw autorskich i nie może być wykorzystany bez zgody autora.

 

 

   Polki w świecie-  Agnieszka Parr

Współpraca Polishwinnipeg.com z  czasopismem
Polki w Świecie”.

Kwartalnik „Polki w Świecie” ma na celu promocję Polek działających na świecie, Polek mieszkających z dala od ojczyzny. Magazyn ten kreuje nowy wizerunek Polki-emigrantki, wyzwolonej z dotychczasowych stereotypów. Kwartalnik „POLKI w świecie” ma także za zadanie uświadomić Polakom mieszkającym nad Wisłą rangę osiągnięć, jakimi dzisiaj legitymują się Polki żyjące i działające poza Polską. Czasopismo w formie drukowanej jest dostępne w całej Polsce i USA. Redaktor naczelna magazynu Anna Barauskas-Makowska zainteresowała się naszym Polonijnym Biuletynem Informacyjnym w Winnipegu, odnalazła kontakt z naszą redakcją proponując współpracę.

Nasza współpraca polega na publikowaniu wywiadów z kwartalnika „Polki w Świecie w polishwinnipeg.com  a wywiady z kobietami, które ukazały się w naszym biuletynie zostaną opublikowane w kwartalniku ”Polki w Świecie”.
 


Wyspa na końcu niczego



Agnieszka Parr


Dlaczego Nowa Zelandia? Jak Polka odnajduje się na końcu świata? To najczęstsze pytania, z jakimi się spotykam. Bo, jakby na to nie patrzeć, jest to najdalej od Polski oddalony punkt na Ziemi. Znalazłam się w Nowej Zelandii za sprawą męża, którego poznałam w Polsce. Przez rok mieszkaliśmy w Krakowie, tam też wzięliśmy ślub i w pewnym momencie zdecydowałam się zobaczyć, gdzie dorastała moja druga połowa. Po przeprowadzce do Christchurch wybrałam szkołę artystyczną.

W Polsce studiowałam anglistykę na Akademii Pedagogicznej, ale w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że nie chcę do emerytury uczyć języka i skończyła się moja przygoda ze studiami… ku przerażeniu rodziny. Potem przez rok pracowałam w ciągu tygodnia w wydawnictwie, a w weekendy w świetnej knajpce na Kazimierzu. Właśnie w wydawnictwie zaczęło mi coś kiełkować w głowie i odtąd bacznie przyglądałam się pracy tamtejszego grafika, dużo z nim rozmawiałam i chyba załapałam bakcyla. Byłam kreatywna już w podstawówce i dlatego po przyjeździe tutaj zdecydowałam się na studia artystyczne. Zrobiłam dyplom z grafiki i zaczęłam pracę w studiu-wydawnictwie w Christchurch. W międzyczasie Andy i ja zdecydowaliśmy się na dziecko, więc studiowałam z maluchem, co nie było najłatwiejsze, bo malutkie dziecko, niestety, nie uprzedza, że będzie ząbkować o trzeciej nad ranem, albo się przeziębia akurat wtedy, gdy ja muszę oddać projekt w ciągu dwóch dni. Jednak jakoś udało nam się pogodzić moje studia, pracę męża i opiekę nad Alexem. W studio pracowałam na pół etatu, więc mogłam spędzać popołudnia z synkiem.
Po około dwóch latach pracy, jako grafik, zwróciła się do mnie przełożona mojego byłego wydziału z propozycją pracy. Zaczęłam uczyć grafiki i rysunku. Jeszcze w college'u rozpoczęłam też pracę na własną rękę i robię to do tej pory, mniej lub bardziej regularnie, ale był taki czas, gdy ciągnęłam i pracę w studio i uczelnię i prywatne zlecenia. Jednak było tego za dużo, wiec zrezygnowałam z pozycji grafika i oddałam się pracy pedagoga w szkołach wyższych w Christchurch. Obecnie prowadzę własną małą działalność graficzną i nadal uczę: oprogramowania, teorii, historii designu. Na razie zostajemy w Nowej Zelandii. Syn chodzi tutaj do szkoły, oboje z mężem mamy dobre posady. Początkowo mieliśmy w planach przeprowadzkę do Hiszpanii, ale stwierdziliśmy, że to nie miałoby sensu w tym momencie, zarówno pod względem zawodowym, jak i rodzinnym. Kupiliśmy tutaj dom, mamy przyjaciół, rodzinę męża.
Mieszkam tutaj już 10 lat. Tutaj, czyli daleko. Daleko od Europy. Daleko od rodziny. Daleko od wspólnego mianownika kulturalno-społeczno-historycznego. Doświadczam, jak żyje się gdzie indziej. Okazuje się, że społeczność Nowej Zelandii nie różni się bardzo od polskiej. Lubimy towarzystwo, piwo, grilla. Lubimy mięcho i generalnie dobrze zjeść. Sport jest religią narodową i uwielbiamy ubierać sie na czarno. Nowozelandczycy są towarzyscy, lubią i knajpy i grille i pikniki (często na plaży). Są pomocni i przyjaźni. To wspólne. Co nas różni? Nowa Zelandia to bardzo młody kraj, wiec siłą rzeczy nie posiada takich bogatych tradycji, architektury, sztuki czy teatru, jak Europa. Tego tu brakuje. Szczególnie dla osoby takiej, jak ja - dorastającej w Krakowie, wśród muzyków, pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy i filmowców. Spędzając młodość między legendarnymi krakowskimi knajpami, galeriami, teatrami i festiwalami filmowymi, trudno mi zaspokoić głód kultury na wyspie na Pacyfiku, gdzie wszystko jest „do góry nogami”. Inne jest podejście do życia. Po pierwsze, jest bardziej na luzie. Poza tym, podejmowanie ryzyka, zakładanie własnych biznesów, innowacja, eksperyment - są częścią tutejszego społeczeństwa. Ludzie nie boją się ważnych decyzji, dzięki czemu wielu odnosi sukcesy zarówno tutaj, jak i w skali międzynarodowej. Nowozelandczycy mają potrzebę przygody. Podróżują po świecie, często nawet zaraz po szkole. Mój mąż podróżował przez lata, wracał tutaj, pracował przez rok, czy dwa i znowu wybywał. Do Indii, do Afryki, do Europy. Nowozelandczycy uwielbiają „włóczęgę”, wielu spędza rok, dwa, trzy w Londynie lub innej europejskiej stolicy. Większość z nich wraca. Bo to jest, jednak, jak to mówią „Godzone”.

Ja nazywam to moje nowe miejsce - wyspą na końcu niczego. Mama się wkurza, że jestem tak daleko i że nie mogę tak po prostu wpaść na święta, czy długi weekend, jak dzieci jej znajomych, które w „Lądku Zdroju”. Mogłam osiąść na Wyspach, byłoby bliżej. Mimo, że Londyn to jedno z moich ulubionych miast, to jednak zaniosło mnie aż tutaj. Miłość nie wybiera, itd. Rodzinie się nie podoba, bo bywam w domu sporadycznie, bo koszt podróży nieziemski, biorąc pod uwagę, że zawsze zabieram ze sobą męża i syna. Mnie też nie cieszą drogie bilety lotnicze stąd do Europy, ale jednak tutaj żyje się znacznie lepiej. Tu zbudowałam sobie moją dorosłą historię. Kariera, rodzina, wszystko to, co stanowi atrybut dorosłości, wiąże się dla mnie z Nową Zelandią. Tutaj, tak naprawdę, z dziewczyny stałam się dojrzałą kobietą. Mimo, że moim wymarzonym miejscem przeznaczenia jest Barcelona i tam zmierzam, to jednak ta mała wyspa w środku niczego jest moim domem.


Efekt uboczny życia w dużej odległości od kraju urodzenia to fakt, że często idealizuję Polskę i Kraków. Chyba to typowe, z jednej strony rozmawiam na bieżąco i z rodziną i z przyjaciółmi. Jest email, telefon, Skype i Facebook. Internet dostarcza mi wiadomości na bieżąco. Ale sam fakt, że jest gdzieś daleko mój magiczny Kraków i nie mogę do niego tak po prostu wpaść na chwilę, powoduje, że idealizuję to miejsce. Ale szybko mi przechodzi, szczególnie, gdy mama opowiada mi o absurdach polskiej biurokracji lub gdy przyjaciółka dzieli się ze mną problemami dotyczącymi znalezienia pracy. Przestaję tęsknić za Polską również wtedy, gdy czytam negatywne komentarze na forach w rodzimej prasie. Bardzo szybko przestaję idealizować starą ojczyznę, gdy w międzynarodowych mediach czytam, że Polak oszukał, okradł, nabrał. Tego nie lubię. Na szczęście w Nowej Zelandii nie mamy takiej opinii, jaką wyrobiliśmy sobie, jako naród w niektórych częściach Europy.

Teraz uczę młodzież trzy dni w tygodniu, w pozostałe dni pracuję w domu nad projektami dla klientów i sama także kontynuuję swoje studia- zdecydowałam się na dalszą edukację i na szczęście Nowa Zelandia oferuje tego typu zajęcia dla osób, które pracują w różnym wymiarze godzin. Kontaktuję się z moją nową uczelnią przez email, czat albo telefon, co jest wygodne i pozwala mi studiować we własnym rytmie i tempie. Oczywiście, ten sposób nauki wymaga większej dyscypliny, motywacji i organizacji, niż podczas studiów stacjonarnych, ale sprawia mi to przyjemność i powoli zdobywam dodatkowe kwalifikacje, co jest cenione przez moich pracodawców teraz i stwarza większe możliwości na przyszłość. Uczę, projektuję, ilustruję. Żyję dwadzieścia minut od plaży i dziesięć minut od centrum miasta. Samolot stał się dla mnie środkiem komunikacji, bo czy za granicę, czy nawet pomiędzy wyspami, najwygodniej podróżować „żelaznymi ptakami”. Bardzo lubię Marmite i tutejsze piwa. Wciąż dziwnie się czuję, kiedy Boże Narodzenie obchodzimy w ogrodzie w środku lata, ale śnieg w moje sierpniowe urodziny już mi prawie nie przeszkadza...
 

 

   Podróże dookoła Polski- Wejherowo

W cyklu Podróż dookoła Polski - ciekawe miejsca... przybliżamy najpiękniejsze miejsca w Polsce- te znane i mniej znane. Opowiadamy historię pięknych polskich miejsc, ale ponieważ Polska to nie porośnięty puszczą skansen lecz rozwijający się dynamicznie, nowoczesny kraj to pokazujemy też jak wyglądają różne zakątki Polski dziś.
 

 

 

WEJHEROWO


 



 

 

ŚLADAMI PRZODKÓW
"To jest to, czego szukałem. Tak pod Białą ślub złożyłem, Tak nad Białą go wypełnię"

Według kronikarza o. Grzegorza Gdańskiego to zdanie wypowiedziane przez Jakuba Wejhera było początkiem dziejów Wejherowa. Źródła historyczne podają, że miasto Wejherowo powstało 28 maja 1643 r., założone przez późniejszego wojewodę malborskiego Jakuba Wejhera. Powstanie Wejherowa związane było z wyprawą króla Władysława IV pod Smoleńsk, w której przyszły założyciel Wejherowa brał udział.


Wejherowo miasto z klimatem


W czasie oblężenia białoruskiego miasteczka Biała w 1634 roku, Jakub Wejher został przysypany na skutek wybuchu. Uczynił wtedy śluby, że jeśli wyjdzie z tej opresji cało, wybuduje w swych dobrach kościół ku czci Trójcy Przenajświętszej i założy klasztor.

Dziewięć lat później, 28.05.1643 r., fundacja ta stała się początkiem założenia osady, która 13 stycznia 1650 r. zyskała lokacyjny przywilej miejski.
Miasto Wejherowo było jedynym na Kaszubach miastem prywatnym. Otrzymało prawo chełmińskie, które było ostatnią lokacją tego typu na Pomorzu.

Dalej...

 

 

   Ogłoszenia

Roadshow Polska wraz z Krajową Izbą Gospodarczą, Prezydentem Miasta
Gdańska, Gdańską Agencją Rozwoju Gospodarczego Invest GDA oraz we
współpracy z PAIiIZ zapraszają na POLISH INVESTFORUM 2010, którego
kolejna edycja odbędzie się w dniach 4-6 listopada 2010r. w Gdańsku.

Polish Investforum to pierwszy w Polsce cykl konferencji prezentujących
zagranicznym podmiotom możliwości inwestycyjne w Polsce oraz w
poszczególnych regionach kraju. Głównym celem Forum jest promocja
wizerunku Polski oraz pokazanie jej atrakcyjności dla lokalizacji
inwestycji zagranicznych.

W programie forum:
• 3 dniowy program
• Imprezy towarzyszące – koktajle, imprezy kulturalne i networkingowe,
specjalnie przygotowany przez Urząd Miasta Gdańska, program study tour
• Usługi doradcze w zakresie: prawodawstwo polskie, finansowanie
inwestycji, spotkania indywidualne z przedstawicielami miast polskich i
specjalnych stref ekonomicznych
• Paneliści- przedstawiciele rządu, samorządów, agencji rządowych,
instytucji finansowych, eksperci polscy i międzynarodowi
• Forum interaktywne- dające możliwości dyskusji i wymiany
doświadczeń

Główne tematy forum:
• Finansowanie inwestycji zagranicznych
• Sytuacja inwestorów zagranicznych w Polsce- Debata inwestorów z
rządem, samorządami, konsultantami
• Chiny i Indie – Doświadczenia inwestorów chińskich i hinduskich na
rynku Polskim, uwarunkowanie i perspektywy rozwoju
• Infrastruktura, budownictwo, rynek nieruchomości
• Outsourcing BPO/KPO, nowe technologie
• Energetyka i odnawialne źródła energii

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości objęła patronat nad Polish
Investforum 2010.

Więcej informacji:
www.roadshowpolska.pl

Proszę nie odpowiadać na ten e-mail.

Jeśli nie chcesz otrzymywać więcej wiadomości:
http://archiwum.parp.gov.pl/lists/?p=unsubscribe&uid=f254b80399c652e0b7e5049cea27ee82

Aby zaktualizować swoje preferencje:
http://archiwum.parp.gov.pl/lists/?p=preferences&uid=f254b80399c652e0b7e5049cea27ee82

Przekaż wiadomość do kogoś:
http://archiwum.parp.gov.pl/lists/?p=forward&uid=f254b80399c652e0b7e5049cea27ee82&mid=28

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości
ul. Pańska 81/83,
00-834 Warszawa,
tel.: (22) 432 80 80
fax: (22) 432 86 20, 432 84 04
 


Szanowni Państwo,

Przesyłamy link dotyczący oferty polskich uczelni wyższych w zakresie studiów w językach obcych: http://www.studyinpoland.pl/

Poniższe uczelnie oferują naukę na różnych wydziałach :

· Academy of Fine Arts in Poznan

· Adam Mickiewicz University

· AGH University of Science and Technology

· Andrzej Frycz Modrzewski Krakow University

· Bronisław Markiewicz State School of Higher Vocational Education In Jaroslaw

· Cardinal Stefan Wyszyński University in Warsaw

· Cracow University of Economics

· Cracow University of Technology

· Częstochowa University of Technology

· Eugeniusz Piasecki University of Physical Education in Poznan

· Gdansk University of Technology

· Jagiellonian University

· Karol Adamiecki University of Economics in Katowice

· Kazimierz Wielki University

· Kielce University of Technology

· Kozminski University

· Lazarski University

· Maria Curie-Sklodowska University

· Maria Grzegorzewska Academy of Special Education

· Medical University of Lodz

· Medical University of Lublin

· Opole University of Technology

· Poznan University of Economics

· Poznan University of Medical Sciences

· Poznan University of Technology

· Pultusk Akademy of Humanities

· Technical University of Lodz

· University of Silesia in Katowice

· University of Agriculture in Krakow

· University of Lodz

· University of Warmia and Mazury in Olsztyn

· University of Warsaw

· University of Wroclaw

· University School of Physical Education in Wroclaw

· Warsaw School of Economics

· Warsaw School of Social Sciences and Humanities (SWPS)

· Warsaw University od Life Sciences - SGGW (WULS - SGGW)

· Warsaw University of Technology

· Wroclaw Medical University

· Wroclaw University of Economics

· Wroclaw University of Technology

Na wskazanej stronie internetowej znajdziecie Państwo również odpowiedzi na pytania:

Why choose Poland?
Do I have to speak Polish?
How can I find a course of my interest?
What are the tuition fees at Polish institutions?
What are the living expenses in Poland?
Am I allowed to work in Poland?
Is health insurance necessary?
How will i find housing?
How do I legalize my stay in Poland?
Are any scholarships available?

Dział Polonii i Promocji

Konsulat Generalny RP w Toronto


 

 


 

 


 


www.mbvolunteer.ca

Need to recruit volunteers? Post opportunities on Volunteer Manitoba's free recruitment website free of charge! Current listings

are sent to media, universities, colleges, high schools, trade schools, and selected agencies on a weekly basis.
We see an increase in “website traffic” each January, so post your positions in time for the New Year!

Step 1: Log on to mbvolunteer.ca and click on Create an Account link.
Step 2: Fill in the form provided and click Send Registration when complete.
Step 3: Activate your new account. An activation email will be sent to you.
Step 4: Go to mbvolunteer.ca and click on Login in the menu. Enter your user name and password.
Step 5: Click on the Post a Position link in the menu (or on the homepage). The Posting Form will appear.
You can choose to have your opportunity appear on both of our websites!
Step 6: Click Submit when form is completed. It will be posted on our site within 2 business days.

www.myvop.ca

Need to recruit youth volunteers? Manitoba Youth Volunteer Opportunities  (MYVOP) is also a free recruitment tool for organizations.  Visit www.myvop.ca or en français www.myvop.ca/fr and follow the steps above to recruit youth volunteers ages 13-30.

Please do not hesitate to contact us for further information!

Cheers,
Noreen Mian
Program Manager
Volunteer Manitoba 
Suite 410 - 5 Donald Street S.
Winnipeg
, MB Canada R3L 2T4
Ph: 204.477.5180 Ext. 230
Toll Free: 1.888.922.4545
Fax: 204.284.5200
www.myvop.ca

Hello:

I am the Program Assistant of the University of Winnipeg's English for Specific Purposes Program. Please find attached a poster for our upcoming Winter session of courses for internationally educated professionals or for immigrants who would like to improve their English and academic skills to enter university. We would be very grateful if you would  place this poster in an area where members of your ethnic community will see it. Our courses are free to qualifying immigrants.

If you have any further questions, please do not hesitate to contact me.

With gratitude,
Carolynn

Carolynn Smallwood, M.A.
Program Assistant
English for Specific Purposes Program
515 Portage Avenue, Room 4C34
(4th floor, Centennial Hall, Room 34)
 

Mailing Address:
English Language Programs
English for Specific Purposes
515 Portage Avenue
Winnipeg, Manitoba  R3B 2E9
p: 204.982.1818
c.smallwood@uwinnipeg.ca
 

If you are delivering an application in-person, please drop it off at the English Language Programs offices at 491 Portage Avenue in the Rice Building (Lobby), and mark it "Attention: Carolynn Smallwood--English for Specific Purposes."

If you are delivering an application in-person, please drop it off at the English Language Programs offices at 491 Portage Avenue in the Rice Building (Lobby), and mark it "Attention: Carolynn Smallwood--English for Specific Purposes."

Szczegóły


 


Translate this page - Note, this is automated translation meant to give you sense about this document.
 
Kalendarz wydarzeń
<<< sierpień >>> 2010
Ni Po Wt Śr Cz Pi So
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zapisz się na naszą listę
Email
Imie i nazwisko

 

 

Spis Książek Biblioteki SPK
Polsat Centre
Człowiek Roku 2008


Kliknij tutaj aby zobaczyć ofertę



 


 

Irena Dudek zaprasza na zakupy do Polsat Centre Moje motto: duży wybór, ceny dostępne dla każdego, miła obsługa. Polsat Centre217 Selkirk Ave Winnipeg, MB R2W 2L5, tel. (204) 582-2884

Kliknij tutaj aby zobaczyć ofertę
 

 

Polskie programy telewizyjne w Twoim domu 16 kanałów

TVP1, TVP2, TVN, TVN24, TVN7, Polsat, Polsat2 ,TV Polonia, TVPuls, Eurosport, Polsatsport, Nsport, AXN/Discovery, Boomerang, TV4,

Viva IPMG to system który umożliwi Ci stały odbiór tych programów To nie jest Slingbox czy Hava Potrzebny Telewizor, IPMG box, Router i internet
Box kosztuje 200CDN, miesięczna opłata 50CDN i jednorazowa opłata za aktywacje 50CDN Dzwoń na
282-2090 do Janusza

 

 



189 Leila Ave
WINNIPEG, MB R2V 1L3
PH: (204) 338-9510

 



Kliknij tutaj, aby wejść na stronę gdzie można ściągnąć nagrania HYPERNASHION za darmo!!!
 


 

Royal Canadian Legion
Winnipeg Polish Canadian Branch 246
1335 Main St.
WINNIPEG, MB R2W 3T7
Tel. (204) 589-m5493


 



“Klub 13”
Polish Combatants Association Branch #13
Stowarzyszenie Polskich Kombatantów Koło #13
1364 Main Street, Winnipeg, Manitoba R2W 3T8
Phone/Fax 204-589-7638
E-mail: club13@mts.net
www.PCAclub13.com


Zapisz się…
*Harcerstwo
*Szkoła Taneczna S.P.K. Iskry
*Zespół Taneczny S.P.K. Iskry
*Klub Wędkarski “Big Whiteshell”
*Polonijny Klub Sportowo-Rekreacyjny