Polonia Winnipegu
<<< Nr 048>>>

              6 listopada, 2008        Archiwa Home Kontakt

ZESPÓŁ


Bogdan Fiedur
Bogdan Fiedur


Jola Małek
 
 
Ustaw Stronę Startową
Dodaj do ulubionych

 

Kalendarz Wydarzeń

Listopad 2008
Ni Po Wt Sr Cz Pi So
        30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

 



Zapisz się na naszą listę


Proszę kliknąć na ten link aby dotrzeć do formularza gdzie można zapisać się na listę dystrybucyjną i w przyszłości otrzymywać biuletyn bezpośrednio od nas.

Aby zapisać się szybko bez wypełniania formularza, proszę wysłać E-mail bez żadnego tekstu poprzez kliknięcie tego linku.

 

 

Dołącz do nas

Jeśli masz jakieś informacje dotyczące polskich wydarzeń i chciałbyś albo chciałabyś podzielić się nimi z naszymi czytelnikami, to prześlij je do nas. Mile widziane są wywiady, felietony, zdjęcia i poezja. Proszę informować nas o wszystkich wydarzeniach polonijnych.

 

Ważne Linki

 Winnipeg

K P K
Ogniwo - Polskie Muzeum
Iskry - Zespół Tańca
Sokół - Zespół Tańca

Radio Polonia
Szkoła św. Ducha
Parafia Św. Ducha
Parafia Św. Andrzeja Boboli
Klub sportowy Polonia
Hypernashion

Polonijne zespoły
Nowy Czas

 

 Kanada

Polska biblioteka -McGill
Polonia Canada
Polonia Montreal
Polonia Ottawa
ABCRadio
Biuro Radcy Handlowego Kanady

Panorama Polska
 

 polska

Polonia dla Poloni
TV Polonia
Miss Polonia
Wspólnota Polska
Mówię po polsku
Polsko-Kanadyjska Izba Gospodarcza
Biuro Handlowe Ambasady Kanady
Polonia świata
MyPolinfo
Exporter
Polski Internet

 

 zagranica

Informator Polonijny
Polonia w Arizonie

Polonia w Chicago
Ogłoszenia w USA
Polish Roots
Magazyn Polonia

Polonicum Institut

 

 

Promuj polonię

Każdy z nas może się przyczynić do promowania Polonii w Winnipegu w bardzo prosty sposób.  Mój apel jest aby dodać dwie linie do waszej stopki (signature) aby zacząć promować Polonijne wydarzenia w Winnipegu kiedykolwiek wysyłamy maila.

Tutaj są instrukcj
e jak dodać stopkę używając Outlook Express.

Kli
knij Tools-->Options --> Signatures

Zaznacz poprzez kliknięcie
Checkbox gdzie pisze

Add signature to all outgoing messages


W pole gdzie jest napisane Edit Signature proszę wpisać.

Polonijny link Winnipegu
http://www.polishwinnipeg.com

albo

Polish Link for Winnipeg
http://www.polishwinnipeg.com


Po tym kliknij Apply

I to wszystko. Od tej pory będziemy promować polskie wydarzanie w Winnipegu automatycznie kiedy wyślemy maila do kogoś. Wszystkie programy mailowe mają taką opcję tzw. signature i sposób jej dodania będzie bardzo podobny do tego co opisałem dla Outlook Express

Polonijny Biuletyn Informacyjny w Winnipegu

 

N O W E

 Translate this page
 

Zapisz się na naszą listę,
dowiesz się z pierwszej ręki o polonijnych wydarzeniach w Winnipegu i okolicach

E-mail
Imię i nazwisko

W tym numerze:

 


 

listy dO Redakcji

 

 

OSTATNI DZWONEK NA PROMOCJĘ



W październiku 2007 roku światło dzienne ujrzał portal polishwinnipeg.com
 

Jak Państwo wiedzą, jesteśmy polonijnym biuletynem informacyjnym mieszkańców Winnipegu w internecie.

 

Jesteśmy źródłem aktualnych informacji o życiu Polonii Winnipegu.
Polishwinnipeg zawiera pokaźny zbiór artykułów o wydarzeniach w środowisku polonijnym, wywiadów z ciekawymi ludźmi, opisów miast Polskich, wiadomości prosto z Polski i ze świata i jest publikowany raz w tygodniu (czwartek).

 

W pierwszym dniu stronę Polishwinnipeg odwiedziło tylko kilku użytkowników.

Po roku działalności świętujemy odwiedzanie portalu przez 6000 czytelników miesięcznie a do dnia dzisiejszeog opublikowaliśmy 45 numerów.

Polishwinnipeg od maja 2008 ściśle współpracuje z LinkPolonia.com gdzie każdy może mieć swoją indywidualną stronę, zamieszczać różnego rodzaju ogłoszenia, wysyłać informacje do wszystkich znajomych z listy, tworzyć galerie zdjęć i nawiązywać kontakty z Polonią na całym świecie. Portal obecnie ma już ponad 500 zarejestrowanych użytkowników i codziennie jest odwiedzany przez ponad 500 internatów z różnych stron świata.

 

 

Z okazji pierwszych urodzin, przygotowujemy dla naszych czytelników specjalne rocznicowe 12 stronicowe DRUKOWANE wydanie Polishwinnipeg. Drukowany Biuletyn Polishwinnipeg trafi do 2,000 czytelników rozprowadzony poprzez polonijne punkty takie jak; kościoły, sklepy i organizacje polonijne. W tym specjalnym wydaniu będzie miejsce na zamieszczenie reklamy przez prowadzących biznes, polonijne organizacje działające w Winnipegu jak też przez wszystkich, którzy wspierają Polonijny Biuletyn Informacyjny – Polishwinnipeg.com

Zainteresowanych zamieszczeniem reklamy w specjalnym wydaniu Polishwinnipeg.com prosimy o kontakt majlowy bogdan@softfornet.com lub telefoniczny 230-6427.

Koszt reklamy o wielkości wizytówki (business card) umieszczonej na okładce magazynu to tylko $100. Zgłoszenia, tekst reklamy i zdjęcia przyjmujemy do poniedziałku 10 września, 2008


Bogdan Fiedur



 


 
Szanowny Panie !
Przygotowuję biografie gen Tadeusza Piskora i poszukuje kontaktu z jego synem Jerzym Piskorem. Będę bardzo wdzięczny za pomoc
Z poważaniem dr Jerzy Izdebski
 

Witam serdecznie

przeczytałem ostatnio wspomnienia Pana Gardziejewskiego
w swoim tekście wymienia on nijakiego Lodzia -Michalskiego czy można co bliżej o tej osobie - - - -Leonard Jerzy Lodzia Michalski szef  wyszkolenia pancernego w Angli??

Tworze historie mojej rodziny Leonard był najprawdopodobniej kuzynem
mojego dziadka. Nie wiem czy będzie to możliwe.


Z góry dziękuje za pomoc
Pozdrawiam serdecznie
MArek Michalski

 .

   




Kliknij tutaj aby zobaczyć ofertę

 

Wydarzenia warte odnotowania

Kongres Polonii Kanadyjskiej

Okręg Manitoba

Canadian Polish Congress

Manitoba Branch

Kongres Polonii Kanadyjskiej, Okreg Manitoba zaprasza 9 listopada 2008 r. na obchody Narodowego Święta Niepodległości szczegóły :
http://www.kpkmanitoba.ca/komunikat%20KPK%2011%20listopada.pdf
 


Toronto Sinfonietta

www.toronto sinfonietta.com 

Toronto, 10 października 2008

Obchody 90-tej rocznicy odzyskania niepodległości

 

 

Komunikat

 Polonia kanadyjska obchodzi w tym roku 90-ta rocznice odzyskania niepodległości przez Polskę. Toronto Sinfonietta przy współpracy z Konsulatem Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej i Kongresem Polonii Kanadyjskiej zaprasza na koncert muzyki polskiej, który przypomina historię tego ważnego w dziejach Polski okresu.

Maestro Maciej Jaskiewicz, kierownik artystyczny Toronto Sinfonietty, zaprosił do udziału w tym koncercie parę wybitnych polskich solistów: Katarzynę Musical, pianistkę z Polski na stypendium Rządu Kanadyjskiego, mieszkająca w Montrealu i Kornela Wolaka, znanego torontońskiego klarnecistę, członka “Quartetto Gelato”

W programie Koncert Fortepianowy f-moll Fryderyka Chopina i koncert klarnetowy Karola Kurpinskiego oraz utwory Paderewskiego, Ogińskiego, Moniuszki i Lutosławskiego. Po koncercie zapraszamy na spotkanie z wykonawcami i gośćmi Konsulatu.

Koncert odbędzie się we wtorek 11 listopada o godzinie 7:30 w Isabel Bader Theatre, 93 Charles Street West (Museum Subway).

Bilety w cenie; $35 i $50 (z recepcja) można zakupić dzwoniąc pod numer: 416 410 4379, lub w księgarniach:  “Husarz”  i “Pegaz” (Plaża Wisła, Starsky i oraz Starsky II).

www.torontosinfonietta.com


Wprawdzie uroczystości odzyskania niepodległości to szczególna okazja– cieszyliśmy się niepodległością zaledwie 20 lat
Ale warto podkreślać na każdym kroku Straty Polskie powstałe w wyniku w drugiej wojnie światowej i eksterminacje Narodu Polskiego

Rocznica święta Odzyskania Niepodległości to szczególe święto dla Polaków - zbiega się z Zaduszkami i Remembrance Day w Kandzie
Zaduszki to święto pamięci, a pamięć o tych, co zginęli za „ Wolność Naszą i Waszą” lub jako ofiary okupantów zasługują na szczególną uwagę.

W załączeniu – dokument o eksterminacji Narodu Polskiego w czasie drugiej wojny światowej – dokument bardzo wartościowy

Warto, aby wszyscy o tym pamiętali - forward to your mailing list

Sławek Basiukiewicz

 

 




MINIPŁYTA DOSTĘPNA W

    "POLSAT CENTER"


Słuchaj

                                            S  P  O  N  S  O R

 

 ŻYCZENIA
 

 

 

 

 

 

Na stronie naszego Biuletynu możesz złożyć życzenia swoim bliskim , znajomym, przyjaciołom... z różnych okazji: urodziny, ślub, narodziny dziecka, jubileuszu, świąt... Do życzeń możesz dodać zdjęcie, ale nie jest to konieczne (zdjęcie dodaj pod warunkiem, że jesteś jego autorem i zgadzasz się na umieszczenie go na naszej stronie) .

Życzenia prosimy przesyłać na adres: jolamalek@onet.eu

Kto składa życzenia np. Jan Kowalski

Z jakiej okazji składasz życzenia np. Z okazji 18 urodzin

 Treść życzeń

Twoje życzenia zostaną opublikowane w serwisie dopiero po akceptacji zespołu redakcyjnego w kolejnym numerze Biuletynu. 


 

 

 

 

                         
 

 

HUMOR 

Very Funny Cats 1


 

 
   

 



 
189 Leila Ave
WINNIPEG, MB R2V 1L3
PH: (204) 338-9510
                                       S  P  O  N  S  O R

 

WYWIAD Z KS. ROMUALDEM SZUMIERZEM


 

 

Ks. Romuald Szumierz w roku 2008 obchodzi 50- lecie posługi kapłańskiej, jest obywatelem Polski i Kanady, przewodniczącym Stowarzyszenia Polskich Księży w Centralnej Kanadzie aktywnie uczestniczy w życiu Polonii .Ksiądz Szumierz opowie nam o swojej 50 letniej pracy kapłańskiej w Polsce i Kanadzie.

 

Skąd Ksiądz pochodzi?
Ja pochodzę z południowej Polski teraz to jest województwo karpackie. Pochodzę z małego miasteczka Kańczuga, tam się urodziłem 21 stycznia 1934roku. Kończuga to małe miasteczko 11 kilometrów od Przeworska a 16 kilometrów od Łańcuta. Malowniczy teren, pięknie położony tak że chętnie wracam do tamtych stron co roku. Tam chodziłem do szkoły podstawowej, później do szkoły ogólnokształcącej 2 lata a w 1950 roku przeniosłem się do Przemyśla jako 16-to latek do Niższego Seminarium Duchownego. Jakoś nie mieściłem się w tym małym miasteczku bo poziom był niski. Starałem się sam o przyjęcie do seminarium, udało mi się, zostałem przyjęty. Tam zdawałem maturę w liceum humanistycznym prywatnym stworzonym przez Biskupa Bardę, który mnie później święcił. Święcenia kapłańskie otrzymałem w 1958 roku w Bazylice Katedralnej w Przemyślu.

Gdzie była pierwsza Księdza parafia i te kolejne?

1 czerwca w 1958 roku zostałem wyświęcony na księdza, po skończeniu Seminarium Duchownego w Przemyślu. Wtedy Biskup wysłał mnie na pierwszą parafię do Raniżowa obecnie diecezja sandomierska. W Raniżowie byłem 2 lata, to taka mała miejscowość, która miała rozrzucone szkoły więc podróżowało się konikami, siedzenie to była wiązka słomy, w zimie były sanki a ludzie byli przedobrzy. Tam właśnie zaczynałem. Lubiłem bardzo te strony nieraz tam wracam do moich znajomych. Po Raniżowie trafiłem do Łańcuta. Tam pracowałem 2 lata wśród dzieci szkół podstawowych ucząc religii i uczyłem też młodzież z Technikum Mechanizacji Rolnictwa. W 1962 roku Biskup przeniósł mnie do Jarosławia. Jarosław bliżej Przemyśla. Tam byłem jeden rok. Bardzo lubiłem Jarosław do dzisiaj to miasto darzę sentymentem. Tam mam kolegę, który jest Rektorem Kościoła Świętego Ducha- ksiądz Rykała tam jeżdżę na wakacjach odprawiać Msze Święte i spotykam się z ludźmi. W 1963 roku Biskup mnie mianował wikariuszem przy Kościele Katedralnym w Przemyślu. W tym czasie to było wyróżnienie. Zwykle to się bali Katedry, ja też się bałem. Przeniesienie dostałem w szpitalu jeden dzień po operacji na wyrostek. Po wyzdrowieniu 2 października było spotkanie z Biskupem powiedziałem, ze dopiero jestem młodym księdzem a to jest Katedra, młodzież, Seminarium Duchowne, Kuria Biskupia... co ja tu biedny będę robił a Biskup mówi : no, no proszę księdza, niech Pan Bóg błogosławi i do pracy.

Jak Ksiądz wspomina pracę w Katedrze?

No więc pierwsza niedziela mam kazanie do dzieci a Biskup siedzi w konfesjonale, rano  1 000 dzieci w Katedrze od początku nie było łatwo- no a jednak te czasy w Katedrze wspominam miło bo 5 latach zostałem Seniorem Colegium i razem z Proboszczem zarządzałem Parafią Katedralną, która wtedy liczyła pół  Przemyśla. Polubiłem Przemyśl zarówno krajobrazy jaki i ludzi i wspaniałą młodzież z Liceum Ekonomicznego. Do dzisiaj mam z nimi kontakt oni urządzili mi 50- cio lecie w Przemyślu w tym roku 14-tego czerwca. Dawnych moich uczniów i uczennic było 50 osób. 

Wtedy miał też Ksiądz w planie dalsze studia.

Kiedy zapowiadało się, że ja będę długo w Przemyślu to nie byłem zadowolony bo jeden z Profesorów Seminarium był moim przyjacielem a później został Biskupem namawiał mnie do dalszych studiów, więc zrezygnowałem z Przemyśla. Biskupowi się to trochę nie podobało, ale choć i to dla mnie była decyzja bolesna to była słuszna. Po Przemyślu miałem krótki odpoczynek a później była Stalowa Wola, Leżajsk, mała parafia Zarzecze, bo Biskup mi powiedział, że mogę studiować, ale i pracować. Studiowałem i pracowałem i to bardzo dużo mnie kosztowało. Biskup dał mnie do Stalowej Woli by było blisko pociągiem do Warszawy gdzie studiowałem. Nieraz w zatłoczonym pociągu do egzaminów się trzeba było przygotować. Miałem dobre mieszkanie u Ojców Dominikanów. Polubiłem Stare Miasto w Warszawie. Studia trwały długo, bo pracować i uczyć się to nie jest łatwo.

Dużo Ksiądz podróżował przed wyjazdem do Kanady proszę o tym opowiedzieć.

Podróżowałem po Stanach i po Kanadzie jako samodzielny turysta. Przejechałem Kanadę od Toronto do Vancouver i z powrotem a Amerykę od Ditroit po Florydę i wzdłuż Nowego Jorku. To była chęć poznania terenu a przy okazji spotykałem ludzi, uczyłem się angielskiego. Pierwsza wizyta była w rodzinie amerykańskiej. Zaprosili mnie, bo prosili o obrazek dla dziecka od Pierwszej Komunii. U nich byłem miesiąc tam się uczyłem mówić. Wszystko się składało na to ażeby kiedyś wyjechać do Kanady. Ja raczej lubiłem Stany a Kanada mi się wydawała tak pustynna, taka cicha, taka za spokojna, że ja bym tu nigdy nie był, ale gdy przyszło zaproszenie i oficjalne zaproszenie do pracy dla Archidiecezji nie dla Polonii, to była szansa jedyna w życiu.

Kiedy Ksiądz przyjechał do Kanady i jak tu przebiegała praca Księdza?

Kiedy dostałem zaproszenie od Arcybiskupa Adama Eksnera z Winnipegu jakoś nie bardzo chciałem jechać bo miałem też zaproszenie do Wiednia, ale Biskup Tokarczuk powiedział- ja księdza do Kanady puszczę, zna ksiądz język angielski. Miałem wysokiego sponsora jak Arcybiskup i miałem gwarantowane wszystko, więc rozum nakazywał ażeby tej szansy nie odrzucić. Decyzja zapadła- jadę i przyjechałem do Winnipegu 2 marca 1984 roku. Po 15- tu miesiącach zostałem samodzielnym proboszczem  w Stonewall do 1991 roku  miałem do obsługi Tuclon i Inwood. Później na prośbę mojego Taty, który był bardzo chory pojechałem do Polski by się nim opiekować. Byłem w Polsce 3 lata , kiedy Tatuś mając 89 lat zmarł wróciłem do Kanady to był w 1995 rok. Objąłem parafię w na 5 lat parafię w Morden a do obsługi miałem Winkler i Manitou. Potem w 2003 roku  poprosiłem Biskupa o rezydencje.

Zaczął się w Księdza życiu etap ścisłej współpracy z Polonia. Na czym ta współpraca polegała?

Wcześniej też przyjeżdżałem do Winnipegu nawet z daleka byłem w organizacjach polonijnych czynny, ale nie tak, jak kiedy już tu zamieszkałem. Kiedy przestałem być proboszczem w parafiach angielskich zamieszkałem w Canadian Polish Manor i coraz aktywniej pracowałem wśród Polonii. To nie znaczy, że Polonia była mi obca bo kiedy tylko przyjechałem w 1984 roku to już mnie proszono do różnych organizacji i przyjeżdżałem i do Kongresu i do Polskiego Towarzystwa Muzycznego im. I.J. Paderewskiego i do Koła Przyjaciół KUL. W 1985 roku byłem wice- prezesem  Koła Przyjaciół KUL później byłem przewodniczącym tego koła przez kilka lat a teraz w dalszym ciągu jestem wiceprezesem. Mam dosyć ścisłe kontakty z Rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Tam jestem zapraszany na różne sympozja, kongresy naukowe tego roku byłem na 90-cio leciu KUL  i na Kongresie Kultury Chrześcijańskiej. W Kongresie Polonii Kanadyjskiej byłem kilka lat reprezentując Stowarzyszenie Polskich Księży. Dwukrotnie byłem wybierany jako przewodniczący Stowarzyszenia i obecnie też jestem przewodniczącym Stowarzyszenia Polskich Księży w Centralnej Kanadzie. Moja działalność dla Polonii wiąże się też z funkcją Sędziego w Trybunale Małżeńskim, jako, że ukończyłem wydział prawa kanonicznego w Warszawie z tytułem magistra i ukończyłem też kurs do doktoratu.
W latach 1985- 1987 prowadziłem religijno patriotyczny program radiowy. W każdą niedzielę  po 15 minut. Z tego mam jakieś 80 do 100 nagrań. Częściowo minuty w radio dostawałem darmowo a częściowo programy trzeba było opłacić i Polonia w tym mi pomagała.


Ks. Szumierz opowiada dzieciom o Mikołaju i świętach Bożego Narodzenia

Jak Ksiądz widzi rolę Kościoła Katolickiego wśród społeczności polonijnej?

Polacy bardzo aktywnie uczestniczą w życiu religijnym mam na myśli Parafię Świętego Ducha , Świętego Jana Kantego, Świętego Andrzeja Bobolibo jednak jest ta tęsknota za Bogiem a i tak samo za Polskością. Te dwie rzeczy w polskiej mentalności się łączą – Bóg i Ojczyzna. Są też Polacy w różnych parafiach angielskich. Kiedy byłem w Stonewall byli Polacy gdy byłem w Brendon też byli Polacy. Pan Bóg dał człowiekowi duszę i ciało. Człowiek tworzył i tworzy kulturę stąd też działanie każdego kapłana jest działaniem dla chwały Bożej czyli działanie religijne by ludzi zbliżać ludzi do Boga a równocześnie działanie społeczne. Pomaganie ludziom w ich problemach, trudnościach, pomaganie duchowe, materialnie jeżeli można, widzenie ich trosk, bóli, wysłuchiwanie ich kłopotów. Ksiądz jest typowym społecznikiem Chrystus Pan kiedy nauczał równocześnie pochylał się nad chorymi, nad biednymi i głosił ewangelię. Kościół wciągu wieków jest mecenasem kultury. Rola księdza jest najpierw religijna oddać chwałę Bogu i rolą społeczną tworzenie dobra i wspomaganie codziennego życia niezależnie od rasy, języka czy pochodzenia.


31 marca  w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego przy parafii Św. Andrzeja Boboli odbyły się uroczystości związane z pierwszą rocznicą istnienia tego Sanktuarium. Ks. Szumierz odprawiał  Mszę Św. koncelebrowaną

W ocenie Księdza od czego zależy świadomość własnej tożsamości Polaków żyjących poza  granicami.

Jest bardzo niebezpieczny proces alienacji, kiedy ktoś przyjeżdża do Kanady i zapomina o swoich korzeniach. Udaje, że nie rozumie języka polskiego, albo przecenia kulturę Amerykańską czy Kanadyjską nie dbając o rozwój, zachowanie kultury polskiej, nie czytając książek, poezji, nie słuchając polskiej muzyki, nie krzewiąc polskiej kultury w rodzinie. Dzieci nieraz nie mówią po polsku za to mówią w innych językach. Trzeba przeciwdziałać tym procesom alienacji, ciągle nawiązywać do naszych korzeni. Polska ma przecież tysiącletnią kulturę chrześcijańską jest położona w środku europy. Mieliśmy polskiego Papieża, który 27 lat głosił chwałę Bożą a równocześnie głośno podkreślał, że jest Polakiem, głosił prawdziwy patriotyzm i uczył tego patriotyzmu. Tożsamość powinna być zachowana, powinniśmy często myśleć o tym kraju, z którego się wywodzimy. Modlić się za tych ludzi, którzy żyją w Polsce w gorszych warunkach, mają więcej trudności niż my. Kanada jest państwem opiekuńczym zwłaszcza dla ludzi starszych wiec jest, za co panu Bogu dziękować, ale nie powinno się tracić swojej tożsamości narodowej, patriotycznej. Są tacy w Kanadzie, którzy z różnych powodów utracili polskie obywatelstwo i nawet, kiedy Polska stała się już wolna w 1989 roku do dnia dzisiejszego nie wystąpiły z wnioskiem o przywrócenie obywatelstwa, choć taka możliwość istnieje. To jest smutne, że takie osoby są czynne w Polonii. To jest paradoks życia polonijnego. To są przypadki rzadkie a tłumaczyć tego nie potrafię. Ja bym się nigdy obywatelstwa polskiego nie wyrzekł gdyby wymagano, że pod takim warunkiem mogę do Kanady przyjechać. Ja jestem podwójnym obywatelem. Jestem obywatelem Polski i Kanady i to na swojej nawet wizytówce umieściłem. Obywatelem Kanady, bo pracowałem w parafiach angielskich i chciałem by parafianie różnych narodowości- Kanadyjczycy- uważali mnie za swojego. Nigdy bym się jednak nie wyrzekł obywatelstwa Polskiego za żadną cenę a jeżeli ktoś stracił obywatelstwo Polskie a pracuje w Polonii to obowiązkiem jego jest staranie się o przywrócenie obywatelstwa. Jeśli jest ktoś kto jeszcze nie dopełnił obowiązku obywatelskiego  to apeluję by z powrotem przyjął obywatelstwo.

Czy według Księdza w tym trzecim, czwartym i późniejszych pokoleniach Polonii zainteresowanie Polskością daje znać o sobie?

Już 24 lata ten problem obserwuję i w Kanadzie i w Ameryce, bo mam też rodzinę w Ameryce. Pierwsze pokolenie jest bardzo zaangażowane w sprawy polonijne. Emigracja, która była emigracja zarobkową oni wiedzieli, że Kościół jest tą siłą, na której się mogą oprzeć. Budowali Kościoły, zakładali polskie szkoły, organizacje by utrzymać ducha narodowego, by mieć jakąś wspólnotę. Drugie pokolenie, kiedy weszło już w życie kanadyjskie przejęło od rodziców i jeszcze oni utrzymują piękny język Polski pod warunkiem, że rodzice o to dbali. Jeżeli dom nie pracował pod tym względem to i nawet to drugie pokolenie już traciło płynność języka. Trzecie pokolenie to już jest gorzej. Zanika język polski dzieci mówią po angielsku. Przykład mam w rodzinie, kiedy moje bratanice w Stanach wzrastały w środowisku amerykańskim rozumieją polski język, bo babcia mówiła do nich po polsku, ale mówią po angielsku. To są procesy naturalne, jeżeli pod tym względem dom nie pracuje to w trzecim pokoleniu zupełnie zatraca się umiejętność mówienia po polsku, ale nie zatraca się poczucie polskości. Nieraz bardzo chętnie ludzie ci wracają do swoich korzeni. Szczycą się, zachowują polskie tradycje rodzinne, bo babcia tak robiła, bo mama tak mi przekazała, więc w trzecim pokoleniu istniej to poczucie Polskości. Do Rzymu np. przyjeżdżają grupy młodzieży, która mówi po angielsku i rozumie też po polsku i Kościół inicjatywę ma taką ażeby Polaków zbliżać do Boga i by oni tworzyli na całym świecie wspólnotę narodową w różnych krajach. Problem jest złożony, wiemy że procesy zanikania języka są procesami naturalnymi bo człowiek tu kształci się w tym języku, pracuje, dobiera później małżonka, małżonkę i przychodzą dzieci już jako kolejne pokolenie z dala od Polski jednak ich domy są częściowo polskie.


18 maja 2008r. ks. Szumierz odprawia uroczystą Mszę Św. w intencji poległych w bitwie pod Monte Cassino

Czy często ksiądz jest w Polsce i jakie są księdza wspomnienia z ostatniego pobytu jak ksiądz świętował 50. lecie kapłaństwa?

Polskę odwiedzam każdego roku a ponieważ już nie jestem proboszczem to jadę na 2, 3 miesiące a tego roku aż 5 miesięcy bo obchodziłem tam jubileusz 50. lecia kapłaństwa. Jak świętowałem? więc chcę powiedzieć, że to było bardzo piękne. W parafii rodzinnej miałem 50. lecie. Razem z parafią z władzami miejscowymi, od burmistrza tego miasta otrzymałem 50. czerwonych róż. Później 14 czerwca w Przemyślu w Katedrze moi studenci z Technikum Ekonomicznego, którzy mieszkają w rożnych miejscach Polski, ale przyjechali. Byli także ci, których do Pierwszej Komunii przygotowywałem przyszli, była pełna Katedra a potem było przyjęcie i pielgrzymka na Kalwarię Pacławską. W Polsce księża zapraszają mnie do parafii na spotkania, ostatnio miałem wywiad dla radia diecezjalnego w Przemyślu. Zawsze przywożę dużo dobrych wrażeń.

Jakie są aktualne plany Księdza?

Będę pracował na temat Rycerzy Columba, zgromadziłem już dużo materiałów i obiecałem Rektorowi Kul napisanie dysertacji naukowej o rycerzach Columba w Kanadzie i w Ameryce .Rycerze Columba są już w Polsce w różnych miejscowościach: Kraków, Warszawa, Radom, Ludźmierz a ja jestem Rycerzem Columba 4 stopnia. Oprócz Rycerzy Columba tu w Winnipegu ja sięgam poza Kanadę bo mam kontakty z Hondurasem. Mam taką parafię w górach w Hondurasie, którą się opiekuję. Odprawiłem Mszę Świętą po Hiszpańsku, przygotowałem się dobrze do tego. Tam zostawiłem jako dar z Polski obraz Jezusa Miłosiernego, który został namalowany pod Rzeszowem.

Dziękuje za rozmowę i życzę Księdzu jeszcze wielu lat owocnej pracy kapłańskiej.

Jolanta Małek Polishwinnipeg.com

   

 

GOŚCIE Z NOWEGO JORKU W SOBOTNIEJ SZKOLE JĘZYKA POLSKIEGO IM. JANA PAWLA II


 

 

Państwo Halina i Edmund Osysko  przybyli do Winnipegu z wizytą prywatną a ponieważ od wielu lat zajmują się nauczaniem języka polskiego w USA  w celu nawiązania, współpracy i wymiany doświadczeń 24 października gościli w Sobotniej Szkole Języka im. Jana Pawła II przy KPK. Doktor Edmund Osysko jest prezesem Komisji Oświaty Kongresu Polonii Amerykańskiej a Pani Halina Prezesem Terenowym Centrali Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce.

Wszędzie tam na świecie gdzie jest Polonia są też szkoły z nauczaniem języka polskiego i spotkania na których nawiązuje się niezwykle cenna współpraca  oraz wymiana doświadczeń są ważne. Państwo Osysko przekazali młodzieży Sobotniej Szkoły Języka Polskiego  im. Jana Pawła II w Winnipegu  pozdrowienia od uczniów podobnej Szkoły w Nowym Jorku , której patronem jest również Jan Paweł II. Podczas spotkania z młodzieżą zadawane były pytania dotyczące faktów z historii i literatury polskiej a uczniowie wykazywali się znajomością  tych faktów co sprawiło dużą satysfakcje nauczycielom uczącym młodzież .

 


Pani Helena i Edmund Osysko przekazują pozdrowienia od młodzieży ze Szkoły w Nowym Jorku

W spotkaniu, które było doskonałą okazją do wymiany poglądów, doświadczeń na gruncie polonijnej oświaty udział wzięli prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręgu Manitoba Pan Lech Gałęzowski oraz:


Dr. Edmund Osysko prezes Komisji Oświaty Kongresu Polonii Amerykańskiej,
Pani Janina Senkałowska koordynator do współpracy ze Szkołą z ramienia KPK,
Pani Jolanta Małek Kierownik Sobotniej Szkoły Języka Polskiego im. Jana Pawła II,


Pani Agata Kawalec prezes Federacji Polek oraz członek szkolnej Rady Rodziców,
Pani Halina Osysko prezes terenowy Centrali Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce.

   

 

 

BAL WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

 

 

W piątek 31. października odbył się Bal Wszystkich Świętych wieczór bez amerykańskiej dyni i czarownic, był to wieczór nadziei i światła, nie proponowana przez Halloween noc ciemności, duchów i strachu. Taki Bal kolejny już raz organizowany jest w parafii Św. Ducha. Każdego roku w "Balu Wszystkich Świętych" uczestniczy duża liczba ludzi, zwłaszcza młodych. To dowód na to, że taki sposób spędzenia wigilii Wszystkich Świętych jest potrzebny. Ten wieczór rozpoczął się Mszą Świętą a po części modlitewnej w sali parafialnej czekało na uczestników wiele niespodzianek.


Dalej...

   


 

SPRAWOZDANIE Z LETNIEGO WYJAZDU STUDENTÓW UNIWERSYTETU MANITOBA DO POLSKI


 

 

Nauka i zabawa.

Tak można zatytułować sprawozdanie z kolejnego wyjazdu studentów Uniwersytetu Manitoba do Polski. Ośmioro chętnych wybrało się w lipcu do Krakowa, by przekonać się czym słynie to miasto. Podążając za nauką płynącą ze starego polskiego przysłowia: “Jak się wejdzie między wrony, trzeba krakać jak i one”, studenci starali się nie tylko zgłębiać wiedzę akademicką, ale także mieszkać, mówić, rozsmakować się i podziwiać to, czym zachwycają się miejscowi.


Od lewej: Marysia Baranowski, Magdalena Blackmore (instruktor), Elizabeth Huzarski, Alyssa Szyda, Jacqui Murawski


A oto kilka wypowiedzi:

Jacqui Murawski
Podróż do Polski była fantastycznym przeżyciem. Jestem bardzo zadowolona z tego, że zdecydowałam się odwiedzić kraj pochodzenia moich rodziców. Przez trzy tygodnie mieszkałam w Krakowie i uczyłam się języka polskiego i historii Polski. Byłam bardzo zdziwiona, że w Krakowie spotkało się tak wiele młodszych i starszych osób z całego świata by uczyć się polskiego przy tej okazji mogliśmy się również dowiedzieć o innych krajach. Spotkałam wiele ciekawych osób i zawarłam przyjaźnie na całe życie.
Jestem bardzo zadowolona z programu jaki oferuje Uniwersytet Jagielloński, w każdy weekend zaplanowane były różne wycieczki, odwiedziliśmy Zamek Wawelski, Kopalnię Soli w Wieliczce, muzeum byłego Obozu Koncentracyjnego w Oświęcimiu i Zakopane. Najbardziej podobała mi się wycieczka do miejscowości Szczawnica położonej blisko słowackiej granicy. Mieliśmy niesamowitą okazję spływu tratwami sterowanymi przez miejscowych górali. Ta wycieczka pozostała w mojej pamięci dzięki pięknym widokom oraz temu, że na koniec górale pozwolili nam wiosłować. Zachwycałam się ich dialektem i próbowałam zrozumieć co mówią.
Podsumowując – nauczyłam się wiele o pięknej Polsce. Polecam ten program wszystkim, którzy chcą głębiej zapoznać się z polską kulturą. Zakochałam się w Polsce i nie mogę się doczekać powrotu.


Zwiedzamy Wawel

Jeff Janiszewski:
Moje wspomnienia z Polski to cotygodniowe wycieczki do południowej Małopolski, doświadczanie polskiej kultury na co dzień, w Krakowie, oraz możliwość mówienia po polsku z Polakami. Jednak najważniejszym wspomnieniem był powrót do korzeni czyli poznanie mojej polskiej rodziny. Udało mi się po raz pierwszy spotkać z nimi i odnowić kontakty. Teraz mam jeszcze jedną motywację by uczyć się języka polskiego – nie tylko jest on częścią mojego dyplomu z Międzynarodowego Agrobusinesu. Znajomość polskiego pomoże mi także komunikować się z rodziną w Polsce. Polska jest wspaniałym krajem i mam nadzieję wrócić tam w niedługiej przyszłości.

Alyssa Szyda
Wyjazd do Krakowa był dla mnie niesamowitym życiowym doświadczeniem. Program oferowany przez Uniwersytet Jagielloński był bardzo dobrze zorganizowany i pozwolił mi, między innymi, na spotkanie ludzi z całego świata. Nauczyciele byli bardzo profesjonalni a wycieczki edukacyjne. Wyjazd, który szczególnie zapamiętałam to wycieczka do Zakopanego, gdzie mimo deszczu udało nam się zobaczyć Tatry. Natomiast odwiedziny w muzeum byłego obozu w Oświęcimiu pozwoliły mi dowiedzieć się o najtrudniejszym okresie europejskiej historii. Sam Kraków też jest piękny, jak wszystkie inne miejsca , które zwiedzaliśmy.
Moim ulubionym zajęciem pozalekcyjnym były spacery do Rynku Głównego, gdzie w otoczeniu pięknych budowli jedliśmy obiad lub piliśmy kawę ze znajomymi. Wspominam również z radością wycieczki rowerowe nad Wisłą.
Przebywanie w Polsce, w kontakcie z językiem i kulturą było przeżyciem, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam, byłam niejako zmuszona do tego by stać się częścią tej kultury i zacząć porozumiewać się językiem. Ludzie, których spotkałam byli wspaniali, zawarłam nowe przyjaźnie i oczywiście podobały nam się wspólne wyjścia wieczorem. Wspomnienia jakie przywiozłam z Polski pozwoliły mi docenić polską kulturę i ten piękny kraj.


Marysia Baranowski, Jeff Yanishewski, Alyssa Szyda


Marysia Baranowska
Przepiękne, europejskie i polskie miasto – Kraków – było wspaniałym miejscem do nauki. Studiowaliśmy na majestatycznym Uniwersytecie Jagiellońskim i wydawało się że wszędzie gdzie chodziliśmy otaczała nas historia. Zakwaterowanie było zadowalające; kursy intensywne, ciekawe i efektywne; nauczyciele przyjaźni a wycieczki wspaniałe!!! Wszystko było dobrze zorganizowane i przygotowane. Zdecydowanie polecam ten program wszystkim, którzy są zainteresowani nauką języka polskiego, tym którzy lubią się uczyć i podróżować. Być może i ja wrócę tam kiedyś!


Tomek Doering
Kurs języka i kultury polskiej w Krakowie uważam za dobre doświadczenie. Miałem okazję poznać wielu ludzi i zobaczyć jak żyje się w Polsce. Zajęcia na uczelni kończyły się popołudniu ale chętni kontynuowali naukę poznając jak bawi się Kraków. Polecam ten program wszystkim, którzy chcieliby połączyć naukę z zabawą.


 Tomek Doering z koleżanką.


Zródło "Czas"

   

 

NOWY RZĄD MNIEJSZOŚCIOWY KANADY


 

 



W czwartek premier Stephen Harper ogłosił skład nowego rządu, który powołał po wyborach 14 października. Jest to drugi z kolei mniejszościowy rząd konserwatystów.


Harper poczynił poważne zmiany w stosunku do składu swego gabinetu poprzedniej kadencji. Niektóre kluczowe resorty powierzył nowym posłom - kobietom.

Gabinet rządowy rozrósł się z 31 resortów do 38.

W nowym rządzie jest 11 kobiet, czyli o 4 więcej niż w poprzednim.

Trzy nowe w Izbie Gmin posłanki otrzymały ważne resorty:
• posłanka z Ontario Lisa Raitt - resort bogactw naturalnych,
• była minister zdrowia w Nunavut Leona Aglukkaq - resort zdrowia,
• Gail Shea z Wyspy Księcia Edwarda - resort rybołówstwa.
Shea jest pierwszym posłem konserwatywnym z Wyspy Księcia Edwarda od ponad 20 lat.

Tekę ministra sprawa zagranicznych otrzymał Lawrence Cannon. Peter MacKay pozostał na stanowisku ministra obrony narodowej, Rob Nicholson - na stanowisku ministra sprawiedliwości, a Jim Prentice obejmie resort ochrony środowiska, zamiast dotychczasowego resortu przemysłu.

Najważniejszą sprawą - absolutnym priorytetem rządu jest ekonomia, podkreśla premier Harper.

Dlatego trzy najważniejsze resorty związane z gospodarką Harper powierzył sprawdzonym i zaufanym członkom najbliższego kręgu swoich doradców:
• Jim Flaherty utrzymał tekę ministra finansów,
• Tony Clement z resortu zdrowia przeszedł do resortu przemysłu,
• John Baird został przesunięty z resortu ochrony środowiska do transportu.

Zadanie Clementa nie będzie łatwe - czeka go poradzenie sobie z kryzysem w sektorze wytwórczym w Ontario i Quebecu, gdzie spowolnienie spowodowało masowe zwolnienia z pracy w zakładach motoryzacyjnych. Kłopot jest także z eksportem.

Baird z kolei będzie miał za zadanie rozdzielanie funduszy na infrastrukturę między prowincje i terytoria Kanady.

Spodziewając się deficytów budżetowych w przyszłości, właśnie poprzez wydatki na infrastrukturę rząd będzie mógł stymulować ekonomię.

W rozmowie z reporterami Harper zapewnił, że rząd będzie koncentrował się na ochronie Kanadyjczyków przed skutkami kryzysu.

Nawet ci ministrowie, których sektory nie są bezpośrednio związane z gospodarką, będą mieli za zadanie zwracać szczególną uwagę na ekonomiczne aspekty swoich resortów.

Liberałowie krytykują nominacje ministerialne. Poseł John McCallum, były naczelny ekonomista Royal Bank of Canada, podkreśla, że Harper nie powinien był zatrzymać Jima Flaherty'ego na stanowisku ministra finansów. To właśnie on powinien ponieść konsekwencje, że doprowadził do bliskiej deficytu sytuacji w finansach Kanady.

Oto ministrowie, którzy otrzymali nowe resorty:
• Jim Prentice, minister ochrony środowiska,
• Lawrence Cannon, minister spraw zagranicznych,
• John Baird, minister transportu, infrastruktury i społeczności,
• Tony Clement, minister przemysłu,
• Stockwell Day, minister handlu międzynarodowego,
• Jean-Pierre Blackburn, minister skarbu i rolnictwa,
• Rona Ambrose, minister pracy,
• James Moore, minister kanadyjskiego dziedzictwa i języków urzędowych,
• Diane Finley, minister zasobów ludzkich i szkolenia zawodowego,
• Josée Verner, minister spraw międzyrządowych, minister ds. Francophonie i prezes Queen's Privy Council for Canada,
• Jay Hill, lider rządu w Izbie Gmin,
• Peter Van Loan, minister bezpieczeństwa publicznego,
• Jason Kenny, minister obywatelstwa, imigracji i wielokulturowości,
• Gary Lunn, minister sportu,
• Gordon O'Connor, minister stanu i tzw. Chief Government Whip
• Helena Guergis, minister ds. statusu kobiet.

Zródło Anna Głowacka www.gazetagazeta.com

 

   


 


    

                                            S  P  O  N  S  O R

 

WIADOMOŚCI PROSTO Z POLSKI
 

 

 

 

Środa, 2008-11-05

NOWY PORTAL HISTORYCZNY
Nieznane zdjęcia z wojny

Niepublikowane dotąd zdjęcia, dokumenty i nagrania dotyczące I wojny światowej i odzyskiwania przez Polskę niepodległości można obejrzeć na uruchomionym w środę Portalu Historycznym Polskiej Agencji Prasowej.
Portal 11listopada1918.pl został uruchomiony z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Można na niej znaleźć szeroki wybór archiwaliów: teksty wystąpień przedstawicieli ówczesnych władz, reprodukcje dokumentów oraz radiowe nagrania wypowiedzi świadków wydarzeń i audycje poświęcone odzyskaniu niepodległości w 1918 r., a także pochodzące z okresu międzywojennego nagrania pieśni legionowych, wojskowych i patriotycznych.
W portalu obejrzeć można ponadto niemal 300 zdjęć, pochodzących z Centralnego Archiwum Wojskowego i Muzeum Historii Fotografii w Krakowie. Niektóre z udostępnionych w portalu zdjęć noszą ślady po pociskach - to symbol ich losów w czasie II wojny światowej.
Fotografowali żołnierze
Kusztosz Muzeum Historii Fotografii w Krakowie Andrzej Rybicki mówi, że wiele fotografii znajdujących się w portalu jest słabo znanych lub niepublikowanych dotąd w ogóle. Jego zdaniem, sama historia polskiej fotografii wojennej z tamtego okresu jest niezwykle ciekawa. Przy czym, jak zaznacza, inaczej niż w innych krajach, zdjęcia amatorsko wykonywali żołnierze. A ponieważ ich zbiory były później przechowywane przez rodziny, teraz wiadomo kto jest autorem których fotografii.
Sprawdź ile się nauczyłeś
Po zapoznaniu się z zawartością strony internauci będą mogli sprawdzić swoją wiedzę o procesie odzyskiwania przez Polskę niepodległości rozwiązując historyczne quizy. Portal przygotował Zespół Infografiki PAP Net we współpracy z Centralnym Archiwum Wojskowym, Programem III Polskiego Radia, Biblioteką Narodową i Muzeum Historii Fotografii w Krakowie. Przedsięwzięciu patronuje Ministerstwo Edukacji Narodowej.
PAP

NIE CHCE BYĆ W WOJSKU, BO "NIE MA NA NIEGO POMYSŁU"
Generał Polko rzuca armię

Jeszcze trzy miesiące temu był jednym z najbliższych współpracowników Lecha Kaczyńskiego i wiceszefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego - dzisiaj generał Roman Polko mówi "dość" i zrzuca mundur. Powód? - Wojsko nie ma na mnie pomysłu, a dla swoich przełożonych jestem bardziej kłopotem niż pożytkiem. Odchodząc z armii ułatwiam im zadanie - tłumaczył były szef GROM w TVN24.
Od czasu, gdy Polko zrezygnował latem tego roku ze stanowiska wiceszefa BBN, pozostawał w rezerwie kadrowej ministra obrony narodowej. - Od trzech miesięcy byłem w tej "zamrażarce", a jestem zbyt aktywnym człowiekiem, by brać pieniądze za nic. Wojskowemu z moim stopniem (generała dywizji - red.) według przepisów wojskowych powinno powierzyć się wysokie stanowisko, a dziś takie stanowiska są obsadzone. Oczekiwanie na to, że ktoś odejdzie i ja będę mógł zająć jego miejsce jest dość kłopotliwe - tłumaczył generał na antenie TVN24.
"Byłem kłopotem, a nie pożytkiem"
Były szef GROM złożył wypowiedzenie stosunku zawodowej służby wojskowej we wtorek, 4 listopada. Dzień wcześniej dowiedział się, że decyzją szefa MON Bogdana Klicha został skierowany do wykonywania obowiązków służbowych w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Ale to było dla Polki tylko potwierdzeniem faktu, że "wojsko nie ma nie niego pomysłu".
- Przydzielone mi zadania nie oznaczały, że taki pomysł znaleziono, one nie dają etatu. Postanowiłem więc, że nie będę utrudniał życia swoim przełożonym, dla których jestem bardziej kłopotem niż pożytkiem i sam ułatwiłem im zadanie, składając wypowiedzenie. Jeżeli wojsko nie ma na mnie pomysłu, ta znajdę go sam - mówił Polko.
Informację o złożeniu rezygnacji potwierdził rzecznik Sztabu Generalnego Wojska Polskiego płk Sylwester Michalski.
Doświadczony żołnierz
W przeszłości generał Roman Polko kierował m.in. jednostką specjalną GROM - dwukrotnie: od maja 2000 r. do lutego 2004 r., a także przez kilka miesięcy - od lutego do jesieni - w 2006 r.
W 2004 r. sam zrezygnował z dowodzenia GROM-em. Ówczesny szef MON Jerzy Szmajdziński podkreślał wtedy, że "z żalem" uszanował jego decyzję. Polko mówił wtedy, że "miał wiele pomysłów na funkcjonowanie jednostki, które nie uzyskały akceptacji" zwierzchników.
- Blokowanie mojego udziału w procesie decyzyjnym związanym z rozwojem GROM pozbawiło mnie faktycznej władzy i kontroli nad jednostką - nie pozbawiło mnie jedynie odpowiedzialności - podkreślał wówczas.
Po odejściu z GROM-u Polko był doradcą prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego. W listopadzie 2005 r. został doradcą szefa MSWiA Ludwika Dorna do spraw antyterrorystycznych. W 2006 r. decyzją ówczesnego szefa MON Radosława Sikorskiego został przywrócony do czynnej służby, z której odszedł w styczniu 2004 r. i wrócił do GROM-u.
- Płk Polko zdjął na kilkanaście miesięcy mundur, ale to jest doświadczony oficer. Wojsko zainwestowało w niego dużo, tak jak inwestuje się w każdego komandosa - mówił wtedy Sikorski. Jesienią 2006 roku Polko przeszedł do BBN.
Rezygnację ze stanowiska wiceszefa BBN Polko złożył latem tego roku. Zrobił to po medialnych doniesieniach, że podejmował pracę zarobkową bez zgody przełożonego - poprowadził płatny wykład dla bankowców i uczył, jak dobierać współpracowników i przewodzić grupie, a także wystąpił w telewizyjnym "reality show". Oficjalnie Polko nie zabrał głosu na ten temat. W środowisku wojskowych spekulowano jednak, że miał wymaganą akceptację.
PAP

ŚLEDCZY SPRAWDZAJĄ PRZETARGI NA 96 MLN ZŁ
Wielki przekręt z bazą F-16 w tle

Śledczy wzięli pod lupę wojskowe przetargi m.in. na inwestycje związane z bazą samolotów F-16 w podpoznańskich Krzesinach - ustaliła "Rzeczpospolita". O tym, że po Zielonej Górze i Wrocławiu prokuratorzy badają działalność poznańskiego Wojskowego Zarządu Infrastruktury (WZI) pisaliśmy kilka dni temu.
Nieprawidłowości nie wykryły wcześniejsze kontrole MON - czytamy w "Rzeczpospolitej". Teraz Naczelna Prokuratura Wojskowa bada przetargi na 96 milionów złotych.
Badają inwestycję w Krzesinach
Jak ustaliła gazeta, śledczy przyglądają się m.in. inwestycjom związanym z bazą w Krzesinach, gdzie stacjonują samoloty F-16. – Weryfikujemy dokumenty. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów – wyjaśnia dziennikowi płk Mikołaj Przybył, szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Poznaniu.
"Wielowątkowe i rozwojowe"
Nie wiadomo jak odnosi się do całej sprawy szef WZI, ponieważ jest nieuchwytny dla dziennikarzy. Do siedziby WZI w Poznaniu Żandarmeria Wojskowa wkroczyła w ubiegły piątek. – To kolejny etap naszych działań – mówi major Marcin Wiącek, rzecznik Żandarmerii Wojskowej. Dodaje, że śledztwo jest wielowątkowe i rozwojowe.
Jak juz wcześniej informowaliśmy, z nieoficjalnych informacji tvn24.pl wynika, że sprawa może dotyczyć również innych Rejonowych Zarządów Infrastruktury na terenie całej Polski, a zamieszani w nią mogą być przedstawiciele wysokiego szczebla MON.
"Rzeczpospolita"

Dalej...

   

 

FAKTY ZE ŚWIATA
 

 

 

 

Środa, 2008-11-05

ZOBACZ WYNIKI WYBORÓW
Obama prezydentem USA

Barack Obama, 47-letni czarnoskóry senator z Chicago, będzie kolejnym prezydentem USA. Po wyjątkowo zażartym wyborczym wyścigu Demokrata pokonał swojego republikańskiego rywala, Johna McCaina i to on zajmie miejsce George'a W. Busha w Białym Domu. Wyniki sondażowe podało CNN.
Hasło kampanii Baracka Obamy, "Zmiana, jakiej potrzebujemy", przekonało Amerykanów. Senator z Illionois rzeczywiście reprezentuje sobą zmianę: jest Demokratą - a Amerykanie - jak widać - mieli dość rządzącej od ośmiu lat republikańskiej ekipy. Jest młody (czyli podobno "nieskażony" waszyngtońskimi grami i gierkami) oraz jest czarnoskóry. To pierwszy Afroamerykanin, który będzie gospodarzem Białego Domu.
Najdłuższa i najdroższa
Kampania była najdłuższa i najdroższa w historii USA, a do wyborów poszła rekordowa liczba Amerykanów. Kolejki ustawiały się jeszcze przed otwarciem lokali wyborczych, a wydłużały je problemy z maszynami do głosowania. Od północy czasu polskiego zaczęły spływać wyniki.
Po zamknięciu lokali wyborczych od razu na prowadzenie wysunął się Obama. Senatorowi z Illinois udało się zdobyć większość głosów nie tylko w tradycyjnie "demokratycznych" stanach, ale i odbił te, które cztery lata temu poparły George'a W. Busha: Ohio, Iowa i Nowy Meksyk. McCain walczył dzielnie do końca, ale Ameryka postawiła na Obamę.
Stany, w których wygrał Obama (338 głosów elektorskich):
Barack Obama, kandydat Demokratów

KALIFORNIA (55 głosów)
HAWAJE (4 głosy)
OREGON (7 głosów)
WASZYNGTON(11 głosów)
WIRGINIA (13 głosów)
IOWA (7 głosów)
NEW MEXICO (5 głosów)
WISCONSIN (10 głosów)
NOWY MEKSYK (5 głosów)
NOWY JORK (31 głosów)
OHIO (20 głosów)
RHODE ISLAND (4 głosy)
PENSYLWANIA (21 głosów)
MICHIGAN (17 głosów)
MINNESOTA (10 głosów)
CONNECTICUT (7 głosów)
MASSACHUSETTS (12 głosów)
ILLINOIS (21 głosów)
NEW JERSEY (15 głosów)
MAINE (4 głosy)
DELAWARE (3 głosy)
MARYLAND (10 głosów)
VERMONT (3 głosy)
NEW HAMPSHIRE (4 głosy)
DISTRICT OF COLUMBIA (3 głosy)
FLORYDA (27 głosów)
KOLORADO (9 głosów)
NEVADA (5 głosów)

Stany, w których wygrał McCain (163 głosy elektorskie)
John McCain, kandydat Republikanów
IDAHO (4 głosy)
ARKANSAS (6 głosów)
TEXAS (34 głosy)
UTAH (5 głosów)
KANSAS (6 głosów)
WIRGINIA ZACHODNIA (5 głosów)
WYOMING (3 głosy)
LUIZJANA (9 głosów)
DAKOTA PÓŁNOCNA (3 głosy)
DAKOTA POŁUDNIOWA (3 głosy)
OKLAHOMA (7 głosów)
ALABAMA (9 głosów)
TENNESSEE (11 głosów)
KAROLINA POŁUDNIOWA (8 głosów)
GEORGIA (15 głosów)
ZACHODNIA VIRGINIA (5 głosów)
KENTUCKY (8 głosów)
MISSISSIPPI (6 głosów)
NEBRASKA (5 głosów)
ARIZONA (10 głosów)
ALASKA (3 głosy)
MONTANA (3 głosy)
Do zwycięstwa potrzeba było 270 głosów elektorskich
TVN24, EPA

AMERYKAŃSKI PISARZ MIAŁ 66 LAT
Ojciec "Parku jurajskiego" nie żyje

Mistrz techno-thrillerów, scenarzysta i producent filmowy Michael Crichton zmarł w Los Angeles. Polscy czytelnicy znają go przede wszystkim z powieści "Park jurajski", "Kula" i "System". Był też twórcą popularnego na całym świecie serialu "ER" (w polsce znanego jako "Ostry dyżur").
Na podstawie jego utworów nakręcono w Hollywood wiele filmów. Steven Spielberg wyreżyserował superprodukcję "Park Jurajski" w 1993 roku. Równie znana była "Kula", w której główne role grali Dustin Hoffman, Sharon Stone i Samuel L. Jackson.
Z wykształcenia był lekarzem medycyny - ukończył Harvard - ale od zawsze pociągała go fikcja. Gdy okazało się, że jego utwory cieszą się przychylną opinią krytyków (w 1968 roku "A Case of Need" zdobyła Adgar Award), postanowił poświęcić się pisarstwu. W postanowieniu utwierdził go komercyjny sukces "Andromeda znaczy śmierć" rok później.
Informację o śmierci pisarza umieszczono na jego oficjalnej stronie internetowej. Nie podano jednak żadnych dalszych szczegółów.
Reuters

ISKANDER W OBWODZIE KALININGRADZKIM
Rosja szykuje rakiety

Rosyjskie rakiety Iskander o zasięgu 300 km staną w obwodzie kalinigradzkim. To odpowiedź Rosji na amerykańską tarczę antyrakietową i "wszechrządy USA", powiedział w mocno antyamerykańskim orędziu do narodu prezydent Dmitrij Miedwiediew.
- Dla zneutralizowania w razie potrzeby systemu obrony przeciwrakietowej, w obwodzie kaliningradzkim ulokowane zostaną systemy rakietowe Iskander - zakomunikował na Kremlu Miedwiediew.
- Przewidujemy - naturalnie - wykorzystanie w tych celach również potencjału Marynarki Wojennej Rosji. I wreszcie, z obwodu kaliningradzkiego, tego najbardziej wysuniętego na Zachód regionu, środkami radiolokacyjnymi zakłócane będzie funkcjonowanie nowych obiektów tarczyantyrakietowej USA - powiedział prezydent.
Iskander to nowoczesne mobilne wyrzutnie rakietowe. Mogą razić cele na odległość do 300 km. Trwają jednak prace nad zwiększeniem ich zasięgu.
W dniu wyboru Obamy
Datę pierwszego orędzia Miedwiediewa przesuwano do ostatniej chwili. Ostatecznie Miedwiediew prawo Dla zneutralizowania w razie potrzeby systemu obrony przeciwrakietowej, w obwodzie kaliningradzkim ulokowane zostaną systemy rakietowe Iskander
Dmitrij Miedwiediewzwrócił się do Rosjan w dniu rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich w USA. Mimo to gratulacje dla prezydenta-elekta Baracka Obamy ze strony Miedwiediewa padły dopiero po kilku godzinach.
- Liczę na konstruktywny dialog z Panem na bazie zaufania i uwzględnienia interesów obu stron - napisał Miedwiediew w telegramie do amerykańskiego prezydenta-elekta.
Nie damy się Waszyngtonowi
Stany Zjednoczone były bardzo widoczne w orędzia prezydenta. Chociaż Miedwiediew poświęcił swoje przemówienie głównie sprawom wewnętrznym, ale niedwuznacznie odnosił się też do Stanów Zjednoczonych. - Tragedia w Cchinwalii (stolicy Osetii Południowej - red.) była przecież rezultatem kursu politycznego administracji amerykańskiej - kontynuował. - Myślę, że po rozpadzie Związku Radzieckiego, przekonanie, że Stany Zjednoczone mają zawsze racje nie ma potwierdzenia w prawdzie.
Prezydent Rosji ostro skrytykował politykę ustępującego prezydenta USA George’a W. Busha. Oświadczył, że 2008 rok - to dla Rosji czas ciężkiej próby; najpierw doszło do "barbarzyńskiej agresji" przeciwko Osetii Południowej, a później nastąpił globalny kryzys finansowy.
Potężna Rosja kontra Zachód
- Potężna politycznie i gospodarczo Rosja nie zamierza więcej pozwalać na wszechrządy Stanów Zjednoczonych - mówił Miedwiediew, dodając, że "teraz, kiedy Rosja ma ogromne znaczenie dla losów świata, musimy tworzyć mechanizmy, które będą blokować egoizm, a czasami niebezpieczne decyzje niektórych członków społeczności międzynarodowej.
Mimo to, jak zapewniał Miedwiediew "nie mamy problemów z narodem amerykańskim, nie
Posłuchaj relacji reportera TVN24mamy także wrodzonego antyamerykanizmu. Mamy nadzieję, że nasi partnerzy, nowa administracja Stanów Zjednoczonych Ameryki dokona wyboru na rzecz pełnowartościowych stosunków z Rosją".
Kaukaz dla Rosji
Miedwiediew podkreślił też, że Rosja zwycięsko wyszła z pięciodniowej wojny osetyjskiej z Gruzją. - Mamy swoje cele, które chcemy osiągnąć i nigdy nie poddamy się na Kaukazie - mówił. W Rosji powszechnie uznaje się, że za ostatnim konfliktem rosyjsko-gruzińskim stał Waszyngton, wspierający militarnie i politycznie władze w Tbilisi.
Aby zneutralizować - jeżeli będzie taka konieczność - system antyrakietowy, w Kaliningradzie zostanie umieszczony system rakietowy Iskander. Dodatkowo, z tego samego - najdalej wysuniętego na zachód regionu, będzie prowadzone zakłócanie elektroniczne.
Prezydent Rosji Dmitrij MiedwiediewDłuższa kadencja prezydenta?
Podczas przemówienia Miedwiediewa padła też ważna informacja, dotycząca urzędu prezydenta Rosji. Miedwiediew oficjalnie zaproponował wydłużenie kadencji głowy państwa do 6 lat (obecnie - 4 lata). Mówi się, że może to oznaczać otwarcie drzwi do powrotu na fotel prezydenta Władimira Putina, obecnego premiera Rosji.
Miedwiediew jak monarcha
Wystąpienie programowe prezydenta było wzorowane na mowach tronowych brytyjskich monarchów. Przyszło go wysłuchać na Kreml około 1000 osób. Oprócz deputowanych do Dumy i senatorów zaproszenia otrzymali członkowie rządu, najwyżsi rangą pracownicy prezydenckiej administracji, prezesi Sądu Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Najwyższego Sądu Arbitrażowego, a także najwyżsi dowódcy wojskowi, przywódcy religijni i szefowie największych mediów.
TVN24, PAP

Dalej...

   

 

PODRÓŻ  DOOKOŁA  POLSKI - CIEKAWE  MIEJSCA - RADOM
 

 

W cyklu Podróż dookoła Polski - ciekawe miejsca... przybliżamy najpiękniejsze regiony w Polsce- te znane i mniej znane. Opowiadamy historię pięknych polskich miejsc, ale ponieważ Polska to nie porośnięty puszczą skansen, lecz rozwijający się dynamicznie, nowoczesny kraj to pokazujemy też jak wyglądają różne zakątki Polski dziś.

INDEX

Dzisiaj Radom



 

 

 

RADOM


Radom – miasto, powiat grodzki w centralnej Polsce w województwie mazowieckim nad rzeką Mleczną. Największy ośrodek miejski w widłach Wisły i Pilicy. Czternaste co do wielkości miasto w Polsce. Siedziba kurii diecezji radomskiej i powiatu radomskiego. Centrum administracyjne i kulturalne ziemi radomskiej.


O Radomiu i jego historii możemy mówić dopiero od okresu wczesnośredniowiecznego.
Pierwsza wzmianka pisana o Radomiu znajduje się w bulli papieża Hadriana IV z 1155 roku. Nazwę „Radom” wywodzi się na ogół od imienia Radomir lub plemienia Radomierzan. Rozkwit miasta następuje w okresie panowania Jagiellonów. Z XV i XVI w. pochodzi większość przywilejów nadawanych miastu. Powstają cechy rzemieślnicze: tkaczy, garbarzy, kuśnierzy i inne. Dzięki dogodnemu położeniu na skrzyżowaniu dróg następuje rozwój handlu i usług.
Wiek XVII to niekorzystny czas dla miasta. Radom nawiedza „morowa zaraza”. W okresie „potopu” Szwedzi palą miasto i zamek. W wyniku działań wojennych pozostaje tylko 37 domów i ok. 375 mieszkańców.


Plac Konstytucji 3 Maja w Radomiu

Po I wojnie światowej i odzyskaniu niepodległości w 1918 roku następuje zdecydowane przyspieszenie rozwoju miasta. Radom znalazł się w Centralnym Okręgu Przemysłowym. Dzięki temu usytuowano tutaj najnowocześniejszą w Polsce Państwową Wytwórnię Broni, a dla jej pracowników wybudowano osiedle Planty.
W okresie okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej utworzony został dystrykt radomski. Lata 1939 – 1945 to czas terroru okupantów, egzekucji na Firleju, zesłań do obozów, eksterminacji Żydów radomskich. Jednocześnie mieszkańcy organizują ruch oporu, działając w oddziałach partyzanckich, prowadząc akcje dywersyjne i tajne nauczanie.
W latach powojennych następuje dynamiczna rozbudowa przemysłu i urbanizacja terenów podmiejskich dzięki powstającym nowym osiedlom mieszkaniowym, zwiększa się liczba ludności. Godne odnotowania są osiągnięcia w zakresie kultury: tendencje rozwojowe teatru, muzeum, biblioteki, domów kultury. W ostatnich latach wszystkie te dokonania znajdują swoją pełną kontynuację.

Dalej...
 

   



 

PRZEZ BOJE, PRZEZ ZNOJE, PRZEZ TRUD-KOMBATANCKIE LOSY
 

 

Dzisiaj publikujemy trzydziesty dziewiąty artykuł z serii wspomnień kombatanckich spisanych przez Kazimierza Patalasa w książce zatytułowanej Przez boje, przez znoje, przez trud-kombatanckie losy
 

 

Stanisław Smoleński (senior)

WSPOMNIENIA
Spisane od grudnia 1987 do lutego 1988

Wspomnienia moje sięgają czasów sprzed rewolucji rosyjskiej 1917 roku. Byłem zmobilizowany do rosyjskiego wojska w roku 1915-tym. Miałem niebieską kartę powołania. Oznaczało to, że jestem jedynakiem. Po ogłoszeniu mobilizacji nie stawiłem się do poboru. Zostałem więc po prostu dezerterem. Zastanawiałem się co zrobić. Jeśli się zgłoszę, to pójdę do piechoty. Ojciec mój, który pracował na kolei, znalazł jakiegoś znajomego lotnika, Polaka w Gatczynie pod Petersburgiem. Nazywał się Krzyżanowski. Pojechaliśmy do Gatczyna z ojcem. W Petersburgu musieliśmy nocować. Nie mogliśmy iść do hotelu, dlatego, że byłem dezerterem. Całą noc przespacerowaliśmy z ojcem po mieście. Rano poszliśmy do hotelu umyć się. Już rano nie trzeba się było meldować i przedstawiać dokumentów. Pojechaliśmy pierwszym pociągiem do Gatczyna i zgłosiłem się na ochotnika do pierwszego zapasowego batalionu, którego dowódcą był Polak kapitan Bołsanowski. Tam mnie przyjęli po znajomości, jako ochotnika. Miałem cenzus. Skończyłem szkołę handlową w Warszawie. Miałem pełną maturę. Przyjęto mnie do stałego personelu, ponieważ miałem przeszkolenie w silnikach francuskich. Pracowałem w firmie francuskiej w Moskwie, jako pomocnik montera a później jako monter. Były to silniki używane w wojsku rosyjskim, dlatego mnie tam przyjęli jako instruktora. Przyznali mi stopień kaprala i kazali wykładać. Znałem słabo rosyjski język, ale przygotowywałem sobie wykłady na piśmie. Wykładałem podoficerom, którzy się kształcili na mechaników lotniczych. Miałem dwie klasy, jedną podoficerów i jedną dla oficerów. Wykładałem przez cały rok. Jednocześnie latałem na samolocie jako amator. Byli tam Polacy piloci: kapitan Piątkowski i kapitan Malczewski. Latałem jako pasażer z Moskalem plutonowym Arsyniewem. Puścił mnie do steru i poprawiał. Latałem na farmanie IV. Stery głębokości miał z przodu.
Silniki były 6-cio cylindrowe, gnomy, rotacyjne. Ręką trzeba było zapuszczać śmigło i cały silnik obracał się razem ze śmigłem. Śmigła były zrobione z drzewa. Silniki takie zużywały bardzo dużo paliwa. Osiągały 60 km/godz. przy wznoszeniu (szybkość minimalna) a 100-120 km/godz. szybkość maksymalną. Silniki były bardzo nieskomplikowane. Mieliśmy dwa rotacyjne silniki "Gnom" i "Ron". Do Gatczyna przyszły za mną listy gończe. Odpowiedzieli, że jest tu taki plutonowy Smoleński i odbywa służbę jako instruktor. W rezultacie zadowoliło to władze wojskowe i nic mi nie zrobili. Po rewolucji październikowej założyłem w Gatczynie Związek Wojskowy Polaków Garnizonu Gatczyńskiego. Należało do niego ponad stu Polaków, głównie podoficerów. Wynająłem pusty sklep i założyłem herbaciarnię - klub polski. Schodziła się tam cała polska kolonia. Kupiłem domina, szachy, urządzałem uroczystości, m. inn. rocznicę kościuszkowską. Rosjanie się nie przyczepiali zupełnie. Ponieważ miały miejsce, od czasu do czasu, napady maruderów, zorganizowaliśmy samoobronę. Pojechałem do Instytutu Leśnego do Petersburga, gdzie urzędował w tym czasie Lenin. Rozmawiałem z nim po polsku. Lenin mówił bardzo dobrze po polsku, bo przecież studiował w Krakowie. Tłumaczyłem mu, że potrzebne są nam karabiny. Odpowiedział :"Towarzyszu, po co wam karabiny, przecież nikt was nie morduje. Nie róbcie paniki". Ale ostatecznie zgodził się, oderwał margines gazety i napisał : "Wydać towariszczu Smolenskomu 50 wintowok."(wydać towarzyszowi Smoleńskiemu 50 karabinów). Do Lenina nie było wtedy trudno dostać się. Gatczyno było 40 km od Petersburga. Wydali mi z magazynu 50 nowiutkich japońskich karabinów. Uzbroiliśmy straż. Nie mieliśmy, szczęśliwie, nigdy okazji do wykorzystania tych karabinów. Zacząłem jako dezerter i skończyłem jako dezerter. Pojechałem z karabinem do Moskwy do rodziców. Chodziłem po sklepach z karabinem na plecach i wszystko kupowałem poza kolejką. W czasie rewolucji należałem do "rotnego komitetu rewolucyjnego" i byłem jego delegatem. Należałem do "eserów" (Partii Socjalno-Rewolucyjnej). W pewnym momencie znalazłem się w bardzo trudnej sytuacji. Mieliśmy w komitecie sąd nad naszym dowódcą, kapitanem Bołsanowskim, Polakiem. Był on, jako dowódca bardzo surowy. Przeprowadzono nad nim sąd wojenno-rewolucyjny. Ja byłem członkiem komitetu, a więc wchodziłem w skład sądu. Żądali kary śmierci. Normalnie oficerom zrywali naramienniki i strzelali w łeb. Kombinowałem, jak go wyciągnąć, choćby dlatego, że Polak. Postawiłem wniosek, żeby zamiast kary śmierci wysłać go na front. A frontu nie było. Udało się i wysłali go na front. Dowiedziałem się później od mojego brata ciotecznego, że w związku zapewne z tym wypadkiem, miałem w mojej ewidencji adnotację, która przeszkadzała mi w awansowaniu. Ale go od śmierci ocaliłem.

Dalej...

   

 

POZA  GNIAZDEM.  WIZERUNKI  EMIGRANTKI  POLSKIEJ  W  KANADZIE  W  XX  WIEKU
 

 

Dzisiaj rozdział I książki prof. Marii Anny Jarochowskiej zatytułowanej "Poza gniazdem. Wizerunki emigrantki polskiej w Kanadzie w XX wieku". Książkę można nabyć  w biurze "CZASU".


CZĘŚĆ DRUGA : W pojedynkę

ROZDZIAŁ III
Przeżyć wojnę w Kanadzie i wrócić do Polski


W lecie 1940 r., jako pierwsza przybyła do Kanady grupa 18 polskich kobiet i dzieci złożona z rodzin najwyższych oficerów polskich sił zbrojnych oraz kilku dyplomatów. W krótkich odstępach czasu podążyły za nią dalsze grupy uchodźców polskich, zawsze związane z generalicją i polskimi elitami. Wszyscy oni otrzymali pozwolenia na tymczasowy pobyt w Kanadzie, aż do zakończenia wojny, poczym rząd kanadyjski oczekiwał ich powrotu do Polski.

Zgodnie z umową między rządem kanadyjskim i rządem polskim w Londynie po przybyciu uciekinierek do Montrealu agencje rządu federalnego kanadyjskiego przestawały się nimi interesować. Odpowiedzialność za losy ich własne i ich dzieci miała zostać przejęta przez ambasadę polską w Ottawie oraz przez Kanadyjczyków polskiego pochodzenia, a dokładnie przez niektóre parafie Starej Polonii, które w porywie serca zadeklarowały swoją pomoc uciekinierkom. Okazało się jednak, że ambasada polska w Ottawie ma bardzo ograniczone możliwości finansowej pomocy, a parafie polskich osadników głównie w Preriach, które poszły za głosem współczucia były ubogie i liczyły, że podobnie jak kiedyś oni sami, nowe przyjezdne rozpoczną życie w Kanadzie od ciężkiej pracy na roli. Przybyłe do Kanady kobiety, jednak należały do śmietanki polskiej elity przedwojennej i nie tylko nie miały pojęcia o pracy fizycznej, ale bardzo świadome swego statusu społecznego wcale się do niej nie kwapiły. Na przedwojennych chłopów imigrantów patrzały oczami przedwojennej Polski. W Anglii opiekowała się nimi świetnie zorganizowana angielska opieka nad uchodźcami i tego samego oczekiwały w anglosaskiej Kanadzie. Toteż "zaproszenia" Starej Emigracji[106] do pracy na farmach zostały poprostu odrzucone. Niezależnie od faktu, że nagle znalazły się w obcym kraju bez środków do życia i dachu nad głową, te kobiety, jak pisze A. Reczyńska, nie były przygotowane do rezygnacji ze swojej dawnej pozycji społecznej [107], a można do tego dodać także , że nie były przygotowane do szoku, który zgotowała im kultura kanadyjska, nie przesiąknięta europejską klasowością. Do powstałych w ten sposób nieporozumień bardzo prędko wmieszali się przedstawiciele komunistycznej partii kanadyjskiej rekrutujący się z kręgów Starej Polonii nadając odmowie kobiet wzywanych do ciężkiej pracy fizycznej skalę obrazoburstwa całej Starej Polonii. Powstała nagle paradoksalna sytuacja, w której członkowie dwu skrajnych klas społecznych z na wpół feudalnego jeszcze systemu społecznego Polski międzydwojennej nagle skonfrontowali się ze sobą na gruncie kanadyjskim. Pikantności dodawał fakt, że mężczyźni ze Starej Polonii potępiali publicznie w swoich polonijnych gazetach kobiety-Polki przybyłe do Kanady nie ze swojej woli i tylko na czasowy pobyt. Dyskusja, która się wówczas rozwinęła w polsko-języcznej prasie mogła mieć na celu rozliczanie przeszłości, ale bardzo prędko nabrała brzydkich cech plotkarskich. "Ladies" jak z przekąsem polsko-języczne gazety lokalne nazywały żony generałów i dyplomatów przez wiele miesięcy stanowiły pastwę niewybrednych dowcipów i pomówień, czasami wyraźnie zatrącających o oskarżenia elit polskich o niezdolność obrony własnego kraju.[108]. Do niechęci wynikającej z charakteru klasowego i ideologicznego doszedł spór kulturowy. Mężczyźni ze Starej Emigracji byli patriarchalni i samotne kobiety, które odmawiały przyjęcia zaofiarowanej im pracy były dla nich oburzającym zjawiskiem. Zgodne to było nie tylko z polską tradycją wiejską, ale także z kanadyjskimi przekonaniami, że kobieta jest psychicznie słabsza, że potrzebuje opieki i kierownictwa mężczyzny i że właściwie może być poważnie traktowana jedynie jako matka i żona[109]. Tymczasem "ladies" przybyły do Kanady bez męskiej opieki (ich mężowie byli na frontach, w sztabie, albo w dyplomacji gdzieś na terenie działań wojennych w Europie) i irytowały mężczyzn ze Starej Emigracji zachowując się tak, jak gdyby ich społeczna polska pozycja była ważniejsza od przeżycia wojny. W rzeczywistości "ladies" borykały się z szokiem kulturowym oraz z trudnościami dnia codziennego - musiały przecież znaleźć dla siebie i swoich dzieci sposoby przeżycia najbliższej zimy w mroźnym Montrealu. Wszystkie pochodziły z dobrze sytuowanych rodzin w Polsce, miały ogładę towarzyską i głębokie poczucie dumy narodowej obywatelek suwerennego państwa. Polska matura, a niekiedy studia na polskich uniwersytetach dawały im solidną podstawę inteligencką, ale w Kanadzie mało przydatną przy poszukiwaniach pracy zarobkowej, tym bardziej, że wśród nich dobra znajomość języka angielskiego i francuskiego była raczej rzadkim przypadkiem. Wszystkie też były przyzwyczajone do kontaktów towarzyskich, ale nie do pozycji uchodźców nie posiadających dachu nad głową, ani odzieży zabezpieczającej przed mrozami. Były gorącymi patriotkami głośno wypowiadającymi swoje sądy i ostro reagującymi na najmniejsze objawy krytyki Polski międzywojennej, lub wątpliwości co do wygrania wojny. Wreszcie dla wszystkich tych kobiet różnice kultury dnia codziennego pomiędzy znaną im Europą i Kanadą były szokiem, szokiem z którym jedne radziły sobie lepiej, a inne gorzej, za większość pomocy mając jedynie życzliwość poszczególnych Kanadyjczyków, a raczej Kanadyjek z Montrealu.

Nieustępliwa postawa "ladies", które odmawiały podjęcia pracy fizycznej jako widomego znaku deklasacji nawet w bezklasowej Kanadzie, była oczywistym afrontem dla polskiej emigracji z lat 1900-1939, nadal biednej i borykającej się z brakiem wykształcenia oraz poczuciem niższości wobec Kanadyjczyków. Stara Emigracja nie mogła więc nie dostrzec, że bogaci mieszkańcy Montrealu byli dla "ladies" nie tylko szczególnie życzliwi i pomocni, ale traktowali je jako sobie równe.

 

Dalej...

   

 

 

Kalendarz Wydarzeń

8 listopada  2008 r.  godz. 18:00


Polskie Towarzystwo Gimnastyczne Sokół ST. Boniface zaprasza Polonie
na wielką Uroczystość z okazji 80-tej rocznicy powstania stowarzyszenia.
Gala odbędzie się w dniu 8 listopada w siedzibie Sokoła St.Boniface przy
523 Doucet St.
Koktajle od godziny 18:00 gorąca kolacja o godzinie 19:00.

Zapraszamy wszystkich na wspaniałą uroczystość!

Bilety w cenie $30.00 od osoby do nabycia u członków organizacji.

Po więcej informacji prosimy dzwonić do Eli pod numer 694-1745.

 

 

9 listopada  2008 r. 


 

Kongres Polonii Kanadyjskiej

Okręg Manitoba

Canadian Polish Congress

Manitoba Branch

Kongres Polonii Kanadyjskiej, Okreg Manitoba zaprasza na obchody Narodowego Święta Niepodległości szczegóły :
http://www.kpkmanitoba.ca/komunikat%20KPK%2011%20listopada.pdf
 


 

 15 listopada  2008 r.  godz. 18:30



Jak co roku o tej porze kiedy chłodno już na dworze
do Sokoła zapraszamy bo zabawę urządzamy
wszystkich dobrze ugościmy
miły wieczór zapewnimy
 

Bankiet 102-giej Rocznicy Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół Winnipeg przy 717 Manitoba Avenue , odbędzie się w Sobotę 15-go Listopada.

Koktajle o godz. 18:30, kolacja o 19:15, cena biletów $20.00 od osoby. Bilety do nabycia w polskich placówkach handlowych, w siedzibie i u członków organizacji. Po bliższe informacje proszę telefonować na 339-7131 lub 294-4078.

Organizacja serdecznie wszystkich zaprasza

 

15 listopada  2008 r.  godz.  20 : 00


 

The Planetarium Auditorium at the Manitoba Museum.
190 Rupert Ave
Winnipeg, MB


 

 

22 listopada  2008 r.  godz. 18:30


 

22 listopada  2008 r.  od godz.16:00 do godz. 18:30

GLOW BOWLING!

PLACE: Billy Mosienko Bowling Lanes

DATE: Saturday, November 22, 2008

TIME: 4:00pm-6:30pm

R.S.V.P.: Pawel Pecold 960-1438; Pawel@shaw.ca

This is a great event for all ages!

Stowarzyszenie Polskich Kombatantow Koło #13 wspólnie z Polonijnym Klubem Sportowo Rekreacyjnym zaprasza dzieci, młodzież oraz całe rodziny na “Family Bingo Glow Bowling”. Impreza planowana jest na 22-go listopada w kregielni Billy Mosienko Bowling Lanes.

Zapraszamy do wspólnej zabawy!

What is the SPORTS & LEISURE CLUB?

It’s a fabulous place for children, teens and adults to gather and try new activities! This club is under the direction of Pawel Pecold and it will feature different events that will be held at SPK and at different recreational places around Winnipeg.  We will be organizing fun events such as canoeing, hiking, cycling, soccer games, volleyball games, etc.  This is a great way to get Polonia active in a different fashion, a great way to discover what fun things Winnipeg can offer and of course it’s always fun to meet new friends!  Spread the word to your children, friends, families, grandchildren, etc.  This is open to everyone and we want as many people as possible to join! 

For more information or to sign up, please call Pawel at 960-1438 or contact him via e-mail at pawel@shaw.ca.

SPK   organizuje  Klub Sportowo- Rekreacyjny  dla wszystkich grup wiekowych dla całej Polonii. Zaprasza się dzieci, nastolatków i dorosłych.  Klub prowadzić będzie Paweł Pecold. Organizować on będzie  różne imprezy w SPK oraz  w innych miejscach rekreacyjnych w Winnipegu.  Będziemy organizowali kajakarstwo (canoe), wspinaczki , sport rowerowy, piłkarstwo, siatkówkę i t.d.   Stworzy to okazje dla Polonii do zapoznania się z różnorodnymi formami aktywności, które oferuje Winnipeg, jak również okazję do poznania nowych przyjaciół. Zapoznajcie z tymi możliwościami wasze dzieci, przyjaciół, rodziny, wnuki etc. Te aktywności dostępne są dla wszystkich i wszystkich zapraszamy.

Szczegółowe informacje można uzyskać telefonując do Pawła (960-1438) lub e-mail :

paweł@shaw.ca

 

 31 grudnia  2008 r.  godz. 18:00



 

SYLWESTER

Zbliża się szybko Nowy Rok. Czy macie jakieś plany ?
W SPK odbędzie się Zabawa Sylwestrowa. Grać będzie znany zespól DJ KOLT'a . Kolacje przygotuje pan Jan Leszczyński ( M&S Foods)

Napoje po przystępnych cenach. Proponujemy dwie ceny:

$ 40.00 kolacja, późne przekąski oraz tańce

Godz. 18.00 -koktajle

Godz. 19:00 kolacja

$ 20.00 Godz. 21:00 - przekąski oraz tańce.

Jak z tego wynika ceny są przystępne. Obiecujemy dobra zabawę !

W sprawie biletów i rezerwacji stolików prosimy telefonować do:. SPK 589-7638.

 

OGŁOSZENIA

The deadline for the Human Rights Commitment Award of Manitoba and the Sybil Shack Human Rights Youth award has been extended until November 14, 2008.  If you know of any group or individual, please review the 2008 criteria, attached in the nomination form.  Please contact me if you require more information. 

Patricia Knipe
Communications Director
Manitoba Human Rights Commission
204-945-5112

Attached is a letter and nomination form regarding the 2008 Human Rights Commitment Award of Manitoba and the Sybil Shack Human Rights Youth Award.  Please feel free to pass this information along to others.

This year’s Commitment Award will recognize activities which have advanced human rights by promoting the rights of children.  The Youth award will recognize a youth group or young person who has promoted respect for human rights and fundamental freedoms within Manitoba.

This year is the 60th Anniversary of the Universal Declaration of Human Rights and to celebrate, the Manitoba Human Rights Commission, the Canadian Human Rights Commission and the Manitoba Association for Rights and Liberties will be hosting a one day conference on December 10th. That evening we will have an awards dinner at which time the recipients of this year’s Commitment and Sybil Shack awards will be honoured.   Please consider those who you might want to nominate for one of these awards

ü Please consider the environment before printing this email.

 Patricia Knipe
Communications Director
Manitoba Human Rights Commission
204-945-5112
 

Załączniki :

ENGLISH NOMINATIONS FORM Downloads\Sound\ENGLISH_NOMINATIONS FORM.PDF

2008CALL FOR NOMINATIONS LETTER English Downloads\Sound\2008CALL FOR NOMINATIONS LETTER English.doc


Polonicum Machindex ® Institut

case  postale  1182   
CH-1701 Fribourg,
Szwajcaria     
Tel./Fax: 026 684 13 71

 

Z góry dziękujemy za uwagi i dodatkowe pytania.

Licząc na Państwa dalsze poparcie

pozostajemy z polonijnymi pozdrowieniami –

Edyta & Stan MACH

 

Dokument informacyjny o Polonicum – do wykorzystania   Downloads\FAQ Polonicum 02.10.2008.pdf.  


 

Reklama w Polonijnym Biuletynie Informacyjnym w Winnipegu

Już od maja zapraszamy do reklamowania się w naszym Biuletynie, który odwiedza z miesiąca na miesiąc coraz więcej internautów. Obecnie miesięcznie notujemy ponad 4000 odsłon. Na naszej mailowej liście obecnie znajduje się 579 użytkowników.

Reklama na naszych łamach to znakomita okazja do zaprezentowania swojej działalności i usług - oferujemy Państwu kilka podstawowych, skutecznych reklamowych form, których cena znajduje się poniżej.
Zainteresowanych - prosimy o wysłanie do nas maila  bogdan@softfornet.com

 

 Cennik reklam:

1. Reklama (kopia wizytówki biznesowej, logo firmy z tekstem reklamującym o wymiarach wizytówki, tekst reklamujący również w wymiarach wizytówki..., jest doskonale widoczna, gwarantuje skuteczność przekazu.

Czas wyświetleń

Cena promocyjna

Cena regularna

Rok

$200

$400

Pół roku

$120

$240

Miesiąc

$90

$180

Dwa wydania

$40

$80

2.  Reklama indywidualna w promocji $200
     Twoja reklama trafi do internautów zapisanych na naszej liście jak
o
     jedyna wiadomość w mailu od nas.

3.  Artykuł na zamówienie w promocji $200
     Napiszemy i opublikujemy na stronie Biuletynu artykuł o Twoim biznesie
     lub serwisie.   

4. Sponsorowanie działów naszego Biuletynu,
np. Polonijny Kącik Kulinarny sponsowrwany przez
Restaurację XXX

Czas wyświetleń

Cena promocyjna

Cena regularna

Rok

$200

$500

Pół roku

$120

$300

5. Sponsorowanie Polonijnego Biuletynu Informacyjnego w Winnipegu $500/rok   

Sponsorzy Biuletynu będą umieszczeni na specjalnej stronie zbudowanej przez nas. Strona będzie uaktualniana na życzenie sponsora bezpłatnie do 10 zmian na rok.

Link do strony sponsora będzie się znajdował w każdym wydaniu biuletynu.

 



Copyright © Polonijny Link Winnipegu
Kopiowanie w całości jest dozwolone bez zgody redakcji pod warunkiem niedokonywania zmian w dokumencie.

23-845 Dakota Street, Suite 332
Winnipeg, Manitoba
R2M 5M3
Canada
Phone: (204)254-7228
Toll Free US and Canada: 1-866-254-7228