Polonia Winnipegu
<<< Nr 049>>>

              13 listopada, 2008        Archiwa Home Kontakt

ZESPÓŁ


Bogdan Fiedur
Bogdan Fiedur


Jola Małek
 
 
Ustaw Stronę Startową
Dodaj do ulubionych

 

Kalendarz Wydarzeń

Listopad 2008
Ni Po Wt Sr Cz Pi So
        30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            

 



Zapisz się na naszą listę


Proszę kliknąć na ten link aby dotrzeć do formularza gdzie można zapisać się na listę dystrybucyjną i w przyszłości otrzymywać biuletyn bezpośrednio od nas.

Aby zapisać się szybko bez wypełniania formularza, proszę wysłać E-mail bez żadnego tekstu poprzez kliknięcie tego linku.

 

 

Dołącz do nas

Jeśli masz jakieś informacje dotyczące polskich wydarzeń i chciałbyś albo chciałabyś podzielić się nimi z naszymi czytelnikami, to prześlij je do nas. Mile widziane są wywiady, felietony, zdjęcia i poezja. Proszę informować nas o wszystkich wydarzeniach polonijnych.

 

Ważne Linki

 Winnipeg

K P K
Ogniwo - Polskie Muzeum
Iskry - Zespół Tańca
Sokół - Zespół Tańca

Radio Polonia
Szkoła św. Ducha
Parafia Św. Ducha
Parafia Św. Andrzeja Boboli
Klub sportowy Polonia
Hypernashion

Polonijne zespoły
Nowy Czas

 

 Kanada

Polska biblioteka -McGill
Polonia Canada
Polonia Montreal
Polonia Ottawa
ABCRadio
Biuro Radcy Handlowego Kanady

Panorama Polska
 

 polska

Polonia dla Poloni
TV Polonia
Miss Polonia
Wspólnota Polska
Mówię po polsku
Polsko-Kanadyjska Izba Gospodarcza
Biuro Handlowe Ambasady Kanady
Polonia świata
MyPolinfo
Exporter
Polski Internet

 

 zagranica

Informator Polonijny
Polonia w Arizonie

Polonia w Chicago
Ogłoszenia w USA
Polish Roots
Magazyn Polonia

Polonicum Institut

 

 

Promuj polonię

Każdy z nas może się przyczynić do promowania Polonii w Winnipegu w bardzo prosty sposób.  Mój apel jest aby dodać dwie linie do waszej stopki (signature) aby zacząć promować Polonijne wydarzenia w Winnipegu kiedykolwiek wysyłamy maila.

Tutaj są instrukcj
e jak dodać stopkę używając Outlook Express.

Kli
knij Tools-->Options --> Signatures

Zaznacz poprzez kliknięcie
Checkbox gdzie pisze

Add signature to all outgoing messages


W pole gdzie jest napisane Edit Signature proszę wpisać.

Polonijny link Winnipegu
http://www.polishwinnipeg.com

albo

Polish Link for Winnipeg
http://www.polishwinnipeg.com


Po tym kliknij Apply

I to wszystko. Od tej pory będziemy promować polskie wydarzanie w Winnipegu automatycznie kiedy wyślemy maila do kogoś. Wszystkie programy mailowe mają taką opcję tzw. signature i sposób jej dodania będzie bardzo podobny do tego co opisałem dla Outlook Express

Polonijny Biuletyn Informacyjny w Winnipegu

 

N O W E

 Translate this page
 

Zapisz się na naszą listę,
dowiesz się z pierwszej ręki o polonijnych wydarzeniach w Winnipegu i okolicach

E-mail
Imię i nazwisko

W tym numerze:

 


 

listy dO Redakcji

 

Następny utwór Hypernashion  zatytułowany "Tokyo" został nagrany w lecie tego roku. 

Tu można wysłuchać "Tokyo"


 

 


 
Szanowny Panie !
Przygotowuję biografie gen Tadeusza Piskora i poszukuje kontaktu z jego synem Jerzym Piskorem. Będę bardzo wdzięczny za pomoc
Z poważaniem dr Jerzy Izdebski
 

Witam serdecznie

przeczytałem ostatnio wspomnienia Pana Gardziejewskiego
w swoim tekście wymienia on nijakiego Lodzia -Michalskiego czy można co bliżej o tej osobie - Leonard Jerzy Lodzia Michalski szef  wyszkolenia pancernego w Angli??

Tworze historie mojej rodziny Leonard był najprawdopodobniej kuzynem
mojego dziadka. Nie wiem czy będzie to możliwe.


Z góry dziękuje za pomoc
Pozdrawiam serdecznie
Marek Michalski

 .

   




Kliknij tutaj aby zobaczyć ofertę

 

Wydarzenia warte odnotowania

Jeden z najwybitniejszych gitarzystów na świecie Polak Marcin Dylla w Winnipegu.
Tylko jeden koncert w sobotę 15 listopada w Manitoba Museum Planetarium Auditorium o godzinie 8 pm. Zwycięzca wszystkich najważniejszych światowych konkursów
.


 


Wprawdzie uroczystości odzyskania niepodległości to szczególna okazja– cieszyliśmy się niepodległością zaledwie 20 lat
Ale warto podkreślać na każdym kroku Straty Polskie powstałe w wyniku w drugiej wojnie światowej i eksterminacje Narodu Polskiego

Rocznica święta Odzyskania Niepodległości to szczególe święto dla Polaków - zbiega się z Zaduszkami i Remembrance Day w Kandzie
Zaduszki to święto pamięci, a pamięć o tych, co zginęli za „ Wolność Naszą i Waszą” lub jako ofiary okupantów zasługują na szczególną uwagę.

W załączeniu – dokument o eksterminacji Narodu Polskiego w czasie drugiej wojny światowej – dokument bardzo wartościowy

Warto, aby wszyscy o tym pamiętali - forward to your mailing list

Sławek Basiukiewicz

 

 




MINIPŁYTA DOSTĘPNA W

    "POLSAT CENTER"


Słuchaj

                                            S  P  O  N  S  O R

 

 ŻYCZENIA
 

 

 

 

 

 

Na stronie naszego Biuletynu możesz złożyć życzenia swoim bliskim , znajomym, przyjaciołom... z różnych okazji: urodziny, ślub, narodziny dziecka, jubileuszu, świąt... Do życzeń możesz dodać zdjęcie, ale nie jest to konieczne (zdjęcie dodaj pod warunkiem, że jesteś jego autorem i zgadzasz się na umieszczenie go na naszej stronie) .

Życzenia prosimy przesyłać na adres: jolamalek@onet.eu

Kto składa życzenia np. Jan Kowalski

Z jakiej okazji składasz życzenia np. Z okazji 18 urodzin

 Treść życzeń

Twoje życzenia zostaną opublikowane w serwisie dopiero po akceptacji zespołu redakcyjnego w kolejnym numerze Biuletynu. 


 

 

 

 

                         
 

 

HUMOR 

W czasie przerwy śniadaniowej na komisariacie jeden z policjantów wyciąga kanapkę, rozwija ją z papieru i mówi:
- Znooowu z dżemem...
...Po czym wyrzuca ją do kosza.
Drugiego dnia znów stwierdza, że jego kanapka jest z dżemem i wyrzuca ją do kosza. Scena powtarza się przez kilka dni. Piątego dnia nie rozwinął już kanapki z papieru, tylko od razu po wyjęciu z kieszeni, wyrzucił ją do kosza.
- Czemu nie zajrzysz do środka? - pyta policjanta jeden z kolegów. - Może tym razem kanapka jest z czymś innym.
- Nie, znów jest z dżemem. Wiem, bo zawsze robię sobie kanapki.


 

 
   

 



 
189 Leila Ave
WINNIPEG, MB R2V 1L3
PH: (204) 338-9510
                                       S  P  O  N  S  O R

 

WYWIAD Z GENOWEFĄ I WACŁAWEM KUZIA
 

 

 



 

 

Niedawno Pan Wacłw Kuzia obchodził 95 urodziny w tych obchodach ja też brałam udział. I Pani Genowefa i Pan Wacław Kuzia aktywnie uczestniczą w życiu polonijnym, jak wielu weteranów przyjechali do Winnipegu i tu ułożyli sobie po II wojnie światowej życie. Za zasługi w walkach o wolność Polski a także działalność polonijna w Kanadzie byli wielokrotnie nagradzani. Bardzo chciałam poznać kanadyjskie powojenne losy Pani Genowefy i Wacława Kuzia więc poprosiłam o spotkanie i rozmowę  na ten temat. Państwo Kuzia serdecznie przyjęli mnie w swoim domu i chętnie opowiadali o swoim  życiu w Winnipegu.

Skąd Państwo pochodzicie i jak doszło do tego, że od wielu lat żyjecie w Kanadzie?

Wacław Kuzia(W.K.)– Ja urodziłem się w Małym Płocku niedaleko Łomży. Jak Pani doskonale wie w szkołach polskich uczyli trochę o świecie a moja nauczycielka Natalia Piotrowska była taka wspaniała, że prawie przy każdej lekcji coś nowego wymyślała o tym kraju o tamtym a ci co się interesowali to mogli potem dowiadywać się więcej, ona inspirowała do poznawania świata. Wiedziałem, więc trochę o Kanadzie nim po wojnie podjąłem decyzje o przyjeździe tu. Ja przyjechałem do Winnipegu jednym z pierwszych transportów wetranów II wojny światowej.

Genowefa Kuzia(G.K.)- Urodziłam się w miejscowości Nowy Michalin gmina Różana wtedy województwo Brześć nad Bugiem. Moi rodzice byli ze środkowej Polski. Mój ojciec z kieleckiego a mama od Radomia. Podczas II wojny światowej całą moją rodzinę wywieziono do Rosji a po wojnie trafiliśmy między innymi do obozu w Techeranie. Trzy razy nas zapisywano na transport, ale moja mama była chora 4 miesiące wyleżała w szpitalu a bez niej nie chcieliśmy jechać. Ostatecznie jednak wyjechaliśmy do Karaczi do obozu przejściowego dla Polaków, wygnańców ze wschodnich ziem. Z Karaczi wyjechaliśmy statkiem do Stanów Zjednoczonych. Ta podróż była bardzo wyczerpująca trwała aż 2 miesiące. Po dotarciu na miejsce zajęły się nami polonijne organizacje. My tam przyjechaliśmy bez niczego a oni zapewnili nam wyżywienie, odzież i zakwaterowanie na początku w namiotach a potem wybudowali obóz. Tam byliśmy około 6 lat, były tam kościoły, szkoły, świetlice, było tam dobrze. W 1948 roku z rodzicami wyjechaliśmy do Kanady bo tam była moja ciocia i to ona nas sprowadziła.  


Dyplomy i odznaczenia za zasługi dla Polski i Polonii w Kanadzie

 

Jak wyglądało życie po przyjeździe do Kanady?

W.K.- Ja pracowałem na początku w lesie potem na farmach a potem był skład węgla, zakład meblowym firmy Canadian Furniture Factory, a następnie pracowałem w Heg Construction Ltd. W końcu założył własną firmę K. and K. Construction Ltd. Początki nie były łatwe, ale jakoś dobrze się układało zarabiałem coraz więcej i postanowiłem wybudować pierwszy dom. Budowę zacząłem przed ślubem z żoną i razem go wykończyliśmy.    

Gdzie Państwo się poznaliście, od kiedy razem idziecie przez życie?

W.K.- Poznaliśmy się tu w Winnipegu. Organizacje polonijne organizowały zabawy taneczne i na jednej z nich w SPK się poznaliśmy.

G.K.- Znaliśmy się długo, ale wcale nie myśleliśmy, że kiedyś będziemy małżeństwem. W roku 1949 dopiero wzięliśmy ślub.

 Razem to już chyba łatwiej było?

W.K.- Nie tak łatwo, bo jak to w życiu raz jest tak raz tak, ale dziś jesteśmy zadowoleni z naszego życia i dumni z naszych dzieci. Nie było łatwo, bo ten pierwszy dom, który zacząłem budować sam nam zalało a potem ja poważnie chorowałem na kręgosłup, ale się nie załamywałem, choć było tak źle, że leżałem na wznak na podłodze, nie mogłem ruszyć ani prawą ani lewą ręką to myślałem ” Mój Boże dwoje dzieci- jak ona da radę?”. Tak jednak ułożyło się szczęśliwie i podskakuje jak Pani widzi już 95 lat. To wszystko jednak samo nie przyszło. Pracowałem dużo, więc zarabiałem. Niektórzy koledzy zaczęli mówić on musiał przywieźć kasztanów pełne kieszenie (angielskie funty były nazywane kasztanami) . Przywiozłem tylko 4 funty. Anglicy nie mogli wpłacić wszystkiego tylko połowę. Ja miałem 8 funtów wiec dostałem 4 a resztę przysyłali po trochę i trzeba było sobie radzić a ja pracy się nie bałem i ciężko pracowałem na wszystko.

G.K. Ja też pracowałam i zarabiałam nieźle. Mogłam pracować w biurze, bo jeszcze w obozie przejściowym uczyłam się księgowości i otrzymałam świadectwo w języku polskim i hiszpańskim, ale lepiej płacili w szwalni. Moja mama szyła a ja od małego się przyglądałam, byłam taka wścibska, podkradałam mamie igły chowałam się na piec i szyłam. Umiałam szyć i dostałam tu pracę w szwalni. Płacili od sztuki, szło mi dobrze i ja mogłam zarobić o wiele więcej aniżeli w biurze. Za poprawki też dobrze płacili, to było ważne umieć poprawić by prawie wykończony płaszcz nie był do wyrzucenia, bo ktoś źle coś uszył. Pracowałam przy takich poprawkach i miałam płacone od 1,75$ do 2,00 $ na godzinę a przecież wtedy ludzie pracowali za 50 centów na godzinę. Ukończyłam 12. klasę księgowości i pracowałam tu także w biurze prowadząc księgowość. Zarabiałam i w biurze i w szwalni to szybciej stanęliśmy na nogi. Nie było łatwo, kiedy mąż z ciężkiej pracy zachorował, miał operację długo leżał w szpitalu i rok trwała jego rehabilitacja. Dużo w życiu przeszliśmy.

Życie w nowej ojczyźnie nie jest łatwe, ale jak słyszę Państwo dobrze sobie razem radziliście czy dużo trudności napotykaliście, jakie były początki waszego wspólnego życia, jak było z nauką, z językiem angielskim?

G.K. Czasem było tak, że się załamywaliśmy np. wtedy, kiedy przyszła powódź i zalało nam jeszcze nie wykończony dom. Mąż zaczął budować ten dom, kiedy jeszcze ślubu nie mieliśmy. Dużo ciężko pracował i kiedy mieli przyjechać zalewać fundamenty on przepracowany dał mi znać bym przyszła na budowę, bo z nim jest źle. Ja sama też byłam po operacji na tarczycę jeszcze nie w pełni sił. Przyszłam jednak a on leży nie może się ruszyć i mówi bym pisała do Polski do rodziny, że to już jego koniec. Wtedy posłuszeństwa odmówił kręgosłup.

W.K.-  Zadzwoniłem do tych, co mieli przyjechać z cementem wylewać fundamenty, że jestem chory, ruszać się nie mogę by w późniejszym terminie przyjechali. Wtedy po wojnie bardzo dużo wszyscy budowali i właściciel firmy odpowiedział, że jak nie przyjadą jutro to później nie wiadomo kiedy. Powiedzieli, że przyjadą i pomogą. Rzeczywiście pomogli i fundamenty, piwnica zrobione.

G.K.- Ludzie w tamtych czasach pomagali sobie. Ksiądz też był dla nas życzliwy. W miesiąc po wylaniu tych fundamentów braliśmy ślub. Ksiądz na początku mówił, że trzeba poczekać, zapowiedzi dać. My nie chcieliśmy czekać i ksiądz się zgodził, więc 16. sierpnia 1949 roku w kościele Św. Ducha wzięliśmy ślub. Razem już do zimy dom przykryliśmy dachem, zaczęliśmy ogrzewać a mieszkaliśmy w wynajętym pokoju. Pomyśleliśmy, po co płacić za wynajmowanie i postanowiliśmy wprowadzić się do nie wykończonego jeszcze domu. Praca była, zarabialiśmy wiec mogliśmy wykańczć dom. W życiu jednak róże mają też kolce. Przyszła wiosna i powódź i w domu- piwnicy i na parterze było jakieś 60 cm wody i musieliśmy się wyprowadzić. Taką klęskę ponieśliśmy na początek to było straszne załamanie, ale podnieśliśmy się.

W.K.-  Na szczęście nasz dom miał dobre uzbrojenie, pootwieraliśmy okna w piwnicy i woda schodziła  a ciśnienie dzięki uzbrojeniu nie zawaliło domu tak jak w niektórych przypadkach się działo. To nas podłamało bardzo.
U mnie z językiem angielskim było tak, że znałem tylko pojedyncze słowa angielskie. Znalazłem metodę na nauczenie się angielskiego. Wypisywałem słówka, dziennie po 10 i musiałem się tego nauczyć choćby nie wiem, co i nawet dosyć szybko rozumiałem i mówiłem po angielsku.

G.K.- Ja musiałam skończyć kurs księgowości, bo świadectwo miałam w języku polskim i hiszpańskim a tu wymagane w angielskim więc poszłam na kurs wieczorowy. Skończyłam ten kurs jako jedyna z grupy 50. uczniów zdałam egzamin a to było wtedy kiedy już miałam małe dzieci a maż był operowany na kręgosłup. Po roku od operacji mąż doszedł do siebie i zaczął pracować już na własna rękę nie w firmie. Kupiliśmy najpierw jedna działkę wybudowaliśmy bliźniak, a potem były kolejne domy.

 


To tylko niektóre polskie akcenty w domu Państaw Kuzia

Pierwszy dom udało się Państwu wybudować urodził się syn Henryk i córka Krystyna jak wtedy wyglądało Wasze życie?

G.K.- Dzieci urodziły się kiedy mieszkaliśmy w pierwszym domu. Później wybudowaliśmy drugi, w którym właśnie mieszkamy. Maż pracował w firmie, która budowała w tej okolicy domy. Czasem dzwonił bym otworzyła w tej dzielnicy w jakimś domu okna od piwnicy, bo tam przywiozą np. żwir. Ja tak jeździłam otwierałam czasem nawet ten żwir później wrzucałam do piwnicy. Szkoła i podstawowa i średnia jest tu blisko powiedziałam do męża zadatkujemy w tej dzielnicy dom tu mi się podoba. Mąż mówił, że po co, ale w końcu udało mi się go namówić. Jak wcześniej mówiłam mąż założył swoja firmę budowlaną  ja w niej cały czas pomagałam, pracowałam w szwalni i prowadziłam też księgowość w biurze.

W nowym domu dzieci miały bliżej do szkoły, ale chcieliśmy by uczyli się też języka polskiego choć rozumieli i mówili po polsku bo w domu mówiliśmy po polsku to woziłam dzieci w soboty do szkoły polskiej, a także na religię po polsku. I syn i córka tańczyli w zespole pieśni i tańca to na próby też trzeba było dzieci wozić. Córka tańczyła i śpiewała w chórze. Syn uczył się grać na akordeonie, zajęć i nam i dzieciom nie brakowało.

Oprócz życia rodzinnego aktywnie działaliście też Państwo w Polonijnych organizacja, czym się dokładnie zajmowaliście?

G.K.- Należąc do SPK zajmowałam się księgowością. Byłam członkinią sekcji pań a także kilka razy jej przewodniczącą, byłam również w komisji rewizyjnej. Należałam i działałam aktywnie w  Federacji Polek, w której organizowaliśmy różne uroczystości, wieczorki, organizowaliśmy zabawy. Z federacji Polek były organizowane wyjazdy do różnych miejscowości w Kanadzie nieraz na 2, 3 dniowe, pokazywaliśmy i uczyliśmy tam gdzie nas zapraszano jak wyszywać, haftować, robić obrusy, serwety na szydełku. Ja też wyjeżdżałam. Podczas jednego z takich wyjazdów zapytano mnie ilu Polaków jest w Winnipegu i czy mamy muzeum polskie. Polaków  jest dużo a muzeum nie mamy- odpowiedziałam. Powiedziano mi, że powinnam się zająć zorganizowaniem takiego muzeum. Wzięłam to sobie do serca i na zebraniu Federacji Polek zaproponowałam założenie muzeum polskiego w Winnipegu. Było dużo przeciwnych osób, ale bardzo mi zależało by w Winnipegu Polacy mieli swoje muzeum więc postanowiłam się tym zająć. Rząd wtedy dawał pieniądze na rozwój kultury różnym grupom etnicznym i udało się też takie pieniądze dostać i otworzyliśmy Muzeum Polskie Ogniwo. Dziś tym muzeum zajmuje się moja córka Krystyna.

W.K.- Tak jak żona ja też należę od samego początku do SPK wiele czasu się spędzało w organizacjach. Zależało nam byśmy mieli się gdzie spotykać razem spędzać czas, by dzieci miały się gdzie uczyć ludowych tańców polskich, śpiewać w chórze polskie pieśni ludowe, gdzie mówiło się po polsku o tradycjach polskich i pamiętało o ważnych historycznych datach w dziejach Polski. Razem z żoną wiele czasu poświęciliśmy na działalność polonijną.

Czy odwiedzaliście Państwo Polskę?

W.K.- Ja w Polsce byłem wiele razy. Pierwszy raz, gdy jechałem to było tak, że dowiedział się o moim planowanym przyjeździe do Polski jeden z mieszkańców mojej miejscowości. Polska stała się komunistyczna ten człowiek był pierwszym obywatelem w Nowym Płocku i kiedy wieść poszła -Wacek przyjeżdża z Kanady w odwiedziny do rodziny – ten człowiek powiedział „ a niech przyjeżdża, my tutaj mamy dla niego miejsce w CZERWONYM DOMU” ten dom to było więzienie. Siostra mi to napisał i powiedziała „ chcemy Ciebie zobaczyć, ale nie w wiezieniu, więc się zastanów, co robić?”. Ja się nie przestraszyłem i powiedziałem JADĘ!, ale zatelefonowałem do polskiej ambasady, by się ewentualnie zabezpieczyć, gdyby mnie coś złego spotkało. Na szczęście ów człowiek gdy się spotkałem z nim wyciągnąłem pierwszy rękę na powitanie to wspominaliśmy dawne lata i nie robił żadnych kłopotów, uszanował mój pobyt w Kanadzie. 

G.K.- Całą rodziną też byliśmy w Polsce. Mąż jeździł sam a dzieci się dopytywały „mamusiu a my kiedy pojedziemy”. Bardzo chciałam by rodzice męża, którzy jeszcze żyli zobaczyli wnuki. Pojechaliśmy razem z dziećmi do Polski, dziadkowie byli szczęśliwi i cieszyli się, że choć wnuki z Kanady to mówią po polsku. Dzieciom się Polska podobała były bardzo zadowolone z tego wyjazdu doceniły to, że nalegaliśmy na naukę języka polskiego, uczyliśmy historii Polski i właściwie choć żyliśmy w Kanadzie prowadziliśmy polski dom. Wszystkie święta są tradycyjne polskie. Dzieci uradziły się w Kanadzie uczyły się wśród Kanadyjczyków, ich przyjaciele to Kanadyjczycy, ale są tez dumni z tego, że mają polskie korzenia.    


Pani Genowefa i Wacław Kuzia 6 czerwca 2008 r. zostali odznaczeni
medalem "Pro Memoria"

Panie Wacławie a proszę poradzić naszym czytelnikom jak zachować przez długie lata tak nienaganna sylwetkę może sekret tkwi w specjalnej diecie?

W.K.- Myślę, że aktywność, praca, cele do których człowiek dąży są ważne a z dietą to muszę powiedzieć, że ja nie znoszę tłustego i żona też nie, nigdy nie jadamy tłusto. Jemy za to dużo warzyw. A rady właściwie to nie mam nic specjalnego nie robiłem a Dzięki Bogu mam 95 lat i czuje się dobrze.

 Dziękując Państwu Kuzia za rozmowę życzę dużo pogodnych dni w zdrowiu

Jolanta Małek Polishwinnipeg.com

   

UROCZYSTE OBCHODY 80-TEGO JUBILEUSZU POLSKIEGO TOWARZYSTWA GIMNASTYCZNEGO SOKÓŁ, ST. BONIFACE

 

 

To już 80 lat Polskie Towarzystwo Gimnastyczne St. Boniface bierze czynny udział w życiu polskiej społeczności w Winnipegu. Członkowie Towarzystwa są dumni ze swojej 80- cio letniej historii dlatego 8 listopada 2008 roku w swojej siedzibie uroczyście świętowali jubileusz.

Obchody rozpoczęły się  odśpiewaniem hymnów narodowych Kanady i Polski. Okazjonalne przemówienie wygłosił  prezes Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół St. Boniface Piotr Mikus oraz Ojciec Jan Spyrka.

Gratulacje wszystkim członkom PTG Sokół, St. Boniface z okazji jubileuszu składali : 

Pani Shelly Glover członkini parlamentu kanadyjskiego z ramienia partii
konserwatywnej reprezentująca dzielnice St. Boniface.
Pan Greg Selinger Minister Finansow rządu prowincjonalnego z ramienia
partii NDP
Radny miasta dzielnicy St. Boniface Pan Daniel Vandal
Prezes Kongresu poloni Kanadyjskiej oddział Manitoba Lech Gałęzowski
Reprezentująca Polskie Towarzystwo Gimnastyczne Sokół Wilno z Litwy
Pani Sabina Gielwanowska
Prezes Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół Winnipeg Pan Marian Jaworski
Prezes Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół Brandon Pan Joe Słomiany.

 

Obchody uświetnił występ Szkoły Tańca  i grupy Alumnów Sokół.

Prezes PTG Sokół, St. Boniface wręczy zasłużonym członkom Towarzystwa odznaczenia. A oto wszyscy wyróżnieni, którzy otrzymali  złote, srebrne i brązowe Sokoły.
Złote
Jarzabek Tadeusz
Jarzabek Alicja
Skiba Andrzej
Racewicz Józef
Nierobisz Waldemar
Cyk Alicja
Srebrne
Elżbieta Kiełbusiewicz
Januszewicz Teresa
Skotniczy Renata
Skiba Maria
Winiarska Barbara
Serek Roman
Knop Zdzisław
Szurlej Czesław
Orłow Iwona
Orłow Jerzy
Leszczyński Maryla
Jacholkowska Danuta
Serek Bożena.
Kiełbusiewicz Janusz
Brązowe
Marek Winiarski

Specjalne wyróżnienia za wieloletnie członkostwo otrzymali
Pani Zielinks Maria
i Pan Oleszko Władysław, który Oleszko jest członkiem  Towarzystwa
od 1949 roku!


Dalej...

   


 

NARODOWE ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI ZORGANIZOWANE PRZEZ KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ


 

 

Z inicjatywy Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Okręg Manitoba, 9 listopada 2008 r. w Winnipegu odbyły się obchody Narodowego Święta Niepodległości. Uroczystości rozpoczęły się Msza św. z udziałem pocztów sztandarowych i przedstawicieli organizacji zrzeszonych w KPK  w kościele św. Andrzeja Boboli. Ks. Sebastian Gacki w swoim patriotycznym kazaniu podkreślił wartości haseł godnych naśladowania jakim jest Bóg, Honor i Ojczyzna.


 


Druga część obchodów Święta Niepodległości odbyła się w siedzibie
Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół Winnipeg przy 717 Manitoba Ave. Po odśpiewaniu hymnów narodowych Kanady i Polski oraz inwokacji wygłoszonej przez ks. Sebastiana Gackiego prezes KPK Pan Lech Gałęzowski przywitał zgromadzonych słowami:

"Szanowni Państwo niech mi będzie wolno  złożyć wszystkim zgromadzonym serdeczne gratulacje, Wasza obecność świadczy o postawie patriotycznej o przywiązaniu do Polski do tradycji, kultury i obyczaju święconego ofiarnym trudem wielu pokoleń Polaków. Świadomość tego trudu jest nam wszystkim potrzebna szczególnie tu z dala od ojczyzny, która razem z nami celebruje Święto Niepodległości bo to jest Święto wszystkich Polaków".

 

W dalszej części przemówienia Pan Lech Gałęzowski powiedział:

"Święto Niepodległości winno zatem przypominać o zapoczątkowanych przed wiekami zmaganiach polskiego narodu dla zachowania jego politycznej i kulturowej tożsamości . W tym dniu powinniśmy gremialnie włączyć się w obchody Święta Niepodległości Polski bez względu na to kim jesteśmy i co reprezentujemy . Biorąc udział w uroczystościach doceniamy ofiary naszych przodków, którzy oddali swoje najlepsze lata dla Ojczyzny. Przyszłość zależy tylko od nas. Często odwołuję się do napisu, który widnieje na Kolumnie Barskiej w Rapperswil a brzmi on "Wolność to wielka rzecz" jeżeli uświadomimy sobie co ten napis znaczy to napewno będziemy świadomi również tego, że wolności nikt nigdy nie daje nikomu na zawsze, o nią trzeba walczyć dlatego raz zdobyta powinna być pielęgnowana zarówno przez młodsze jak i starsze pokolenie. Tą krótką refleksję chciałbym zakończyć cytatem, który dla mnie ma głęboką wymowę, pochodzi on z jednych z tablic znajdujących się na krypcie Piłsudskiego na Wawelu
" Zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska, być zwyciężonym a nie ulec to  zwycięstwo" interpretację pozostawiam Państwu."

Po wystąpieniu Prezesa KPK  odbyła się audio wizualna prezentacja przygotowana przez Bolesława Łuckiego " 11 listopada Narodowe Święto Niepodległości". Były to migawki z historii Polski od Pisłudskiego do Wałęsy z podkreśleniem mniej znanych faktów historycznych. Na podstawie tej prezentacji zorganizowano konkurs.

Na uroczystości obchodów Narodowego Święta Niepodległości z programem okolicznościowym wystąpili uczniowie Sobotniej Szkoły Języka Polskiego im. Jana Pawła II pod patronatem KPK. Uczniowie zaprezentowali krótki program poetycki przypominający fakty historyczne z okresu walk o wolną Polskę.

Uroczystości Święta Niepodległości zakończyło rozstrzygnięcie konkursu historycznego, którego zwycieżczynią została Ewelina Paprocka.

Odpowiedziała ona prawidłowo na wszystkie pytania konkursowe zdobywając główna nagrodę- $ 100. 00 ufundowaną osobiście przez prezesa KPK okręg Manitoba. Nagrody pocieszenia ufundowane przez Radio Polonia/Irek Lemans otrzymali uczestnicy konkursu, którzy nie odpowiedzieli tylko na jedno pytanie : Waldemar Malek, Alicja Markowska, Wiesław Jeżak, Wanda Mikulak.

Więcej zdjęć...
 

   

 

REFLEKSJE Z OBRAD 40. ZJAZDU KONGRESU POLONII KANADYJSKIEJ


 

 



 

XL Walny Zjazd Kongresu Polonii Kanadyjskiej

Rok 2008 łączy się z wieloma ważnymi rocznicami naszej polonijnej wspólnoty. Do tych najważniejszych należy zaliczyć osadnictwo Polaków w rejonie Renfrew County, znanym powszechnie pod nazwą Kaszuby.

W lutym minęła 75. rocznica powołania Federacji Polskich Organizacji, która dowiodła Polonii jak bardzo potrzebna była reprezentacja dbająca o losy polskich imigrantów w Kanadzie.Te 75 lat miały okresy wzlotów i cieni. Szczególnie ostatnie dziesięciolecie należało do tego okresu historii KPK, który budził wiele obaw o jego przyszłość. Po tym zjeździe można mieć nadzieję, że rozpoczął się nowy okres w działalności KPK. Odniosłem wrażenie, że działacze polonijnych organizacji wyciągnęli właściwe wnioski z minionego okresu. Nie bez wpływu na obecny obraz Kongresu miał zarząd ubiegłej kadencji pod kierownictwem p. Władysława Lizonia.

Gośćmi zjazdu byli:
Przewodniczący Komisji Senatu RP ds. Polonii Andrzej Person i dyrektor biura tej Komisji Artur Kozłowski, Ambasador RP dr Ogrodziński, Konsul Generalny RP w Toronto p. Marek Ciesielczuk, oraz burmistrz Mississaugi p. Hazel McCallion.

Od początku zjazdu dało się zauważyć może nie nowy, ale w znacznie znaczniejszy ukłon w kierunku młodego pokolenia polonijnego. Organizatorem zjazdu był okręg KPK Mississaga, którym kieruje przedstawiciel Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami Kraju dha. Anna Mazurkiewicz.

Do wykonania ogromu prac w okresie przygotowania i trwania zjazdu włączyło się Koło Przyjaciół Harcerstwa. Przewodniczącą prezydium zjazdu wybrano również przedstawicielkę ZHP pgK, hm. Krystynę Reitmajer. Jej osobowość miała bardzo znaczący wpływ na atmosferę przebiegu zjazdu.

Pierwszy dzień obrad koncentrował się na pracach komisji zjazdowych i rozpatrywaniu przedłożonych przez te komisje wniosków i zaleceń. Nie obyło się przy tym bez kontrowersyjnych decyzji. Do nich można zaliczyć los wniosku, aby zjazd podjął uchwałę zobowiązującą kandydatów do władz Kongresu do składania oświadczeń lustracyjnych. Na wniosek z sali głosowanie zostało utajnione (wymóg statutowy). W tajnym głosowaniu wniosek nie przeszedł. Nasuwa się pytanie, dlaczego lustracja działaczy polonijnych organizacji już po raz któryś nie może dojść do skutku. Należy tu dodać, że p. Władysław Lizoń przedstawił delegatom swój wniosek do IPN o lustrację.

Drugi dzień obrad koncentrował się na rozpatrywaniu wniosków i zaleceń komisji zjazdowych, ale został zdominowany przez tematykę młodzieżową. Równolegle do obrad zjazdu odbywała się Konferencja Programowa Klubów Studentów Polskich w Kanadzie. Kilkunastoosobowa grupa uczestników tej konferencji reprezentująca różne środowiska studenckie została zaproszona na obrady zjazdu, aby młodzi mogli przedstawić swoje wnioski i postulaty pod uwagę delegatów i władz Kongresu. Wiele z tych wniosków i postulatów zostało przyjętych z sympatią i zrozumieniem, zarówno przez delegatów jak przez członków ZG KPK i zarządów okręgów KPK. Ze szczególnym zainteresowaniem przyjęto wystąpienie Kamila Mroza ze Stowarzyszenia Studentów Polskich uniwersytetu w Ottawie, który zaprezentował delegatom program przyszłej działalności pod hasłem "Konferencja 3 Maja". Program ten ma na celu zbliżenie poszczególnych środowisk studenckich!

Pokazanie młodemu pokoleniu dorobku polsko-kanadyjskiego dziedzictwa, zaszczepianie dumy z historii i kultury polskiej i kreowanie liderów w środowisku młodzieży i Polonii to szczytne cele. Dobry początek został zrobiony, ale czy nabierze to określonego wymiaru w działaniu pokaże przyszłość.

Przed zakończeniem zjazdu wydarzyło się coś, co nie powinno mieć miejsca. Zapoznano delegatów zjazdu z listem grupy działaczy Związku Polaków w Kanadzie będących w opozycji i konflikcie z urzędującym zarządem Związku. List zawierał szereg oskarżeń pod adresem obecnych władz Związku Polaków w Kanadzie. Obecnemu na zjeździe prezesowi Związku Polaków uniemożliwiono przedstawienie stanowiska strony oskarżonej w tym konflikcie ponieważ nie mieściło się to w programie zjazdu. Delegaci w głosowaniu odrzucili sugestię autorów listu mającą na celu wciągnięcie władz Kongresu w ten konflikt. Mając doświadczenie negatywnych skutków wciągania Kongresu w konflikty polonijne w latach ubiegłych, delegaci upoważnili i zarząd i prezesa KPK do podjęcia roli mediatora w tym konflikcie, jeżeli zwaśnione strony zwrócą się o taką mediację. Słowa uznania, jakie padły na zjeździe zarówno z ust delegatów, jak i gości pod adresem ustępującego i ponownie wybranego kierownictwa Kongresu stwarzają nadzieję, że dobry kierunek działania obrany dwa lata temu będzie kontynuowany i tego trzeba życzyć wybranym władzom Kongresu z całego serca. Te dwa zdawałoby się marginalne zjawiska, jak sprawa lustracji i konflikt w Związku Polaków w Kanadzie zasygnalizowały, że nie wszystko weszło na prostą drogę, a czające się tu i ówdzie zło może dać znać o sobie.

Zdzisław Mercik
Delegat ZHR
w Kanadzie na zjazd KPK

•••

OŚWIADCZENIE XL WALNEGO ZJAZDU KONGRESU POLONII KANADYJSKIEJ

Delegaci XL Walnego Zjazdu Kongresu Polonii Kanadyjskiej, który odbył się w dniach 17 - 19 października 2008 r. w Mississaudze, Ontario, z satysfakcją informują całą społeczność polonijną, że nasz Zjazd zakończył obrady wytyczając kierunki działalności KPK na następną kadencję.

Zjazd bardzo wysoko ocenił działalność ustępującego zarządu i jego prezesa Władysława Lizonia. Z wielkim uznaniem przyjęto te działania, które przyczyniły się do zniesienia wiz dla Polaków odwiedzających Kanadę, i podpisania umowy socjalnej oraz umowy o wymianie młodzieży między Polską i Kanadą. Te i inne działania Zarządu Głównego doprowadziły do znacznego wzrostu prestiżu KPK i Polonii zarówno w Kanadzie jak i w Polsce.

Wybrano nowe władze KPK na kadencję 2008-2010. Prezesem Zarządu Głównego KPK ponownie został Władysław Lizon z okręgu Mississauga, a I wiceprezesem Zarządu Głównego został ponownie Jarosław Nowinka z okręgu Alberta.

Na posiedzeniu Rady KPK w dniu 16 października 2008r, członkowie Rady Kongresu, składającej się z prezesów okręgów KPK i prezesów organizacji centralnych oraz prezesa Fundacji Millenium, wybrali na Przewodniczącego Rady KPK Jana Cytowskiego, prezesa okręgu Toronto, Ontario.

Jesteśmy przekonani, że nowo wybrane władze Kongresu w duchu wzajemnego zrozumienia i współpracy z całą Polonią oraz organizacjami kongresowymi zrealizują obszerny i ambitny program działania uchwalony przez XL Walny Zjazd KPK. Szczególnie gratulujemy reprezentantom akademickiej młodzieży polonijnej, która przybyła na Zjazd i przedstawiła swoje dotychczasowe osiągnięcia i plany na przyszłość. Pozwala nam to mieć głębokie przekonanie, że przyszłość Poloni i organizacji polonijnych, w tym KPK, będzie w godnych rękach.

Delegaci dziękują okręgowi Mississauga KPK i zrzeszonym w okręgu organizacjom, ze szczególnym uwzględnieniem Koła Przyjaciół Harcerstwa, za wspaniałą organizację Zjazdu i gościność.

Serdecznie pozdrawiamy całą Polonię. Wyrażamy przekonanie, ze dotychczasowe osiągnięcia zaowocują jeszcze szerszym poparciem i zaangażowaniem calej Polonii w naszą działalność dla dobra Polonii, Kanady i Polski.

Delegaci i Prezydium
XL Walnego Zjazdu KPK Mississauga

 Zdzisław Mercik Gazeta


 

   


 


    

                                            S  P  O  N  S  O R

 

WIADOMOŚCI PROSTO Z POLSKI
 

 

 

 

Środa, 2008-11-12

PREZYDENCKA GALA PRZEGRAŁA Z SERIALAMI
Wielu na balu nie zatańczyło, niewielu go oglądało

Lech Wałęsa "nie zasłużył", premier nie chciał, a Polacy woleli co innego... byle tylko nie oglądać wielkiej prezydenckiej gali w Teatrze Wielkim. Transmisję w TVP1, mimo, że władze publicznej robiły co mogły, widział ledwie co piąty Polak, który tego wieczora siedział przed telewizorem. Gala przegrała z serialami emitowanymi w tym czasie w innych telewizjach.
Według danych AGB Nielsen Media Research koncert "Nasza Niepodległa" zgromadził przed telewizorami 8,7 proc. Polaków (3,2 mln widzów). Ten wynik dał TVP1 około 18 proc. udziałów w rynku i nie pomogło nawet, że władze TVP2 zdecydowały nie robić w tym czasie konkurencji "Jedynce" i nie wyemitowały super-popularnego "M jak miłość" (średnio ponad sześć milionów widzów), a drugi odcinek cieszących się mniejszym entuzjazmem wśród widzów "Barw szczęścia".Serial i tak pobił prezydencką galę, bo zgromadził przed telewizorami blisko 4,5 miliona rodaków.
Wyznania ciekawsze niż śpiew Maryli
Szef TVP2 Wojciech Pawlak zaprzecza w rozmowie z "Dziennikiem", że zmiana ramówki na ten wieczór miała coś wspólnego z próbą "podciągnięcia" popularności gali w bratniej stacji. - Emisja drugiego odcinka "Barw szczęścia" zamiast "M jak miłość" była podyktowana chęcią wcześniejszego rozpoczęcia "Kabaretowej Nocy Listopadowej", która okazała się największym przebojem telewizyjnym świątecznego wieczoru. Emisja "M jak Miłość" oznaczałaby start gali kaberetowej dopiero około 21.40, a tym samym obniżenie widowni programu - tłumaczy Pawlak.
Ale nawet pomimo braku popularnego serialu w ramówce TVP2 Polacy i tak chętniej niż głosu Maryli Rodowicz słuchali "Wyznań gejszy", filmu który po 20:00 wyemitował Polsat (3,7 miliona widzów). Mniej więcej tylu samo Polaków między 20:00 a 21:30 śledziło co dzieje się "Na Wspólnej" i u policjantów z "W-11 wydziału śledczego".
TVN24

NIE ŻYJE BP MARIAN ZIMAŁEK
Odszedł przyjaciel młodzieży

Bp Marian Zimałek zmarł w wieku 77 lat
TVN24W wieku 77. lat zmarł Marian Zimałek, emerytowany biskup pomocniczy diecezji sandomierskiej i wieloletni nauczyciel młodzieży - poinformował w czwartek Ks. Dariusz Woźniczka z biura prasowego Konferencji Episkopatu Polski.
Święcenia kapłańskie otrzymał w 1955 roku. Był notariuszem Sądu Biskupiego i prefektem młodzieży szkół średnich w Sandomierzu, później został dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa i rektorem kościoła Świętego Ducha.
Od 1972 r. pełnił funkcję profesora, w 1973 r. mianowany został wicerektorem, a trzy lata później rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Działał również jako moderator Diecezjalnego Ośrodka Powołań, był egzaminatorem prosynodalnym i sędzią Sądu Biskupiego.
25 marca 1992 r. został przeniesiony do diecezji sandomierskiej na stanowisko biskupa pomocniczego. Od 29 grudnia 2007 roku przebywał na emeryturze.
TVN24

SPOTKANIE Z PREZESEM EUROPEJSKIEGO BANKU CENTRALNEGO
Premier leci do Niemiec w sprawie euro

Data wprowadzenia w Polsce euro dzieli polską scenę polityczną. Mimo to premier Donald Tusk w środę leci do Niemiec, by tam o wprowadzeniu europejskiej waluty rozmawiać z prezesem Europejskiego Banku Centralnego, Jean-Claudem Trichetem.
Przed tygodniem rząd przyjął mapę drogową wejścia Polski do strefy euro. Rada Ministrów chce, aby wspólna europejska waluta została wprowadzona 1 stycznia 2012 r.
W ubiegły wtorek szef rządu przekonywał do euro z szefami partii i klubów parlamentarnych.
Szybkie wejście do strefy euro popiera Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe ora SLD. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość jest zdania, że termin zaproponowany przez rząd jest zbyt szybki.
Aby euro mogło zostać wprowadzone w Polsce konieczna będzie zmiana konstytucji. By mogło do tego dojść, konieczne będą głosy posłów Prawa i Sprawiedliwości. Ponadto partia Jarosława Kaczyńskiego opowiada się za przeprowadzeniem referendum co do terminu przyjęcia europejskiej waluty.
PAP

"KAŻDY CZŁOWIEK MA POCZUCIE WŁASNEJ GODNOŚCI"
Kaczyński wyjaśnia, dlaczego nie zaprosił Wałęsy

- Trudno od kogokolwiek (...) wymagać tego, aby siadał przy jednym stole z człowiekiem, który go w sposób niezwykle grubiański lżył - tak prezydent Lech Kaczyński odpowiedział na pytanie, dlaczego na galę z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości nie został zaproszony Lech Wałęsa.
Już po zakończeniu uroczystości prezydent udzielił wywiadu telewizji publicznej. Na pytanie, czy nie było błędem niezaproszenie dawnego lidera Solidarności i późniejszego prezydenta Rzeczpospolitej, aktualny prezydent odparł, że od nikogo nie można wymagać, by usiadł przy jednym stole z człowiekiem, który go "lżył". - Każdy człowiek ma poczucie własnej godności. Na pewno to, że prezydent jest najwyższym przedstawicielem RP, nie oznacza, że jego poczucie godności polega na tym, iż wolno mu ubliżać, najbardziej grubiańskimi słowami, jaki zna język polski. A ja - skądinąd i mój brat (...) - słyszeliśmy te słowa wielokrotnie - mówił.
Lech Kaczyński podkreślił, że nie kwestionuje zasług Lecha Wałęsy "w końcu lat siedemdziesiątych, w latach osiemdziesiątych". - I wtedy byłem obok niego - dodał.
Kaczyński u boku Wałęsy, a Tusk gdzie?
- Nie przypominam (sobie) z tych czasów obok niego obecnego premiera - chociaż działał w podziemiu, co uczciwie przyznaję - czy obecnego marszałka
Sejmu - chociaż też działał w podziemiu, też to przyznaję - natomiast ja byłem. Był też na pewną odległość, bo mieszkał w Warszawie, mój brat - kontynuował dalej Lech Kaczyński.
- Jeżeli Lech Wałęsa, po pierwsze przeprosi za to, co mówił. Po drugie, jeżeli oceni w sposób obiektywny swoje rządy z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych, kiedy to do olbrzymich wpływów doszli ludzie z dawnego aparatu bezpieczeństwa - to trzeba sobie jasno powiedzieć, kiedy do olbrzymich wpływów doszli ludzie podobni do pana Mieczysława Wachowskiego, to wszystko jest wtedy możliwe - dodał prezydent.
Prezydent zadał też retoryczne pytanie, dlaczego w Polsce "niektórym wolno wszystko, a niektórym nie wolno nic". Dodał, że chciałby, aby to pytanie usłyszało wiele milionów Polaków, bo - jak zaznaczył - jego "największym kłopotem" jest "umożliwienie mu kontaktu z narodem".
Pytany o nieobecność premiera Tuska na gali z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości, Lech Kaczyński powiedział: "no cóż, dziwię się, no ale cóż mogę zrobić, przecież to rząd wyłoniony w demokratycznych wyborach". "Powstaje tylko pytanie, czy Polacy w zeszłym roku istotnie wiedzieli między kim a kim i miedzy czym a czym wybierają. Myślę, że tutaj było jedno wielkie nieporozumienie, no ale tak wybrali" - dodał.
Patriotyzm dzisiaj
W dalszej części wywiadu prezydent mówił także o patriotyzmie. Jego zdaniem niezbędnym elementem tego, "żeby być dobrym Polakiem" jest "szczególne poczucie związku emocjonalnego z ojczyzną". - A to poczucie jest przez niektórych kwestionowane. Nie można powiedzieć, że współczesny patriotyzm to jest tylko silna gospodarka i zamożni obywatele - zaznaczył Lech Kaczyński.
Zastrzegł, że silna gospodarka jest nam niezwykle potrzebna, ale też potrzebny jest - jak mówił - "język, kultura, poczucie tożsamości, znaczenie w Europie i w miarę naszych możliwości - na świecie".
Lech Kaczyński ocenił też, że "niepodległość jest rzeczą niezmiernie cenną". - I chociaż dziś nie wymaga krwi - nie wiadomo, jak będzie jutro, ale dziś nie wymaga - to wymaga olbrzymiego wysiłku" - mówił.
- Patriotyzm jako przywiązanie głębokie do ojczyzny, jako poczucie tożsamości z krajem, poczucie, że jest się (...) ze Śląska lub Warszawy, jest się góralem lub Kaszubem, ale przede wszystkim jest się Polakiem, jest w dalszym ciągu nam niezmiernie potrzebne - zaznaczył Lech Kaczyński.
- Niemcy, Francuzi - wszystko nasi sojusznicy - oni świetnie o tym pamiętają, jeżeli obserwuję posiedzenia Rady Europejskiej, to znakomicie to widzę - dodał.
PAP

Dalej...

   

 

FAKTY ZE ŚWIATA
 

 

 

 

Środa, 2008-11-12

PIĘĆ DNI PO PODOBNEJ TRAGEDII NA HAITI
Znów zawaliła się szkoła - tym razem bez ofiar

Pięć dni po katastrofie, w której zginęło ponad 100 osób, na Haiti znów zawaliła się szkoła. Tym razem, wbrew pierwszym informacjom, nie było ofiar.
Szkoła "Grace Divine" w stolicy Haiti, Port-au-Prince, zaczęła walić się w godzinach zajęć, ale większość dzieci miała właśnie przerwę i przebywała poza budynkiem. Według inspektora budowlanego Edouarda Ernseau, dwóch uczniów doznało poważnych urazów głowy, a siedmiu zostało lżej rannych.
Nikt nie zginął, chociaż CNN informowała o 100 potencjalnych ofiarach.
Nikt też nie został uwięziony pod gruzami, ale na wiadomość o katastrofie na miejsce przybiegły tłumy zdenerwowanych rodziców.
Kolejna taka tragedia
Haitańczycy obawiali się, ze powtórzy się tragedia sprzed zaledwie pięciu dni. Na biednych przedmieściach Port-au-Prince zawaliła się kościelna szkoła, w której trwały właśnie zajęcia.
W gruzach znalazł się trójkondygnacyjny, betonowy budynek szkoły, do której uczęszczały dzieci pochodziły z miejscowej dzielnicy nędzy. Zginęło prawie 100 osób.
Dyrektor zawalonej szkoły został aresztowany.
PAP, CNN

PHENIAN ZAOSTRZA POLITYKĘ, WOBEC POŁUDNIOWEGO SĄSIADA
Korea Północna zamyka granice

Rośnie mur pomiędzy Koreą Północną i Południową. Od 1 grudnia Phenian zamierza zamknąć granice lądowe ze swoim południowym sąsiadem. - Marionetkowy południowokoreański rząd nie powinien zapominać, że relacje pomiędzy Koreami są obecnie na rozdrożu i stoją w obliczu całkowitego zerwania - czytamy w doniesieniach agencji północnokoreańskiej agencji KCNA.
Półwysep Koreański dzielą obecnie dwie granice lądowe. Jedna z nich znajduje się we wschodniej górzystej części Półwyspu. Druga, otwarta dla turystów od niemal roku, przebiega przez park przemysłowy i nadmorskie miasto Kaesong.
Od 1 grudnia - zmknięte
Na razie nie jest jasne, czy Korea Południowa utrzyma dostęp do parku, gdzie obecne są jej interesy. - Informujemy oficjalnie stronę południową, że faktyczny rozstrzygający krok, podjęty przez armię Korei Północnej, by ograniczyć i odciąć wszystkie przejścia lądowe na linii granicznej, wejdzie w życie z dniem 1 grudnia - poinformowała agencja.
Dotąd Seul nie potwierdził doniesień agencyjnych.
Rośnie napięcie na linii Phenian-Seul
W październiku Phenian zagroził Korei Południowej konsekwencjami, jeżeli ta nie zaprzestanie transgranicznej "propagandy", głównie w postaci rozrzucanych przez organizacje pozarządowe ulotek, krytykujących Phenian. Nie dalej jak we wtorek, jedna z południowokoreńskich organizacji praw człowieka zapowiedziała utworzenie komitetu ds. naruszeń na Północy. To również mogło zwiększyć irytację Phenianu.
Ale relacje pomiędzy krajami pogarszają się od lutego, kiedy w Seulu rządy objął konserwatywny prezydent Lee Myung-bak. Zaraz potem Myung-bak zapowiedział zaostrzenie kursu wobec Korei Południowej z jednej strony, ale też masową pomoc gospodarczą z drugiej.
Rozdzielająca oba kraje strefa zdemilitaryzowana, uważana jest za najsilniej strzeżoną granicę świata.
Reuters, PAP

BRYTYJCZYCY I ROSJANIE POKONALI PIRATÓW
Morska bitwa u wybrzeży Somalii

Wspólna akcja brytyjskiego i rosyjskiego okrętu wojennego zapobiegła uprowadzeniu duńskiego statku. W tym samym czasie u wybrzeży Jemenu piraci uprowadzili turecką jednostkę.
Somalijscy piraci próbowali uprowadzić duński statek w Zatoce Adeńskiej. Ku jednostce "Powerful" dwukrotnie podpływały łodzie motorowe piratów, z których padały strzały z broni maszynowej.
Na szczęście dla Duńczyków do akcji wkroczył patrolujący akwen okręt "HMS Cumberland" i rosyjska fregata "Nieustraszony", w powietrze wzbiły się też śmigłowce stacjonujące na okrętach. Piraci ustąpili.
Mniej szczęścia mieli tureccy marynarze płynący w tym czasie u wybrzeży Somalii. Z informacji tureckiej agencji Anatoli wynika, że ich jednostka wpadła w ręce piratów.
Piraci rządzą w Rogu Afryki
Somalijscy piraci są wielkim zagrożeniem dla statków, korzystających z bardzo ruchliwego szlaku morskiego, łączącego Europę z Azją i Bliskim Wschodem. Wymuszają milionowe okupy, narażają armatorów na zwiększone koszty ubezpieczenia, zagrażają dostawom pomocy humanitarnej.
Na początku października Międzynarodowe Biuro Morskie szacowało, że co najmniej 55 statków zostało w tym roku zaatakowanych przez somalijskich piratów w Zatoce Adeńskiej i na Oceanie Indyjskim.
Reuters, Guardian, PAP

Dalej...

   

 

PODRÓŻ  DOOKOŁA  POLSKI - CIEKAWE  MIEJSCA - KIELCE
 

 

W cyklu Podróż dookoła Polski - ciekawe miejsca... przybliżamy najpiękniejsze regiony w Polsce- te znane i mniej znane. Opowiadamy historię pięknych polskich miejsc, ale ponieważ Polska to nie porośnięty puszczą skansen, lecz rozwijający się dynamicznie, nowoczesny kraj to pokazujemy też jak wyglądają różne zakątki Polski dziś.

INDEX

Dzisiaj Kielce


 

 

 

KIELCE



Kielce - stolica ziemi świętokrzyskiej, sandomierskiej i ponidziańskiej, położona w centrum Polski. Miasto zajmuje dziś obszar 109 km2, zamieszkiwane jest przez ponad 210 tys. osób. W dwie, trzy godziny można tu dojechać z Warszawy, Krakowa, Łodzi, Katowic, Lublina.


Urząd Miasta od Placu Konstytucji

Lokalizacja w dolinie otoczonej prastarymi Górami Świętokrzyskimi sprawia, że turyści czują się w Kielcach znakomicie. Można tu zwiedzać liczne muzea, podziwiać zabytkowe budowle świeckie i sakralne.

 


Kielce- Pałac Biskupów


Wzgórze Zamkowe
 


Katedra NMP w Kielcach

Czysta, smaczna woda, świeże powietrze i mnóstwo terenów zielonych, to doceniane przez mieszkańców i przyjezdnych walory.
Znawcy nazywają stolicę województwa świętokrzyskiego "największym muzeum geologii pod gołym niebem", jest to bowiem jedyne miasto w Europie, posiadające w swych granicach tak wielką różnorodność formacji geologicznych. Skały ery paleozoicznej: triasu, trzeciorzędu i czwartorzędu można podziwiać w kieleckich rezerwatach, a tych jest w granicach miasta aż pięć.

Dalej...
 

   



 

PRZEZ BOJE, PRZEZ ZNOJE, PRZEZ TRUD-KOMBATANCKIE LOSY
 

 

Dzisiaj publikujemy czterdziesty artykuł z serii wspomnień kombatanckich spisanych przez Kazimierza Patalasa w książce zatytułowanej Przez boje, przez znoje, przez trud-kombatanckie losy
 

 

Stanisław Smoleński (senior)

WSPOMNIENIA
Spisane od grudnia 1987 do lutego 1988

Pierwsza część wspomnień Stanisława Smoleńskiego(seniora) w poprzednim wydaniu Polishwinnipeg.com dziś ciąg dalszy.

Pozostawaliśmy na Litwie przez cały rok, od 1939-go do 1940- go. Przyszli bolszewicy. Litwini przekazali nasz cały obóz sowieckim władzom wojskowym i NKWD. Tym razem Litwini okazali się przyzwoici. Major Jaksztas zwołał oficerów i powiedział: "Muszę was przekazać konwojowi sowieckiemu. Kto ma ciemne punkty w życiorysie, za które mogła by mu grozić śmierć, niech ucieka do Polski." Skorzystało z tej okazji około dwudziestu, m. inn. prokuratorów. Litwini nie włączyli ich do listy przekazywanej Sowietom.

Przyszedł konwój, sprawdzili listę. Konwoje były to specjalne oddziały wojskowe, prawdopodobnie NKWD. Ustawiono nas w szeregu i Litwin czytał listę, sprawdzał a NKWD przyjmowało wszystkich po kolei, ustawiało dziesiątkami i otaczało swoim konwojem. Zapowiedzieli, że: "szag w lewo, szag w prawo, konwoj prinimajet arużja" (krok w lewo, krok w prawo, a konwój użyje broni). Utkwił mi w pamięci jeden szczegół, gdy konwój prowadził nas przez miasteczko w Kalwarii, a żydowskie dzieciaki rzucały w nas błotem,
wymyślały i krzyczały.

Wpakowali nas do wagonów, zdaje się osobowych i powieźli do Kozielska. Nie pamiętam jak długo jechaliśmy. Przyjechaliśmy do Kozielska. Ze stacji do klasztoru w Kozielsku było na piechotę parę kilometrów. Stosunki między oficerami w obozie były poprawne. Miałem kolegę Litwina, młodego chłopaka, który był podporucznikiem w polskim wojsku. Co ciekawsze, był on prawdopodobnie bratankiem majora Jaksztasa. Był traktowany przez niego tak samo jak i my, a młody Litwin był lojalnym polskim oficerem. Był on artystą malarzem po studiach w Akademii Sztuk Pięknych. Narysował mi karykaturę litewskiego żołnierza. Mam prawdopodobnie gdzieś jeszcze ten
rysunek. Pamiętam bardzo męczący marsz ze stacji kolejowej do klasztoru. Ludzie wieźli ze sobą sporo bagażu i później nie mogli go unieść. Ciekawy był tu stosunek kolegów. Nie byłem już wtedy młody, byłem powołany jako starszy rezerwista. Miałem 42 lata. Dźwigałem płaszcze, koce, bo zbliżała się zima. Byłem wdzięczny kolegom, którzy po drodze odbierali mi części bagażu i pomagali nieść. Nie zawsze tak jednak było. Pamiętam jednego majora, który się specjalnie obładował. Był raczej nielubiany jak większość oficerów sztabowych. Rzucał walizki po drodze i nikt mu nie pomógł. W ogóle jednak stosunki między kolegami były przez cały czas obozów na Litwie i w Kozielsku bez zarzutu. Moje doświadczenie wskazuje, że nie jest prawdą, że
Polacy są niekoleżeńscy jak to się często mówi. Mieliśmy czasem przykre stosunki między oficerami rezerwy a oficerami zawodowymi. Szczególnie oficerowie sztabowi odnosili się do rezerwisty z lekceważeniem.

W Kozielsku były dwa klasztory. Jeden męski, drugi o wiele mniejszy, żeński. Nas wpędzili na mały dziedziniec żeńskiego klasztoru. Było nas około czterystu oficerów. Kazali nam usiąść, raczej kucnąć. Na rogach dziedzińca stały samochody ciężarowe z karabinami maszynowymi skierowanymi na nas. Każdy reagował w inny sposób. Ja odmawiałem pacierz. Kilku ludzi zemdlało. Sanitariusze w białych kitlach zabrali ich na noszach. Po tym pokazie grozy wprowadzili nas do więzienia. Był to ciężki budynek betonowy. Kazali nam znów usiąść w kucki pod ścianami. I, co charakterystyczne dla bolszewików, - przynieśli kociołki z gorąca zupą - krupnikiem. Dali nam tego krupniku po wstępnym przyjęciu z karabinami maszynowymi. Następnie przydzielili nas do dużego klasztoru. Składały się nań szereg mniejszych budynków - cerkwi. W cerkwiach przygotowane były
prycze, bo my przyszliśmy na miejsce tych, których niedawno wywieźli
do Katynia. Prycze były piętrowe. Leżałem na czwartym piętrze. Wchodziło się tam po drabinie. Miałem dookoła postacie Świętych malowanych na ścianach. Mieszkałem z kapitanem Łabanowskim i z jego 16-to letnim synem, junakiem. Poszedł do wojska do pułku ojca. Bolszewicy zabrali i ojca i syna. Postępowali z nimi przyzwoicie i nie rozłączyli ich nigdy ani w Kozielsku, ani potem w Griazowcu. Aż do przejścia do polskiej armii udało im się trzymać razem.

Kozielsk był bardzo zapuszczony. Sady owocowe w klasztorze wymarzły kompletnie. Jednym z naszych zajęć było wycinanie wymarzniętych drzew. Drzewo to służyło nam do różnych robót. Rzeźbiliśmy z nich figurki. Klasztor w Kozielsku był zbudowany w dwóch poziomach. Wyższy poziom stanowiły cerkwie, a poziom niższy to bloki z małymi celami dla mnichów. Między tymi dwoma poziomami były schody, niegdyś marmurowe. Służyły nam jako surowiec do wyrabiania osełek, które nam stale zabierano. Sowieci mieli w klasztorze warsztat samochodowy. Nauczyłem się, jak się tam zmienia olej w samochodzie. Stary olej przepuszcza się przez gałgany, żeby odcedzić grube zanieczyszczenia i tak przefiltrowany płyn wlewa się na nowo do samochodu. Nauczyłem się tam również zakładać przewody elektryczne. Nigdy przedtem nie widziałem przewodów z drutów kolczastych, bez izolacji. Drutu kolczastego było pod dostatkiem. Prowadziło się wiec linie w pewnej odległości, żeby nie spowodować spięcia.
Dalej...

   

 

POZA  GNIAZDEM.  WIZERUNKI  EMIGRANTKI  POLSKIEJ  W  KANADZIE  W  XX  WIEKU
 

 

Dzisiaj rozdział I książki prof. Marii Anny Jarochowskiej zatytułowanej "Poza gniazdem. Wizerunki emigrantki polskiej w Kanadzie w XX wieku". Książkę można nabyć  w biurze "CZASU".

CZĘŚĆ DRUGA : W pojedynkę

ROZDZIAŁ III
Polki masowej emigracji politycznej

W maju 1945 roku polscy uchodźcy wojenni w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych z dnia na dzień przekształcili się w pierwszą masową polską emigrację polityczną na kontynencie północno amerykańskim. Traktat poczdamski i następujące po nim uznanie Tymczasowego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z Lublina, jako tymczasowego rządu polskiego na arenie międzynarodowej pozbawiły legalności rząd polski w Londynie i dziesiątki tysięcy Polaków rozsianych po Zachodzie postawiły przed dylematem powrotu do Kraju, albo emigracji. Większość wybrała emigrację. Wszakże sporą ich częścią były elity przedwojennej Polski, polityczne, wojskowe, intelektualne i gospodarcze. Budowniczowie suwerennej Polski międzywojnia, albo z własnego doświadczenia, albo z doświadczenia krewnych i przyjaciół znali komunizm sowiecki. Niejednokrotnie w czasie I wojny światowej i wojny lat 1920/22 brali oni i one udział w walkach z Czerwoną Armią, a następnie doświadczenia II wojny światowej upewniły ich o niebezpieczeństwie powrotu do Polski po roku 1945. Przecież powrót do Kraju po 1945 r., nawet dla prostych żołnierzy Armii Polskiej na Zachodzie oznaczał niejednokrotnie przysłuchiwania w Urzędzie Bezpieczeństwa, czasami zakończone więzieniem lub śmiercią.

Rząd kanadyjski, mimo oficjalnego uznania Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej był życzliwy dla uchodźców. Wieści o morderstwach dokonywanych na Polakach po 17 września 1939 r., i o masowych zsyłkach całych rodzin w głąb ZSRR do gułagów lub do pracy w kołchozach choć nie ogłaszane oficjalnie przeciekały do administracji kanadyjskiej jeszcze w latach wojny. Wśród indywidualnych urzędników imigracyjnych Kanady budziły sporo sympatii i życzliwości dla uchodźców składających podania o stały pobyt. Kanada nie tylko widziała się ich dobroczyńcą, ale faktycznie nim była i nowi imigranci, a przede wszystkim ci co należeli do polskich przedwojennych elit, dobrze to rozumieli. Obie strony, kanadyjska i imigrancka związały się więc życzliwością i zaufaniem.

Imigranci napływający do Kanady dzielili się regionalnie na dwie grupy. Przedstawiciele polskiego świata politycznego, intelektualnego i artystycznego, arystokracja oraz liczni ziemianie, którzy mieli już przyjaciół lub krewnych w Kanadzie wschodniej starali się pozostać w ich pobliżu, a szczególnie w Montrealu lub Toronto. Natomiast zdemobilizowani żołnierze i oficerowie bez prywatnych sponsorów kierowani byli przez władze kanadyjskie do prowincji zachodnich. Stąd wytworzyły się dwie grupy o różnych doświadczeniach imigracyjnych i o różnej dynamice życia.

DiPisi i żołnierze ze zdemobilizowanego wojska polskiego rozsiani na ogromnych przestrzeniach Kanady zachodniej odpracowywali swoje kontrakty na roli, w buszu lub na służbie domowej, poczym starali się przenieść do miast, przede wszystkim do Winnipegu, Edmontonu, Calgary lub Vancouveru i dopiero tam zaczynali organizować swoje społeczności polonijne. Natomiast Polonia montrealska i jednoczesna z nią torontońska miały już oparcie wśród uchodźców z początków lat 40-tych i wcześniej zaczynały swą intensywną działalność organizacyjną.

Wiele kobiet, które przybyły do Kanady w początkowym stadium wojny miało za sobą spore doświadczenie w organizowaniu i prowadzeniu akcji społecznych. Poza tym z własnego doświadczenia znały szok wywołany innością Kanady i rozumiały potrzebę organizacji niosących pomoc napływającym współrodakom. Stąd jeszcze w latach wojny lub zaraz po jej zakończeniu pojawiły się takie organizacje jak Stowarzyszenie Polskich Uchodźców Wojennych, Centrum Pomocy dla emigrantów zorganizowane przy klasztorze Sacre Coeur w Montrealu, Stowarzyszenie Kombatantów, Koło Byłych Żołnierzy w Kanadzie, aby wymienić kilka przykładów. Było zupełnie jasne, że wśród pierwszych grup uchodźców wzajemna pomoc była koniecznością, a dzięki organizacjom zwielokrotniała każdy wysiłek indywidualny. Kobiety potraktowały te nowe zadania działalności społecznej z nadzwyczajną powagą. Było to dla nich zastępstwo walki o wolną i niepodległą Polskę, to też wnosiły do każdej społecznej organizacji masę własnej energii, często ze stratą dla ich osobistego życia. Wszystkie były wszakże gorącymi patriotkami, a wiele posiadało bohaterskie karty życia jeszcze z czasów I lub II wojny światowej. Dla reżymu komunistycznego w Polsce były one jednak niewygodnymi świadkami nieustępliwej postawy powojennej imigracji w Kanadzie wobec podporządkowania Polski Związkowi Sowieckiemu. Toteż o ile w PRL-u przedwojenne studia nad emigracją zarobkową kontynuowano, czego dowodem było wydanie publikacji pt. Pamiętniki emigrantów. Kanada., o tyle o emigracji wojennej i powojennej było zupełnie głucho. Najwyżej krążyły o niej niewybredne dowcipy wyśmiewające ich postawy i działalność. Najczęściej jednak starano się poprostu z pamięci narodowej wymazać nazwiska najbardziej zasłużonych imigrantów, mężczyzn i kobiet zarówno. Dzisiaj, po upływie półwieku, bardzo wiele z tych nazwisk można odszukać już tylko na cmentarzach. Przypomnienie ich postaci wydaje się koniecznym wypełnieniem luki w trwałym wkładzie powojennej Polonii kanadyjskiej w utrzymaniu polskości w drugim i nawet trzecim pokoleniu oraz w działalności społecznej kierowanej w trzech kierunkach : w stałym podtrzymywaniu na Zachodzie idei Polski niepodległej, w pomocy społeczeństwu w Polsce i we współudziale Polonii przy budowaniu kanadyjskiej wieloetnicznej kultury.

Dalej...

   

 

 

Kalendarz Wydarzeń

 15 listopada  2008 r.  godz. 18:30



Jak co roku o tej porze kiedy chłodno już na dworze
do Sokoła zapraszamy bo zabawę urządzamy
wszystkich dobrze ugościmy
miły wieczór zapewnimy
 

Bankiet 102-giej Rocznicy Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego Sokół Winnipeg przy 717 Manitoba Avenue , odbędzie się w Sobotę 15-go Listopada.

Koktajle o godz. 18:30, kolacja o 19:15, cena biletów $20.00 od osoby. Bilety do nabycia w polskich placówkach handlowych, w siedzibie i u członków organizacji. Po bliższe informacje proszę telefonować na 339-7131 lub 294-4078.

Organizacja serdecznie wszystkich zaprasza

 

15 listopada  2008 r.  godz.  20 : 00


 

The Planetarium Auditorium at the Manitoba Museum.
190 Rupert Ave
Winnipeg, MB

 

22 listopada  2008 r.  godz. 18:30


 

22 listopada  2008 r.  od godz.16:00 do godz. 18:30

GLOW BOWLING!

PLACE: Billy Mosienko Bowling Lanes

DATE: Saturday, November 22, 2008

TIME: 4:00pm-6:30pm

R.S.V.P.: Pawel Pecold 960-1438; Pawel@shaw.ca

This is a great event for all ages!

Stowarzyszenie Polskich Kombatantow Koło #13 wspólnie z Polonijnym Klubem Sportowo Rekreacyjnym zaprasza dzieci, młodzież oraz całe rodziny na “Family Bingo Glow Bowling”. Impreza planowana jest na 22-go listopada w kregielni Billy Mosienko Bowling Lanes.

Zapraszamy do wspólnej zabawy!

What is the SPORTS & LEISURE CLUB?

It’s a fabulous place for children, teens and adults to gather and try new activities! This club is under the direction of Pawel Pecold and it will feature different events that will be held at SPK and at different recreational places around Winnipeg.  We will be organizing fun events such as canoeing, hiking, cycling, soccer games, volleyball games, etc.  This is a great way to get Polonia active in a different fashion, a great way to discover what fun things Winnipeg can offer and of course it’s always fun to meet new friends!  Spread the word to your children, friends, families, grandchildren, etc.  This is open to everyone and we want as many people as possible to join! 

For more information or to sign up, please call Pawel at 960-1438 or contact him via e-mail at pawel@shaw.ca.

SPK   organizuje  Klub Sportowo- Rekreacyjny  dla wszystkich grup wiekowych dla całej Polonii. Zaprasza się dzieci, nastolatków i dorosłych.  Klub prowadzić będzie Paweł Pecold. Organizować on będzie  różne imprezy w SPK oraz  w innych miejscach rekreacyjnych w Winnipegu.  Będziemy organizowali kajakarstwo (canoe), wspinaczki , sport rowerowy, piłkarstwo, siatkówkę i t.d.   Stworzy to okazje dla Polonii do zapoznania się z różnorodnymi formami aktywności, które oferuje Winnipeg, jak również okazję do poznania nowych przyjaciół. Zapoznajcie z tymi możliwościami wasze dzieci, przyjaciół, rodziny, wnuki etc. Te aktywności dostępne są dla wszystkich i wszystkich zapraszamy.

Szczegółowe informacje można uzyskać telefonując do Pawła (960-1438) lub e-mail :

paweł@shaw.ca

 

30 listopada  2008 r.  godz. 15:00


Federacja Polek  Ogniwo nr 7

zaprasza Polonię na prelekcję dotyczącą inwestowania, z udziałem pani Ilony  Szylkin.

Przyjdź aby zasięgnąć porady jak efektywniej zarządzać swoimi finansami!

Rodzaje inwestycji, unikanie problemów finansowych – to tylko niektóre z zaplanowanych zagadnień na to spotkanie.

Spotkanie odbędzie się w niedzielę 30 listopada br. o godz. 15:00 w Klubie Św. Jana Kantego, przy 700 Mountain Ave. ( wejście od ulicy Arlington)

Wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy!

 

 

 

 31 grudnia  2008 r.  godz. 18:00



 

SYLWESTER

Zbliża się szybko Nowy Rok. Czy macie jakieś plany ?
W SPK odbędzie się Zabawa Sylwestrowa. Grać będzie znany zespól DJ KOLT'a . Kolacje przygotuje pan Jan Leszczyński ( M&S Foods)

Napoje po przystępnych cenach. Proponujemy dwie ceny:

$ 40.00 kolacja, późne przekąski oraz tańce

Godz. 18.00 -koktajle

Godz. 19:00 kolacja

$ 20.00 Godz. 21:00 - przekąski oraz tańce.

Jak z tego wynika ceny są przystępne. Obiecujemy dobra zabawę !

W sprawie biletów i rezerwacji stolików prosimy telefonować do:. SPK 589-7638.
 

 31 grudnia  2008 r.  godz. 18:30


OGŁOSZENIA

The deadline for the Human Rights Commitment Award of Manitoba and the Sybil Shack Human Rights Youth award has been extended until November 14, 2008.  If you know of any group or individual, please review the 2008 criteria, attached in the nomination form.  Please contact me if you require more information. 

Patricia Knipe
Communications Director
Manitoba Human Rights Commission
204-945-5112

Attached is a letter and nomination form regarding the 2008 Human Rights Commitment Award of Manitoba and the Sybil Shack Human Rights Youth Award.  Please feel free to pass this information along to others.

This year’s Commitment Award will recognize activities which have advanced human rights by promoting the rights of children.  The Youth award will recognize a youth group or young person who has promoted respect for human rights and fundamental freedoms within Manitoba.

This year is the 60th Anniversary of the Universal Declaration of Human Rights and to celebrate, the Manitoba Human Rights Commission, the Canadian Human Rights Commission and the Manitoba Association for Rights and Liberties will be hosting a one day conference on December 10th. That evening we will have an awards dinner at which time the recipients of this year’s Commitment and Sybil Shack awards will be honoured.   Please consider those who you might want to nominate for one of these awards

ü Please consider the environment before printing this email.

 Patricia Knipe
Communications Director
Manitoba Human Rights Commission
204-945-5112
 

Załączniki :

ENGLISH NOMINATIONS FORM Downloads\Sound\ENGLISH_NOMINATIONS FORM.PDF

2008CALL FOR NOMINATIONS LETTER English Downloads\Sound\2008CALL FOR NOMINATIONS LETTER English.doc


Simplified 10-step suggested claim process for property left outside the present-day borders of Poland

 

 

 

Check

1.

 CHECK ELIGIBILITY.  Check the next 6 criteria to see if you are eligible

 

 

(1) As at 1 Sep 1939, were the property owners Polish citizens and did they reside in Poland?

 

 

(2) Are the claimants (the owners or their heirs) currently Polish citizens? (remembering that if at least one of the parents was a Polish citizen, the child is also considered a Polish citizen - you may just have to get it confirmed)

 

 

(3) Can you describe the property (land, buildings, improvements... or at least how many people lived there?  (loan documents, photos, something for valuers to work with. If there could sit be some living  witnesses, that works very well)

 

 

(4) If the original owners are dead, do the claimants have inheritance rights?

 

 

(5) Can the claimant explain if they made claims on this property before and if so what was the result?

 

 

(6) Can the claimant state where the owners and claimants themselves resided since the war?

 

 

 

 

2.

REGISTER CLAIM.  If as claimant you can say yes to the 6 criteria above, please make sure that you submit the initial claim registration by 31 December 2008 to the Voivode office where you or the property owners last lived in Poland, or if that is no longer in Poland to the office in Warsaw. We suggest you not delay gathering evidence. Do it now and worry about the rest of the process later.

 

 

 

 

3.

FILL IN MISSING BITS.  Start gathering the proof you will need for the items above (there are lots of ideas we can help with here, including various archives, lists, witnesses, etc.)

 

4.

Submit the needed evidence.

 

5.

If they ask for more evidence, ask for a time extension to gather it.

 

6.

 If you get rejected at any stage, let us know and we will see if we can help you fill the gaps.

 

 

 

 

7.

FINALISE CLAIM. When your eligibility is accepted, you will need to have the land valued  - we can help you find people do that.

 

8.

When the land is valued, submit the final claim and collect your 20% compensation.

 

9.

Appeal a rejection if you want to, if you think the decision was unfair.

 

10.

Celebrate success by investing the money wisely, including in a good cause like the Kresy-Siberia Foundation to help perpetuate the memory of our families experiences.

Kressy-Siberia Land Claims Campaign    (November.9. 2008)

-         Draft  - for discussion purposes only

-        See- http://www.kresy-siberia.org  for details of program guidelines and requirements
   and http://felsztyn.tripod.com for concept of the virtual museum

 The Canadian Polish Congress and the various KPK Branches would undertake a campaign to assist those people who qualify to fill in the initial applications (ie get their foot in the door) ….and submit a Land Claim within the Kressy Program that the Government of Poland has established. 
Deadline for submissions set by the Government of Poland is: December 31, 2008.
So the suggested deadline within Canada by any participating KPK organization in order to send the application by Registered Mail or KPK bulk courier would be Monday December 20th, 2008

Total Fee - $225.00 for each claim.
Disbursements:
$50.00
to fill in the initial application

        $25.00 to hire a consultant or clerical support (for each application)

        $25.00 for overhead costs -  additional research – telephone costs / rental of space / registered letters, data entry etc…..and fill in as much information as possible – name / village / region / description of land etc. …setting up a file with person’s documentation – proof of Polish citizenship (current and pre-war); proof of inheritance (lineage); proof of ownership etc. …

        Work could be done by KPK Branch, by KPK Organization, by Polish Church etc.

Note:  .if work done by volunteers ….the group would keep the fees for their own use; all excess funds would be retained by group or branch

$50.00  - KPK Branch for co-ordination, additional research etc.  If work done by volunteers the Branch or Organization would keep the fees for their own use.  If KPK Organization is co-coordinating the efforts – the KPK Organization would retain $25.00 and the KPK Branch would retain $25.00.  Or the Branch could work out a disbursement arrangement that would be mutually acceptable.
$50.00
  -  KPK Head Executive for co-ordination, advocacy, administration of files etc.
$50.00
to hire advocate/archivist / lawyer that would go to Poland and insure Congress support, or retain consultants in Poland to insure expeditious processing, research land titles etc.
$25.00
– would be disbursed to Friends of Kressy Siberia – Canada – to create a Canadian section of the Virtual Museum.

The individual or individuals would provide the minimum requirements in order for the file to be established.  If the minimum requirements were not met KPK would not request a fee and no file would be established..

A contract would be signed with KPK Branch to insure that there is no misunderstanding of services to be provided and limitation of contract.  There would be no guarantees – and no refund of fees.  

The fee is to cover filling in and filing of the initial application only – and to cover general advocacy (ie. lobbying) by KPK on behalf of the various claims filed by Polish citizens living in Canada.

The individual(s) would be provided with a check list of items required for submission and an action plan of how and who would be required to provided the required documentation and timeframe   ---and general process etc.

KPK would not advocate on behalf of any one file but would co-ordinate a class action request for settlement.

KPK may at some point in the future recommend to individuals that additional legal assistance would be required and that the individual(s) hire an additional lawyer or land claims consultant to continue the process to fruition. 

KPK would continue to advocate on behalf of the group action – but would not get involved in the details of each and every case.

KPK agreement for the one time fee would be the initial application and minimum documentation that would be completed and filed. 

KPK would endeavour to secure description of land or acquire documentation from land registry but would not be obligated to do so.  KPK would advocate for the entire group of individuals that had retained KPK services and also those that had independently submitted their own claim forms.

KPK would periodically monitor only the individuals who had used the services of KPK.

Individual(s) who have submitted their own claim application or through the use of an independent consultant / lawyer etc will be responsible to monitor their own progress. 

However KPK would ensure that all claim applications submitted by Polish Citizens living in Canada were dealt with expeditiously and fairly by the proper authorities – regardless of method of submission.

Cheques would be written to
:    Canadian Polish Congress - Branch (ie Toronto, Manitoba, London, Kitchener, Quebec, Alberta etc….)

KPK Branch would be responsible for:

Co-ordination: 

·        Each Branch would appoint a Kressy-Siberian Land Claims Coordinator, or a Chairperson of a Kressy-Siberian Land Claims Committee, or hire an individual that would do the Administration of the Kressy-Siberian Land Claims Campaign.

·        Establish dates, times and locations for individuals to come with documentation to get assistance to fill in applications

·        Responsible for Press Releases, Flyers, Church Bulletins etc…to notify public within each of the Branches/ Province etc.

Training and Orientation:

·        Training of Individuals or Organizations that would be authorized to fill in paperwork on behalf of Kressy Siberia Land Claims Campaign.

·        Ensuring that all documentation is standardized and as accurate and complete as possible – and insure quality control.

Disbursements:

  • to  KPK Organizations/ Churches etc – that did the paperwork - $50.00
  • to KPK HEB ($125.00 per application …of which $25 would go to Friends of Kressy Siberia Foundation - Canada)

 Administration of Files:

  • ensuring that all available documentation has been properly submitted
  • ensuring that clients are aware of outstanding documentation that need to be submitted, how to obtain the documentation etc ….and formally notified by mail. 
  • maintaining a periodic update via mail as to any updates on the overall Land Claims settlement
  • maintain financial records
  • establish and maintaining a data base of clientele and submission to KPK HEB for co-ordination  and advocacy on a National basis

KPK Head Executive Board 

·        Would appoint Chairperson of a Kressy-Siberian Land Claims Committee and hire a Coordinator and administrative staff (if necessary) that would Administer the Kressy-Siberian Land Claims Campaign.

·        Responsible for overall Communication and Information Campaign and Press Releases / Interviews with the Polish media in Canada

·        Would be responsible for financial records of monies received by KPK HEB

·        Would be responsible for disbursement to:  Friends of Kressy Siberian Foundation

·        Would be responsible for lobbying  -Polish Government & Liaison with Polish Embassy

·        Would be responsible to keep various participating Branches (Okregs) informed of overall update of land claims etc.


Ukazał się 10-ty numer polonijnego pisma „Pro Polonicum”!

Zawiera on m.in. następujące materiały:

Australia:            Mazurek Dąbrowskiego w świecie

USA:                     Helena Modrzejewska w krainie miedzi

O, kraju mój...

Rosja:                   Najcenniejszy polonik w Rosji

“Śladami Polaków po świecie” cz. 1 - Nowa publikacja Instytutu Polonicum

Argentyna:         Budowa pomnika Józefa Piłsudskiego przez Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Argentynie

Norwegia:          Polski kombatant z Narwiku

USA:                     Dzieje pomnika Tadeusza Kościuszki w West Point

Holandia:            Mija 63 rok od czasu zakończenia 2-giej wojny światowej

30 Kart Poloników Europy: (Belgia – 1; Szwajcaria – 9; Cypr – 2; Niemcy – 7; Dania – 1;  Francja – 1; Włochy – 1;  Holandia – 1; Norwegia – 2; Szwecja – 3;  Zdj. Król. – 1; Watykan-1.)

Pismo jest dostępne w prenumeracie, również poprzez Internet. Jest wydawane w technice PDF na CD-ROM. Numer zawiera 54 str. A4, duża liczba ilustracji.

Dalsze informacje na www.swisspass.ch/polonicum.htm 

Edyta & Stan MACH

Polonicum Machindex ® Institut

case  postale  1182   
CH-1701 Fribourg,
Szwajcaria     
Tel./Fax: 0041 (0) 26 684 13 71

 

Reklama w Polonijnym Biuletynie Informacyjnym w Winnipegu

Już od maja zapraszamy do reklamowania się w naszym Biuletynie, który odwiedza z miesiąca na miesiąc coraz więcej internautów. Obecnie miesięcznie notujemy ponad 4000 odsłon. Na naszej mailowej liście obecnie znajduje się 579 użytkowników.

Reklama na naszych łamach to znakomita okazja do zaprezentowania swojej działalności i usług - oferujemy Państwu kilka podstawowych, skutecznych reklamowych form, których cena znajduje się poniżej.
Zainteresowanych - prosimy o wysłanie do nas maila  bogdan@softfornet.com

 

 Cennik reklam:

1. Reklama (kopia wizytówki biznesowej, logo firmy z tekstem reklamującym o wymiarach wizytówki, tekst reklamujący również w wymiarach wizytówki..., jest doskonale widoczna, gwarantuje skuteczność przekazu.

Czas wyświetleń

Cena promocyjna

Cena regularna

Rok

$200

$400

Pół roku

$120

$240

Miesiąc

$90

$180

Dwa wydania

$40

$80

2.  Reklama indywidualna w promocji $200
     Twoja reklama trafi do internautów zapisanych na naszej liście jak
o
     jedyna wiadomość w mailu od nas.

3.  Artykuł na zamówienie w promocji $200
     Napiszemy i opublikujemy na stronie Biuletynu artykuł o Twoim biznesie
     lub serwisie.   

4. Sponsorowanie działów naszego Biuletynu,
np. Polonijny Kącik Kulinarny sponsowrwany przez
Restaurację XXX

Czas wyświetleń

Cena promocyjna

Cena regularna

Rok

$200

$500

Pół roku

$120

$300

5. Sponsorowanie Polonijnego Biuletynu Informacyjnego w Winnipegu $500/rok   

Sponsorzy Biuletynu będą umieszczeni na specjalnej stronie zbudowanej przez nas. Strona będzie uaktualniana na życzenie sponsora bezpłatnie do 10 zmian na rok.

Link do strony sponsora będzie się znajdował w każdym wydaniu biuletynu.

 



Copyright © Polonijny Link Winnipegu
Kopiowanie w całości jest dozwolone bez zgody redakcji pod warunkiem niedokonywania zmian w dokumencie.

23-845 Dakota Street, Suite 332
Winnipeg, Manitoba
R2M 5M3
Canada
Phone: (204)254-7228
Toll Free US and Canada: 1-866-254-7228